O sukcesie podopiecznych Rafała Pelczarskiego zdecydował jeden mecz, bo tak zakładał regulamin. Ludźmierzanie nie byli w uprzywilejowanej sytuacji, gdyż musieli wystąpić na wyjeździe. Nie przelękli się bardziej doświadczonego przeciwnika. Co prawda ten objął prowadzenie, ale szybko go stracił. Goście prowadzili już 5:2, ale gospodarze nie myśleli pasować i w 50 minucie zdołali złapać kontakt z rywalem. Odpowiedź Wiatru była natychmiastowa, zadana z ręki Panka. Wynik spotkania ustalił Słowakiewicz.
- Nie byłoby miło przegrać jadąc 11 godzin na drugi koniec Polski – mówi trener Wiatru, Rafał Pelczarski. - Jak zobaczyłem przeciwnika na rozgrzewce, to zdałem sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Starzy wyjadacze, może nie szybcy i zwrotni, ale cwaniacy, a tacy dla moich młodych chłopaków zawsze są trudni. Mądrze się bronili, a my jak zwykle mieliśmy milion sytuacji. Wyprowadzali kontry i strzelali nawet z powietrza. Były momenty, że ich mocno cisnęliśmy, ale też takie, po których było gorąco pod naszą bramką.
Ósemka Wejherowo – Wiatr Ludźmierz 4:8 (1:1, 2:4, 1:3)
Bramki dla Wiatru: Słowakiewicz 2, Pelczarski, Jachimczyk, Niziołek, Zacher, Panek.
Wiatr: Komperda (Udziela) - Jachimczyk, Panek, Hamrol, Szal, Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak, Niziołek, Widurski, Jaskierski, Zubek, Luberda. Trener Rafał Pelczarski.
Stefan Leśniowski










