25.03.2017 | Czytano: 2977

Górale w SuperFinale! Szarotka jeszcze walczy. Wiatr zagra o piąte miejsce (+zdjęcia)

Mistrzowie Polski zrobili swoje i awansowali do wielkiego finału. Szarotka wyrównała stan rywalizacji i jutro rozstrzygną się losy drugiego finalisty. Wiatr po wygranej w Sanoku zagra o piąte miejsce.

Mistrzowie Polski pewnie wygrali w Babimoście i wydawało się, że mecz u siebie będzie formalnością. Mimo, iż Górale szybko stracili gola, to zdołali odwrócić losy spotkania. Prowadzili 3:1, chwilę później 5:3, ale potem do głosu doszli przyjezdni, którzy w 20 sekundzie trzeciej tercji doprowadzili do wyrównania. Goście w dogrywce mieli stuprocentową sytuację, ale fenomenalną interwencją popisał się Pawlik. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 4 minucie dogrywki. Złotego gola, na wagę awansu do finału, zdobył Leja.

- Ciężki mecz – twierdzi grający trener Górali, Bartosz Gotkiewicz. – Podeszliśmy do meczu słabo skoncentrowani. Gdy prowadziliśmy 5:3 wydawało nam się, że spokojnie wygramy. Rywal jednak ambitniej grał niż my. W play off nie ważny jest styl, lecz wygrana. Cieszymy się z awansu do finału. Jedziemy do Gdańska na finał, a to był nasz cel. Mamy dwa tygodnie, by dobrze się do niego przygotować.

Mało kto stawiał na Szarotkę po wysokiej porażce na własnym parkiecie. Tymczasem nowotarżanie zawiśli wysoko poprzeczkę gospodarzom. Prowadzili już 2:0, ale dali się doścignąć. Byli blisko wygranej, bo jeszcze 14 sekund przed regulaminowym zakończeniem meczu prowadzili 3:2. Wtedy Rahovik zdobył wyrównującego gola, gdy na ławce kar przebywał Ryś. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W karnych lepsi o jedną bramkę byli goście.

- Sprawiliśmy małą niespodziankę. Jutro chcemy to powtórzyć – mówi Lesław Ossowski. – Spotkanie niezwykle wyrównane. Sporo walki. Musieliśmy wygrać, by przedłużyć nadzieje na grę w finale. Od początku byliśmy mocno skoncentrowani i zdesperowani. Końcówka nam nie wyszła, bo w regulaminowym czasie mogliśmy wygrać.

Wiatr zagra o piąte miejsce, po drugim zwycięstwie nad Sanokiem. – Trudny mecz. 90% zagrań gospodarzy były nieprzepisowe. Sędziowie musieliby bez przerwy odsyłać miejscowych na ławkę kar. Moi gracze się frustrowali i z boksu często posyłali docinki w stronę zawodników z Sanoka. Rywale o przepisach nie mieli pojęcia. Jak najmniej takich meczów – twierdzi trener Wiatru, Rafał Pelczarski.

Półfinały
Górale Nowy Targ- Fenomen Babimost 6:5 D (2:1, 3:3, 0:1; 1:0)

Bramki dla Górali: Leja 2, Stypuła, Krugiołka, Turwoń, Kostela.
Stan rywalizacji do dwóch wygranych 2:0
Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Kostela, Fryźlewicz, Wątorek, Subik, Krugiołka, Leja, Turwoń, Stypuła, Szewczyk, A. Tylka, Korczak, M. Tylka, Smarduch, Bisaga.

MUKS Zielonka – Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 3:4K (0:1, 2:1, 1:1; 0:0) karne 1:2
Bramki dla Szarotki: Augustyn, Chlebda, Sikora. Karne: Brzana i Żuk.
Stan rywalizacji do dwóch wygranych 1:1
Szarotka: Jastrzębski – Ossowski, Augustyn, Ligas, Chlebda, Barszczewski, Brzana, Żuk, Sikora, Ryś, Spyra, Widurski, Ślusarek.

O miejsca V-VIII
Wilki Sanok – Wiatr Ludźmierz 3:8 (1:2, 0:4, 2:2)

Bramki dla Wiatru: Pelczarski 3, Jachimczyk, Jachymiak, Słowakiewicza, Szal, samobójcza.
Stan rywalizacji do dwóch wygranych 0:2.
Wiatr: Komperda (Udziela) – Jachymiak, Jachimczyk, Hamrol, Panek, Niziołek, Zubek, Luberda, Pelczarski, Slowakiewicz, Zacher, Jaskierski, Szal.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Komentarze







reklama