Po pierwszej tercji wydawało się, że dla wicemistrzów Polski będzie to spacerek po krakowskim parkiecie. Grali składnie i skutecznie. Prowadzili 4:0 i… Chyba wysokie prowadzenie uśpiło ich, bo drugą odsłonę rozpoczęli od starty gola. Paniki jednak nie było, bo w połowie meczu prowadzili 7:2. Wtedy jednak zaczęła się mała katastrofa. Nowotarżanie stracili dwa gole grając w przewadze i… wadzili na konia gospodarzy, którzy tercję wygrali 6:4, a na drugą przerwę schodzili z dwubramkową stratą.
W trzeciej tercji wszystkiego można było się spodziewać po grającej w kratkę Szarotce. W przerwie musiała być niezła rozróba, bo w ostatnich 20 minutach Szarotka rozstrzelała gospodarzy.
- Graliśmy zrywami. Mieliśmy przestój w drugiej tercji, który nie powinien nam się zdarzyć. Powinniśmy zagrać tak jak w trzeciej tercji, kiedy akcje były płynne, składne i skuteczne. To był mecz z gatunku, który trzeba było wygrać – powiedział Lesław Ossowski.
Multi Killers Kraków – Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 6:14 (0:4, 6:4, 0:6)
Bramki dla Szarotki: Ślusarek 4, Chlebda 3, Augustyn 2, Budzoń, Brzana, Ligas, Ossowski, Ryś.
Stan rywalizacji play off do dwóch wygranych 0:1
Szarotka: Jastrzębski – Ossowski, Augustyn, Ligas, Budzoń, Chlebda, Brzana, Sikora, Ryś, Spyra, Widurski, Ślusarek.
Stefan Leśniowski










