20.11.2016 | Czytano: 1468

Przybijanie piątek i podawanie ręki

Dziewczyna zmienną jest – szczególnie na sportowych placach jest to najbardziej zauważalne. Ta przypadłość dotyczy nie tylko dorosłych kobiet. Przykładem może być spotkanie juniorek MMKS-u.

Nowotarżanki w sobotę rozbiły mistrzynie kraju. Te na własnym boisku nie miały nic do powiedzenia. Gospodynie niczym wytrwane pięściarski ustawiły rywala w narożniku i lały ile wlezie. Lały z uśmiechem na ustach. Zrelaksowane przybijały piątki po kolejnych bramkach. Zawodniczki na ławce podrygiwały w rytm muzyki. Normalnie piknik.

Nazajutrz po 20 minutach również zanosiło się na kolejny spacerek przyjezdnych po parkiecie Trzebini. Podhalanki prowadziły 5:1, a w połowie meczu 8:2 i… Chyba pomyślały, że przeciwniczki są już na kolanach, z których się nie podniosą. Przeliczyły się! Dostały nauczkę, że żadnego przeciwnika nie można lekceważyć, bo każde podanie ręki ma smutny koniec. Gospodynie z każdą zdobytą bramką się nakręcały, a góralki się „zatkały”. Po prostu nic im nie wychodziło. Straciły głowy i gospodynie 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu doprowadziły do wyrównania i dogrywki. A w niej, w 64 minucie i 4 sekundzie Biskup, skarciła góralki.

- Zamiast spokojnie grać, kontrolować wydarzenia na boisku, to podaliśmy przeciwnikowi rękę – mówi trener Arkadiusz Pysz. - Czyste piłki podawaliśmy rywalowi do kontr. Niektóre zawodniczki jeszcze nie dorosły do gry w juniorkach starszych. Z drugiej strony graliśmy w okrojonym składzie, bez sześciu podstawowych zawodniczek, które miały półmetek w jednej ze szkół. Niemniej z trudnego terenu przywozimy cztery punkty i jesteśmy na pierwszym miejscu. To dopiero początek sezonu, trzeba pracować, by wyeliminować mankamenty. W Nowym Targu zagramy w pełnym składzie i nasza gra będzie inaczej wyglądała.

PUKS Trzebinia – MMKS Podhale Nowy Targ 4:11 (2:3, 2:5, 0:3) i 10:9 D (1:5, 4:3, 4:1; 1:0)
Bramki dla MMKS: Buczek 5, Osmala 3, Gajewska, Krzystyniak, Pysz (I mecz); Osmala 3, Buczek 3, Krzystyniak, Pysz, samobojcza (II mecz).
MMKS Podhale: Hobot – Ulman, Słowakiewicz, Krzystyniak, Pysz, Mamak, Gajewska, Buczek, Bus, Osmala, Cyrwus. Trener Arkadiusz Pysz.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama