Kazachstan już od dłuższego czasu gra w Dywizji 1B, zaś Polki dopiero awansowały do niej w tym sezonie po mistrzostwach w Bledzie. Z kolei Brytyjki pozostały w Dywizji 2A, ale w ostatnim turnieju okazały się lepsze, wygrywając 2:1.
W porównaniu z poprzednim sezonem trener Grzegorz Klich dokonał drobnych zmian w składzie. Siła zespołu opiera się na młodej bramkarce Martynie Sass oraz na postawie pierwszych dwóch formacji, m.in. z Sandrą Kosakowską, Klaudią Chrapek, Magdaleną Czaplik, Karoliną Późniewską, Eweliną Czarnecką czy Katarzyną Frąckowiak.
To był bardzo ważny mecz dla biało –czerwonych. Niestety Polki oblały egzamin. Co prawda w 13 minucie objęły prowadzenie, ale – jak się później okazało – była to feralna minuta. Rywalki szybko doprowadziły do wyrównania, a w drugiej tercji przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. Zaaplikowały naszej drużynie trzy gole i w trzeciej kontrolowały przebieg wydarzeń na tafli.
Polska – Kazachstan 1:4 (1:1, 0:3, 0:0)
Bramkę dla Polski zdobyła Łaskawska.
Polska: Sass – Kosakowska, Chrapek, Czaplik, Późniewska, Czarnecka - Sfora, Strzelecka, Sopata, Frąckowiak, Bigos – Tokarska, Łaskawska, Wieczorek, Tomczok, Cygan – Gogoc, Korkuz, Kasprzycka.
W drugim meczu Brytyjki pokonały Meksykanki 3:2
Stefan Leśniowski










