16.09.2016 | Czytano: 1750

Miłe złego początki (+zdjęcia)

- Mecz twardy, było trochę boksu i wszystkiego po trochu co powinno być w hokeju. Krytycznym dla nas momentem była pierwsza minuta drugiej tercji – powiedział Marek Ziętara, trener Podhala.

Podhale rozpoczęło mocnym akcentem. Już pierwsza interwencja Radziszewskiego polegała na wyciagnięciu krążka z siatki. W 10 sekundzie Jaśkiewicz wstrzelił krążek do tercji rywala, odbił się od bandy, a nadjeżdżający Gruszka wpakował go w przeciwległy róg bramki. To druga najszybciej zdobyta bramka, od rozpoczęcia meczu, w historii polskiej ekstraklasy. Później było sporo kar. Cracovia przez 4 minuty miała przewagę jednego gracza, ale nic z tego nie wynikło. Podobnie jak z gry Podhala pięciu na trzech przez 59 sekund. Tercja zakończyła się bokserskim pojedynkiem Jaśkiewicza z Damianem Kapicą. Nowotarżanin znokautował wychowanka Podhala w brawach „Pasów”. Otrzymał trzy potężne ciosy na szczękę, po trzecim padł na lód jak porażony prądem. Bokserów już nie zobaczyliśmy na tafli. Ukarani zostali karą 5+20 minut.

W drugiej tercji mistrzowie Polski odwrócili losy spotkania w ciągu 32 sekund! W 21 minucie zdobyli dwa gole w przewadze. Podhale odpowiedziało golem Jokili i straciło Syreia (kontuzja nadgarstka), a potem Szinagl wykorzystał karnego po faulu Łabuza. Nowotarżanie w tej fazie meczu często odwiedzali ławkę kar i gra toczyła się głównie w tercji gospodarzy. Dopiero w końcówce górale zaatakowali, a najlepszą sytuację na wyrównanie zmarnował Zapała, nie trafiając do pustej bramki.

W 42 minucie piękną zespołową akcję przeprowadzili krakowianie, po której Jenczik utonął w objęciach kolegów, a Jucersa w bramce (nie pomógł drużynie) zmienił B. Kapica. Sekundę przed końcową syreną Bryniczka zmniejszył rozmiary przegranej.
Odnotować należy tysięczny występ Jarosława Różańskiego w ekstraklasie. Jest trzecim, po Mariusz Puzio i Adrianie Parzyszku, hokeistą w klubie „1000”.

- Bramka na niewiele się zdała – mówi strzelec najszybszego gola, Dariusz Gruszka. – Dwie stracone bramki na początku drugiej tercji ustawiły spotkanie. Gole podcięły nam skrzydła. Nasza gra nie wyglądała tak dobrze jak w pierwszej tercji. Walczyliśmy do końca. Mecz wyrównany i mógł się podobać. Niestety lód był w fatalnym stanie. Przypominał kartoflisko. Nie można było prowadzić krążka.

- Lód fatalny – potwierdza Rafał Dutka. – Nie mogliśmy złapać rytmu, po bramce, która nie powinna wpaść. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka ostrych słów, że tak grać nie można. Musieliśmy zmienić styl, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Kluczowa dla meczu była 21 minuta.

- W Nowym Targu zawsze był dobry lód, dzisiaj był miękki, ale jednakowy dla obu zespołów – mówi Rudolf Rohaczek. – Nieszczęśliwie rozpoczęliśmy, od starty gola z ostrego kąta. Od 5 minuty przyspieszyliśmy grę, graliśmy kombinacyjnie, a najważniejszy dla losów spotkania był początek drugiej odsłony. Więcej graliśmy w tercji rywala, a potem mecz się wyrównał.

- Walczyliśmy na maksimum swoich możliwości – mówi Marek Ziętara. - Krytycznym dla nas momentem była pierwsza minuta drugiej tercji. Dwa niegroźne strzały wylądowały w naszej bramce. Stracone szybko bramki, sprawiły, że mecz się odwrócił. Trudno było wskoczyć nam na właściwe tory. Po karze Jaśkiewicza i kontuzji Syreia zostałem z pięcioma obrońcami i musiałem rotować składem. Walczyliśmy jednak do końca. Podjęliśmy próby zdobycia kontaktowego gola. Zdobyliśmy, ale za późno. Mecz twardy, było trochę boksu i wszystkiego po trochu co powinno być w hokeju.

- Interweniowaliśmy u gospodarza obiektu w sprawie jakości lodu. Pytaliśmy o przyczynę dlaczego  lód jest w takim stanie, ale  do tej pory nie otrzymaliśmy wiarygodnej odpowiedzi  – wyjaśnił rzecznik prasowy Podhala, Jerzy Pohrebny.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Cracovia 3:4 (1:0, 1:3, 1;1)
1:0 Gruszka – Jaśkiewicz – Haverinen (0:10)
1:1 Novajovsky – Dutka - Dziubiński (20:18 w przewadze)
1:2 Svitana – Urbanowicz – Rompkowski (20:32 w przewadze)
2:2 Jokila – Gruszka – Haverinen (22:05)
2:3 Szinagl (25:15 karny)
2:4 Jenczik – Wajda –Drzewiecki (41:44)
3:4 Bryniczka – Jokila – Hattunen (59:59)
Podhale: Jucers (41:44 B. Kapica); Jaśkiewicz (25) – Haverinen (2), Łabuz – Syrei, Wojdyła – Sulka, Tomasik; Jokila – Zapała (2) – Gruszka, Iossafov – Bryniczka (4) – Hattunen (6), M. Michalski – Neupauer (2)– Różański, P. Michalski – Daniel Kapica – Svitac. Trener Marek Ziętara.
Cracovia: Radziszewski; Dutka – Novajovsky, Rompkowski – Kruczek, Dąbkowski – Wajda (2), Paczkowski - Maciejewski; Szinagl – Dziubiński (2) – Svitana, Damian Kapica (25) –Słaboń – Urbanowicz, Jenczik – Chovan – Drzewiecki, Wróbel – Kucewicz – Domogała (4). Trener Rudolf Rohaczek.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Krzysztof Garbacz
 

Komentarze







reklama