W tym szeregu (czytaj ranking IIHF) wszyscy nasi rywale są wyżej notowani – Białoruś ( 9 miejsce w rankingu), Słowenia (14) i Dania (15). Polska sklasyfikowana jest na 22 pozycji. W każdej ekipie są gracze, którzy grają w NHL lub KHL. Tylko w barwach biało –czerwonych nie ma zawodnika z tych najlepszych lig. Słoweńcy mają gwiazdę Los Angeles Kings – Anże Kopitara, który miał już w rękach Puchar Stanleya. Czterech graczy w KHL, ośmiu w EBL i trzech w czeskiej lodzie. 2 milionowym kraju zarejestrowanych jest 117 seniorów!
Kopitar otworzył wynik spotkania, a na początku trzeciej tercji skompletował hat tricka. On i jego koledzy byli szybsi, przeprowadzali składne akcje i potrafili wykorzystać błędy naszej drużyny. Sami też popełniali błędy, ale my – co jest tradycją – nie potrafiliśmy zamienić na bramki. Niedostatki techniczne i w szybkości nadrabialiśmy ambicją, a w parze z nią szły nieprzepisowe zagrania i nasi zawodnicy wędrowali na ławkę kar. Z kolei, gdy my graliśmy w przewadze, to fatalnie ją rozgrywaliśmy. Nie było tempa, dokładności, wymiana krążków na stojąco.
Faworytem meczu, ani tym bardziej całego turnieju nie byliśmy, ale tak wysokiej porażki ze Słowenią nikt się nie spodziewał. Słowenia nas obiła, a kolejni rywale jeszcze trudniejsi.
Słowenia – Polska 6:1 (2:0, 3:0, 1:1)
1:0 Kopitar – Urbas – Pance (15:52 w przewadze)
2:0 Jeglič – Tičar – Sabolič (17:43)
3:0 Muršak (24:46)
4:0 Kopitar – Sabolič – Gregorc (28:18 w przewadze)
5:0 Kranjc – Muršak (33:48)
6:0 Kopitar – Kovačevič (40:10)
6:1 Dziubiński – Dronia – Wronka (57:12)
Słowenia: Kroselj - Repe, Kovačevič, Pance, Kopitar, Urbas - Gregorc, Robar, Jeglič, Tičar, Sabolič - Vidmar, Kranjc, Ograjenšek, Muršak, Verlič – Stebih, Rodman, Pem, Kuralt, Musič. Trener Nik Zupančič.
Polska: Odrobny – Borzęcki, Bychawski, Malasiński, Zapała, Kolusz - Dronia, Rompkowski, Chmielewski, Pasiut, Łopuski - Pociecha, Bryk, Wronka, Dziubiński, Bepierszcz - Ciura, Wajda, Urbanowicz, Kalinowski, Cichy. Trener Jacek Płachta.
Stefan Leśniowski










