15.07.2016 | Czytano: 2707

Urlop spędzę aktywnie (+zdjęcia)

- Zawsze okres przygotowawczy jest najcięższym dla zawodnika. Ważne, żeby go solidnie przepracować, by potem to procentowało w sezonie – mówi hokeista Podhala, Mateusz Wojdyła.

Nie kryje, że cieszy się, iż okres ładowania akumulatorów ma już za sobą. Teraz będzie miał czas dla siebie, na zregenerowanie organizmu po ośmiotygodniowej harówce. Twierdzi, że spędzi go aktywnie, grając w hokeja…na rolkach.

- Treningi były łatwiejsze czy trudniejsze niż w latach poprzednich?

- Zawsze są ciężkie. Trenerzy starali się je urozmaicać, by nie było monotonni. Udało im się. Mimo sporych obciążeń dało się wytrzymać. To jak będziemy przygotowani do sezonu zależy od nas, od naszego podejścia do zajęć. Wszyscy jesteśmy tego świadomi. Trzeba dać z siebie maksimum, by potem na lodzie wszystko zagrało i było łatwiej. Nie było niespodzianek w postaci braku kondycji, wytrzymałości czy szybkości.

- W tym roku zabrakło Gritu, który w ubiegłym roku dał się wam mocno we znaki.

- To prawda, ale został zastąpiony innymi równie wymagającymi ćwiczeniami w Kombinacie Treningu. Sebastian Mrugała dał nam porządnie w kość. Dobrał dużo ćwiczeń na partie mięśni, nad którymi nie pracowaliśmy ubiegłego lata. Myślę, że te dwa okresy były podobne pod względem trudności.

- Co sprawiało ci największą trudność?

- Dla mnie najcięższe były wyprawy rowerowe w pierwszej części cyklu przygotowawczego. Pokonywaliśmy 40 km jednorazowo, często większą część trasy pod górę. Także biegowe odcinki 200 –metrów i czterominutówki dały mi się we znaki.

- To jakie ćwiczenia były dla ciebie najprzyjemniejsze?

- Gra w piłkę nożną i… odnowa biologiczna (śmiech).

- Gdzie masz zamiar spędzić urlop?

- Na miejscu. Tutaj też można bardzo dobrze wypocząć.

- Trener twierdzi, że mają to być czynne urlopy. Każdy z was trzy razy w tygodniu zobowiązany jest to ćwiczeń.

- To zrozumiałe. Każdy z nas musi być odpowiedzialny za swój stan fizyczny. Naładowane akumulatory nie powinny się rozładować. Nie można osiąść na laurach, bo wtedy ośmiotygodniowy okres pracy poszedłby na marne. Ja zawsze wolny czas spędzam aktywnie, grając z kolegami w hokeja na rolkach lub w piłkę nożną. Nie wiem czy teraz noga mi pozwoli na takie zajęcia, ale mam nadzieję, że się wyleczę.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama