16.04.2016 | Czytano: 1374

Pierwszy gol Alana w dorosłej kadrze!

„ Dziś zrób to, czego innym się nie chce, a jutro będziesz miał to, czego inni pragną” – taki motywujący wpis ma Alen Łyszczarczyk na swoim facebooku.

18-letni wychowanek nowotarskiego Podhala, aktualnie grający w juniorskiej lidze OHL za oceanem, realizuje powyższą maksymę. Tylko ludzie ambitni potrafią realizować swój cel. W tym tkwi różnica między ludźmi wybitnymi, przeciętnymi i dennymi. Alan jak tylko założył łyżwy na nogi, pracą dąży do wyznaczonego celu. Ten pierwszy zrealizował w Nowym Targu, drugi, który pomógł mu się rozwinąć, w czeskim Chomutowie, skąd trafi za ocean. Skauci dostrzeli jego postępy i w czerwcu weźmie udział w drafcie do NHL. Nie umknął również selekcjonerom polskiej kadry. Niedawno zagrał w mistrzostwach świata U18 w biało –czerwonych brawach i dołożył ”cegłę” do awansu. Z Litwą zadebiutował w seniorskiej reprezentacji i dzisiaj zdobył pierwszą bramkę w dorosłej kadrze. Osiągniecie niebywałe, bo to jego drugi mecz, w dodatku oba nie w pełnych wymiarach. Przy golu asystował mu Krzysztof Zapała. Alan występował w tych meczach z numerem 21, a to zobowiązuje, wszak z takim numerem grał Mariusz Czerkawski.

Nowotarżanie, ośmiu w kadrze Jacka Płachty, zdobywali gole w pierwszych 20 minutach. Na 2:0 podwyższył Tomasz Malasiński, który uderzył z pierwszego, po zagraniu Zapały. W drugiej tercji pokazali, że stać ich na wiele i nie będą łatwym przeciwnikiem. Kolusz, Malasiński i Bepierszcz mogli podwyższyć prowadzenie. Wynik spotkania został ustalony w 53. minucie. Strzelał Bepierszcz, a krążek odbił się jeszcze od Urbanowicza, wpadając do siatki.

Był to ostatni sprawdzian biało –czerwonych przed rozpoczynający się za tydzień mistrzostwami świata. Z Koreańczykami mamy stare porachunki, chyba nikt nie zapomniał wstydliwej porażki w czempionacie globu w Krynicy, która zamknęła nam drogę do elity. Będą naszym rywalem w katowickich mistrzostwach.

Po tym meczu Jacek Płachta podejmie ostateczne decyzje personalne. Dla selekcjonera to niełatwa sytuacja, bo będzie musiał pożegnać szóstkę niedoszłych reprezentantów.

- Będę miał ból głowy – przyznał selekcjoner. - Każdy z zawodników chce się pokazać z jak najlepszej strony i zagrać na mistrzostwach. Bardzo mnie to cieszy. Na pewno wybranie kadry na turniej nie będzie proste. Zagraliśmy z dużym zaangażowaniem, z wielkim sercem, ale były też przestoje. Dobry mecz, ale za często dopuszczaliśmy rywala do sytuacji bramkowych – ocenił.

Polska – Korea Południowa 3:0 (2:0, 0:0, 1:0)
1:0 Łyszczarczyk (4)
2:0 Malasiński (7)
3:0 Urbanowicz (53)
Polska: Odrobny (Radziszewski) – Dronia, Bychawski, Kolusz, Zapała, Malasiński – Ciura, Pociecha, Chmielewski, Pasiut, Łopuski – Wajda, Bryk, Urbanowicz, Dziubiński, Bepierszcz – Kruczek, Górny, Guzik, Galant, Wronka oraz Łyszczarczyk. Trener Jacek Płachta.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama