Trzeba jednak przyznać, że w porównaniu z pierwszym meczem góralki zaprezentowały się bardzo dobrze. Mimo, że już w 5 minucie straciły gola, nie padły na kolana błagając o najniższy wymiar kary. Świetnie sobie radziły w defensywie, a w bramce wspaniale spisywała się Furtak. Jak tylko nadarzała się okazja, to Podhalanki próbowały uszczypnąć gospodynie. W połowie meczu podopieczne Zbigniewa Podlipniego, w odstępie 23 sekund straciły dwa gole.
Atomówki Tychy – MMKS Podhale Nowy Targ 4:0 (1:0, 2:0, 1:0)
MMKS Podhale: Furtak – Jarkiewicz, Maciaszek, Budzyk, Leśnicka, Podlipni – Maciaś, Szewczyk, Batkiewicz, Wielkiewicz, Truty – Florek, Bukowska. Trener Zbigniew Podlipni.
Stefan Leśniowski










