19.02.2016 | Czytano: 1660

Pierwszy krok Podhala w drodze do półfinału (+zdjęcia)

Gdyby „szarotki” miały lepiej nastawione celowniki, to już po 20 minutach mogło być po meczu. Ta część zdecydowanie należała do górali, którzy grali szybko, składnie i zasypywali strzałami Fikrta. Zepchnęli oświęcimian do głębokiej defensywy.

W 4 minucie Gruszka dobił krążek do pustej bramki i od tego momentu gospodarze mieli ogromną moc w ofensywie. Tylko dzięki Fikrtowi goście zawdzięczają, że na przerwę schodzili z jednobramkowym mankiem. W końcówce odsłony oświęcimianie przez 6 minut grali w przewadze i… dwukrotnie byli bliscy stracenia gola (Haverinen, Tapio). Zaś z drugiej strony Gabryś trafił w słupek. Tak na dobrą sprawę już po 20 minutach powinno być po meczu. A tak…

Po przerwie goście zmienili taktykę, zastosowali wysoki pressing. Atakowali już w tercji przeciwnika i ten miał problem, by grać tak płynie jak w pierwszych 20 minutach. Ale wystarczyły 32 sekundy i Fikrt dwukrotnie musiał wyjmować krążek z siatki. Oba gole padły po wygranych bulikach w tercji Unii. Najpierw Tomasik huknął nie do obronny z niebieskiej linii, a chwilę Wielkiewicz trafił pod poprzeczkę. Ta odsłona nie miała tempa, było dużo rwanych akcji, sporo kar, ale tylko w jedną stronę. Marczuk nowotarżan wyrzucał z tafli. Razem z liniowymi ( puszczali spalone) i był najsłabszym aktorem widowiska. Podhale dzielnie się broniło, ale gdy grało w podwójnym osłabieniu Vasatko pokonał Raszkę.

- Zawodnicy wylali mnóstwo potu, by przygotować się do najważniejszych spotkań sezonu. Prosiłbym, apelował do arbitrów o sumienna pracę, by wielomiesięczny wysiłek zawodników i trenerów nie został zniweczony – powiedział Marek Ziętara.

Podhale w trzeciej tercji kontrolowało przebieg wydarzeń na tafli. W 48 min. Wronka wymanewrował defensywę rywala i Gruszka po raz drugi w tym meczu pokonał oświęcimskiego golkipera. „Grucha” rozegrał bardzo dobre spotkanie.

- Szykowalem formę na play off – mówi. – Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Przez 15 minut Unia nie istniała, chyba nie oddała strzału na naszą bramkę. Kary w końcówce pierwszej tercji wyrównały spotkanie i było trochę groźnie. Gdy prowadziliśmy 3:0 kontrolowaliśmy wydarzenia na lodowisku. Myślę, że Unia jutro zagra tak samo. Mam też nadzieje, że wynik będzie podobny.

6 minut po drugim golu Gruszki, McGregor zagrał do Tapio na drugi słupek, a ten ustalił wynik spotkania.

- Kluczowe momenty to niewykorzystane przewagi – twierdzi Jerzy Gabryś. - Gdybyśmy chociaż 1/3 wykorzystali, to inaczej wyglądałby mecz. Podhale zasłużenie wygrało, ale nie miało aż takiej przewagi jakby sugerował wynik. Mam nadzieje, że jutro nasza gra będzie wyglądała lepiej.

- Najważniejszym momentem były niewykorzystane przewagi w I tercji. Potem straciliśmy dwa gole po zagraniach z bulika. Musieliśmy się otworzyć, a Podhale tylko czyhało na kontry. Jutro będziemy walczyć – powiedział Josef Dobosz.

- Pierwsza tercja dobra w naszym wykonaniu. Mieliśmy znakomite sytuacje na kolejne bramki, a tymczasem wynik był na styku. W drugiej tercji wykorzystaliśmy dwa błędy rywala przy wznowieniu. To był ważnym moment meczu. W trzeciej tercji uwidoczniała się nasza przewaga fizyczna. Cały czas byliśmy w posiadaniu krążka, zmuszając przeciwnika do jazdy – podsumował Marek Ziętara.

Najlepszym zawodnikiem meczu w Podhalu w głosowaniu SMS wybrany został Patryk Wronka. Podobnie jak przed rokiem, lecz w innej formie Sportowe Podhale i Podhale 24 wybiera MVP sezonu. Szczegóły głosowania MVP Play off na stronie www.MVPHokej.Sportowepodhale.pl

TatrySki Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 5:1 (1:0, 2:1, 2:0)
1:0 Gruszka – Bryniczka – Wronka (3:39 w przewadze)
2:0 Tomasik – Bryniczka – Gruszka (24:43)
3:0 Wielkieiwcz – Neupauer (25:15)
3:1 Vasatko – Daneczek – Kowalówka (28:23 w podwójnej przewadze)
4:1 Gruszka – Wronka (47:37)
5:1 Tapio – McGregor (53:41)

Stan rywalizacji w play off: 1:0 do trzech wygranych.

TatrySki Podhale: Raszka; Haverinen (2) – Jaśkiewicz, Kania – Tomasik, Mrugała – Łabuz (2), Wojdyła - Sulka; Tapio – Zapała – McGregor, Wronka – Bryniczka - Gruszka (2), M. Michalski - Neupauer (2) - Wielkiewicz, Stupuła – Daniel Kapica – Różański (2). Trener Marek Ziętara.
Unia: Fikrt; Bezuszka – Vasatko, Gabryś – Modrzejweski, Kysela – Nowotarski; Kowalówka – Daneczek – Wojtarowicz (2), Szewczyk – Haas – Adamus, Budzowski – Wanat – Piotrowicz oraz Paszek. Trener Josef Dobosz.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski
 

Komentarze







reklama