13.02.2016 | Czytano: 812

Kubacki najlepszy z Polaków

Dawid Kubacki okazał się najlepszy z polskich skoczków w dzisiejszym konkursie skoków na mamucie w Vikersund. Niestety uplasował się dopiero w trzeciej dziesiątce. Wygrał Peter Prevc.

Do finałowej serii awansowało trzech reprezentantów Polski. Andrzej Stękała wyrównał swój rekord życiowy (198 m) i na półmetku zajmował dziewiętnaste miejsce. Dwudziesty szósty był Dawid Kubacki (184 m), a dwudziesty ósmy Maciej Kot (183 m). Swój udział w zawodach po pierwszej serii konkursowej zakończyli - trzydziesty czwarty Piotr Żyła (165 m) i trzydziesty szósty Stefan Hula (145,5 m). Fatalny skok w kwalifikacjach oddał z kolei Kamil Stoch. Lider naszej kadry osiągnął zaledwie 112 metrów i jako jedyny z Polaków nie zdołał awansować do konkursu. Zajął 39. pozycję.

158,5 metra Macieja Kota w drugiej serii z podwyższonego rozbiegu sprawiło, iż zajął ostanie miejsce w finałowej „30”. Dawid Kubacki w drugiej próbie wylądował na 190 m. Do tego... 38 punktów za wiatr (!). Dało mu to 22 pozycję. Andrzej Stękała zepsuł drugi skok, lądując na 170 m. Słaby wynik, który zepchnął do trzeciej dziesiątki (24 miejsce).

W pierwszej serii konkursowej Peter Prevc oddał najdłuższy skok kolejki - 238,5 m. Reprezentant Słowenii prowadził na półmetku rywalizacji z przewagą 3,7 punktu nad Norwegiem Kennethem Gangnesem (235,5 m). Trzecie miejsce zajmował Austriak Stefan Kraft (235 m), który wyprzedzał Johanna Andre Forfanga (229 m), Severina Freunda (230 m) oraz zwycięzcę z piątku, Roberta Kranjca (218,5 m).

Kraft zepsuł finałowy skok. Wylądował na 208 m. Skaczący przed nim Forfang oddał skok długości 222 m i wyprzedził Austriaka. Gangnes długo czekał na swój skok. Wiatr nie pozwolił mu na opuszczenie belki startowej. Jak już ją opuścił poszybował na 209,5 m i nie wyprzedził Forfanga i Kranjca (226, 5m). Klasą dla siebie był Prevc, który cudownie frunął i wylądował na 230 m. Wygrał zdecydowanie.

Stefan Leśniowski
 

Reklama

Komentarze





reklama