Przeciwnik ludźmierzan ma w nazwie Victoria, ale do zwycięstwa było im bardzo, ale to bardzo daleko. Daleko także do umiejętności jakie prezentują podopieczni Rafała Pelczarskiego. Jego zawodnicy przewyższali rywala w każdym elemencie unihokejowego rzemiosła. Jedyną zagadka pozostawały rozmiary zwycięstwa. Rzucała się w oczy umiejętność uwalniania się spod opieki przeciwnika, zwrotność, dokładność podań. Przeciwnik mógł zaoferować tylko wyjątkową ambicję, ale to to nie wystarczyło. Ludźmierzanie byli bezlitośni, a w sobotę najbardziej znaczący podpis pod „okrutnym” wyrokiem złożył Karol Pelczarski.
- Spotkanie bez historii. Cały czas inicjatywa była po naszej stronie. Byliśmy w posiadaniu piłeczki. Plusem tego spotkania było wprowadzenie młodych zawodników – powiedział trener Wiatru, Rafał Pelczarski.
W rewanżu przyjezdni tylko w drugiej tercji, podczas rozluźnienia ludźmierzan, zdołali zdobyć dwa gole i zremisować tercję. Po trenerskiej reprymendzie wszystko wróciło do normy w ostatnich 20 minutach.
Wiatr Ludźmierz – Victoria Gułtowy 12:1 (3:1, 5:0, 4:0) i 10:3 (3:1, 2:2, 5:0)
Bramki dla Wiatru: Karol Pelczarski 4, Hamrol 2, Widurski, Słowakiewicz, Cyrwus, Zacher, Dominik, Staszel (I mecz); Karol Pelczarski 3, Jachymiak 3, Słowakiewicz 2, Bryniarski, Szal (II mecz).
Wiatr: Komperda – Panek, Hamrol, Karol Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Niziołek, Widurski, Karol Pelczarski, K. Jaskierski, Staszel, Dominik, Skalski, Szal, Cyrwus, Bryniarski, Polaczek, Leśniak, J. Jaskierski. Trener Rafał Pelczarski.
Stefan Leśniowski










