Pierwsza tercja dla Podhala, które miało więcej zgry, dokumentując przewagę dwoma golami. W 8 minucie Haverinen uderzył spod niebieskiej linii i Zabolotny nie zdążył zareagować. 3 minuty później powinno być 0:2. Pięknej akcji nie wykończył Zapała, który z najbliższej odległości przeniósł „gumę” nad bramką. W 15 minucie McGregor trafił pod poprzeczkę z nadgarstka. „Szarotki” grały w przewadze. Kilka sekund wcześniej obrońca górali stracił „gumę” przy wejściu do tercji gospodarzy. Poszła kontra. Plichta ograł obrońcę, położył Raszkę na lodzie, ale… krążek poszybował nad poprzeczką. W 20 minucie Michalski otrzymał prezent, ale z niego nie skorzystał.
Drugą tercję ”szarotki” rozpoczęły w osłabieniu. Za chwilę do Tapio na ławkę kar dołączył Haverinen. Jastrzębianie podwójnego osłabienia nie wykorzystali. Bardzo dobrze w obronie grali nowotarżanie. W 27 min. Petro, po faulu na Zapale, powędrował na ławkę kar, na 4 minuty. Podhale wykorzystało pierwszą przewagę. Haverninen skopiował wyczyn z pierwszej odsłony i mocnym strzałem spod niebieskiej pokonał Zabolotnego. Gospodarze w tej fazie meczu nie wypracowali sobie klarownej sytuacji. Próbowali zaskoczyć Raszkę strzałami z dystansu, ale ostatnia instancja przyjezdnych, ze spokojem, wszystko łapała lub odbijała. Nie miał szczęścia Zapała, który w sytuacji jeden na jeden trafił w poprzeczkę. 46 sekund przed końcem tercji Michalski w sytuacji sam na sam zaskoczył obrońcę i bramkarza. Z obrotu wpakował krążek w krótki róg bramki.
Trzecia tercja pod kontrolą górali. Jastrzębianie próbowali atakować, ale... tylko próbowali. Tak naprawdę nie potrafili sobie wypracować sytuacji, po której zmusiliby do kapitulacji bramkarza „szarotek”. Za to Podhale miało okazje na podwyższenie prowadzenia. Nie miał szczęścia Zapała, który miał dogodne sytuacje, ale nie potrafił trafić do siatki. W 55 min Jokila zmusił po raz pierwszy do kapitulacji Berggruena, który zmienił Zabolotnego. Zmieścił krążek przy krótkim słupku.
- Mimo nieustannych problemów kadrowych zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Wygraliśmy w dobrym stylu, w każdej tercji będąc zespołem lepszym. Zagraliśmy zdyscyplinowanie taktycznie. Cieszy, że umacniamy się na trzeciej pozycji. W trzeciej tercji Wielkiewicz dostał mocno kijem w rękę, ma obrzęk. Zobaczymy co będzie dalej z nim– powiedział Marek Ziętara.
JKH GKS Jastrzębie - TatrySki Podhale Nowy Targ 0:5 (0:2, 0:2, 0:1)
0:1 Haverinen – Zapała – Różański (7:18)
0:2 McGregor – Wielkiewicz – Wronka (14:07 w przewadze)
0:3 Haverinen – Jokila – Różański (27:58 w przewadze)
0:4 Michalski – Łabuz (39:14)
0:5 Jokila – McGregor – Różański (54:41)
JKH: Zabolotny (40:00 Berggruen); Bigos – Górny, Vrana – Latal, Gimiński – Pastryk, Szczurek; R. Nalewajka – Ł. Nalewajka – Laszkiewicz, Stasiewicz – Plichta – Petro, Kulas – Stantien – Danieluk, Rostkowski – Matusiak – Jaworski. Trener Robert Kalaber.
Podhale: Raszka; Haverinen – Wojdyła, Tomasik – Sulka, Łabuz – Jaśkiewicz; Różański – Zapała – Jokila, Wielkiewicz – McGregor – Wronka, M. Michalski – Daniel Kapica – Tapio oraz Zarotyński. Trener Marek Ziętara.
Stefan Leśniowski










