22.12.2015 | Czytano: 2189

Wrócili z dalekiej podróży (+zdjęcia)

- Wróciliśmy z dalekiej podróży, bo nie byliśmy lepszym zespołem. Trochę po głowach chodziły pozasportowe aspekty – twierdzi Krzysztof Zapała.

Zapowiadało się ciekawie. Nie tylko dlatego, że rywalizowali ze sobą sąsiedzi w tabeli, ale także w kontakcie wypowiedzi Marka Ziętary po spotkaniu w Jastrzębiu, które zakończyło się przepychankami w boksie JKH z udziałem trenerów i zawodników.

- Niedługo rewanż w Nowym Targu i zapewniam, że będzie się działo – rzucił w nerwach Marek Ziętara. Tymczasem, wydawało się, że z dużej chmury mały deszcz. Początek bez zgrzytów. -Widocznie czas zabliźnił rany, a być może dlatego, że zabrakło Świerskiego (kontuzja), głównego prowokatora - zdaniem trenera Podhala - jastrzębskiego zamieszania – mówili kibice.

Ci, którzy czekali na fajerwerki, doczekali się 25 sekund przed końcem pierwszej tercji. Arbiter puścił trzy faule i zaczęło się. Doszło do bójki przy boksie JKH. Jaśkiewicz nie miał litości dla Janeczka, zlał go okrutnie i aż dziw, że trener nie rzucił ręcznika. Obaj odesłani zostali pod prysznic. Na tym się nie skończyło. W drugiej tercji spięli się Plichta z Wielkiewiczem, ten pierwszy wziął rewanż za kolegę. Spotkał ich ten sam los co kolegów. W bokserskich pojedynkach remis.

- Chwalą zawodnikom, że pohamowali emocje z poprzedniego meczu i oprócz tych bójek już nic się nie wydarzyło – powiedział Rafał Bernacki, drugi trener gości. 

Sportowo - dużo walki, twardej męskiej, ale bez finezji. Typowy mecz o punkty. Okrasą była akcja pierwszej formacji Podhala i gol Tapio. W 3 minucie i 41 sekundzie poleciały na lód misie. W 62 sekundzie drugiej tercji Bigos spod niebieskiej linii pokonał Raszkę. W 33 minucie padły trzy gole –dwa dla JKH i jeden dla Podhala. W tej odsłonie było sporo kar. Lepsi w przewadze byli jastrzębianie. Ze swobodą wjeżdżali w tercję, mieli pomysł na rozegranie zamka. Podhale, w tych okresach, nie potrafiło sforsować tercji rywala.

W 45 min. gospodarze doprowadzili do wyrównania, ale cieszyli się nim tylko 15 sekund. Sulka idealnie obsłużył Stasiewicza, a ten skorzystał z prezentu. 123 sekundy przed końcem tercji Daniel Kapica doprowadził do wyrównania.

- Oni i my popełnialiśmy błędy, a ten na 2 minuty przed końcem, to był wielbłąd – twierdzi Leszek Laszkiewicz. – Można było się spodziewać takiego mecz. Kibic powinien być zadowolony, bo było dużo bramek, bijatyki i dramatyczna końcówka.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, w karnych lepsi byli gospodarze. Neupauer i Zapała pokonali Zabolotnego, ta sztuka nie udała się żadnemu z jastrzębian.

- Wróciliśmy z dalekiej podróży, bo nie byliśmy lepszym zespołem – twierdzi Krzysztof Zapała. – Trochę po głowach chodziły pozasportowe aspekty. Nie mogło być inaczej, bo potępiamy zachowanie trenera gości, który oczywiście do niczego się nie przyznaje. Ble, ble, ble. Patrząc sportowo to dużo chaosu było w grze. Święta są już w głowach. I tercja przyzwoita, ale potem weszliśmy na tory pozasportowe i mecz się zgubił. Dość szczęśliwie udało nam się odrobić straty. Cieszy się z 2 punktów, choć nie do końca na nie zasłużyliśmy. Mogą to być jedne z cenniejszych w sezonie.

- Kibic powinien być zadowolony, sporo walki, boksu, zmieniające się sytuacje jak w kalejdoskopie. III tercja koncertowa w naszym wykonaniu do 18 minuty. Przypadkowa bramka dała wyrównanie, a karne to loteria. Cieszy jeden punkt, ale pozostał niedosyt – powiedział Rafał Bernacki, drugi trener JKH.

- Świetne widowisko dla kibiców. Szybki, twardy hokej. Z przekroju meczu remis zasłużony. Oba zespoły miały swoje szanse. Pretensje mam do tego, że po zdobyciu bramki, kolejna zmiana szybko traciła gole. Chodzi o odpowiedzialność formacji i indywidualną. Takie momenty nie mogą się zdarzać. Przez te błędy cały czas musieliśmy gonić wynik – podsumował Marek Ziętara.

TatrySki Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 5:4 (1:0, 1:3, 2:1; 0:0) karne 2:0
1:0 Tapio - Zapała – Jokila (3:41)
1:1 Bigos – Laszkiewicz – Plichta (21:02)
1:2 Gimiński – Danieluk –Pastryk ( 32:06 w przewadze)
2:2 Haverinen – Daniel Kapica (32:35)
2:3 Stantien – Laszkiewicz – Bordowski (32:53)
3:3 Gruszka – Wronka (44:11)
3:4 Stasiewicz (44:26)
4:4 Daniel Kapica – Neupauer (57:53)
5:4 Zapała (65:00 karny)
TatrySki Podhale: Raszka; Haverinen (2) – Jaśkiewicz (25), Ałeksiuk (2) – Tomasik, Sulka – Łabuz, Wojdyła; Tapio – Zapała (2) – Jokila, Różański – Wronka (2) - Gruszka, Zarotyński – Neupauer – Wielkiewicz (27), Stypuła – Daniel Kapica - Olchawski. Trener Marek Ziętara.
JKH: Zabolotny; Bigos – Górny, Pastryk – Gimiński (4), Janaczek (25) – Vrana (2), Szczurek – Dudkiewicz; Laszkiewicz – Stantien – Bordowski (2), Danieluk (6) – Ł. Nalewajka – Kulas, R. Nalewajka – Petro (2) – Plichta (25), Matusik – Jaworski – Stasiewicz. Trener Robert Kalaber.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski

Komentarze







reklama