14.11.2015 | Czytano: 1177

Nie warto faulować (+zdjęcia)

Kawałek dobrego hokeja widzieliśmy, nie pierwszy raz, w wykonaniu uniwersyteckich drużyn. Szkoda, że tak mało widzów obserwuje spotkania. Ci, którzy przybyli narzekali, że uczelnia bardzo słabo promuje występy swoich studentów.

- Żadnych plakatów na mieście. Dobrze, że swoimi kanałami się dowiedziałem i przyszedłem. Marketing bardzo słabo działa w PPWSZ. Chyba, że władze uczelni czegoś się wstydzą – dyskutowali kibice.

Wstydzić nie ma się czego. Zespół prezentuje się bardzo dobrze w konfrontacji rosyjskiego z słowacko –czeskim hokejem. Podobnie jak w spotkaniu z Trenczynem widzieliśmy hokej szybki, ze składnymi i przemyślanymi akcjami. Duże tempo, sporo sytuacji podbramkowych, doskonałe interwencje bramkarskie, dramatyczna końcówka – to najwybredniejszemu kibicowi musiało się podobać.

Drużyna akademicka z Nowego Targu może pluć sobie w brodę, bo prowadziła 2:0 z liderem EUHL. Oba gole zdobyte zostały z dobitki. Gospodarze strzelali zaraz po wtargnięciu w tercję rywala, a nadjeżdżający skrzydłowy pakował odbitą „gumę” do siatki. Drużyna grała z rozmachem i wydawało się, że kolejne bramki są tylko kwestią czasu. Tymczasem zagotowały się młode głowy. Równocześnie dwóch zawodników PPWSZ powędrowało na ławkę kar. Trójka przebywająca na tafli dzielnie się broniła. 20 sekund przed zakończeniem kary Słowacy zdobyli kontaktowego gola. Kolejna kara - za złą zmianę i zbyt dużą ilość graczy na lodzie – również została wykorzystana. Baszirow stracił „gumę” przy wyprowadzaniu krążka i przyjezdni doprowadzili do wyrównania.

Druga tercja źle rozpoczęła się dla gospodarzy. Panczakiewicz ograny został w dziecinny sposób. Rywal między nogami przepuścił mu krążek i znalazł się oko w oko z Muraszowem. Ostatnia instancja nowotarżan nie zdołała zatrzymać Słowaka. Lider EUHL objął prowadzenie. Trzy kapitalne okazje mieli miejscowi, by doprowadzić do wyrównania. Ta sztuka udała się dopiero w trzeciej tercji. Jednak ostatnie słowo należało do gości. Kolejny raz wykorzystali okres gry w przewadze. Nie powiódł się manewr wycofania Muraszowa z bramki na ostatnie sekundy. PPWSZ przekonała się, że nie warto faulować.

PPWSZ Podhale Nowy Targ – UMB Banska Bystrice 3:4 (2:2, 0;1, 1:1)
Bramki dla PPWSZ: Alimow, Siuty, Maksymowicz.
PPWSZ: Muraszow – Katin, Latiuk, Alomow, Ugłow, Kondraszow – Koczetkow, Michalski, Paramonow, Siuty, Maksymowicz – Zamarlik, Panczakiewicz, Svitac, Kurbatow, Baszirow – Woropaj, Polonin. Trener Andriej Parfionow.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian
 

Komentarze







reklama