27.09.2015 | Czytano: 975

Mistrz Polski pokonany

- Bardzo się cieszę, bo dwukrotnie pokonaliśmy mistrza Polski na jego lodzie. To są bardzo cenne punkty – mówi trener hokejowych juniorów MMKS, Paweł Gil.

W pierwszym meczu losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej odsłonie. Po 40 minutach gry był wynik nierozstrzygnięty 3:3. Trzy z czterech goli w ostatnich 20 minutach górale zdobyli grając w przewadze.

W rewanżu już w pierwszym kwadransie, wydawało się, że ustawili sobie mecz, prowadząc 3:0. Tymczasem gospodarze potrzebowali zaledwie 4 minut drugiej tercji, by złapać kontakt z góralami. Na szczęście częstotliwość odrabiana strat przez gospodarzy nie została zachowana i „szarotki” na drugą przerwę schodziły z jednobramkowym prowadzeniem.

- Pobiliśmy chyba rekord kar. Wczoraj 40 minut, dzisiaj 24 – złości się Paweł Gil na pracę arbitrów. – Z tych meczów powinien być nakręcony film, jak nie powinno się gwizdać. To cud, że przy takim sędziowaniu wywodzimy komplet punktów z siedziby mistrza kraju. W sobotę rozegraliśmy kapitalną trzecią tercję. Gospodarze nie mieli nic do powiedzenia, bo wszystkie bramki stracili po naszych pięknych akcjach, po których krążek umieszczaliśmy w pustej bramce. Dzisiaj dobrze zaczęliśmy, prowadziliśmy 3:0 i niepotrzebna kara w końcówce pierwszej odsłony sprawiła, iż na początku drugiej sanoczanie złapali z nami kontakt. Od tego momentu zaczął się dramat. Ciągle sędziowie odsyłali nas na ławkę kar. Na szczęście gospodarze nie mieli atutów, by nas skarcić

Ciarko Sanok – MMKS Podhale Nowy Targ 3:7 (0:1, 3:2, 0:4) i 3:2 (0:3, 2:0, 0:0)
Bramki dla Podhala: Panczakiewicz 2, Olchawski, Świstak, Szuba, Szewczyk, Jachimczyk (I mecz): Panczakiewicz 2, Huzior (II mecz).
MMKS: Musin – Huzior, Trzebunia, Wolski, Olchawski, Jachimczyk – Brynkus, Szuba, Kieta, Szewczyk, Truty – Kamiński, Habura, Świstak, Panczakiewicz, Siuty. Trener Paweł Gil. W rewanżu bronił Bizub, nie grał Siuty.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama