25.09.2015 | Czytano: 1698

Na tarczy

AKTUALIZACJA ! Trener Marek Ziętara zwracał uwagę, że trzeba grać odpowiedzialnie, a przede wszystkim nie faulować, bo każda kara może słono kosztować i powoduje utratę sił. Górale nie ustrzegli się fauli i wracają spod Wawelu na tarczy.

- Cracovia zasłużenie wygrała. W oczach sędziego byliśmy bardzo brutalną drużyną. Często graliśmy w osłabieniu, a ani razu w przewadze – powiedział trener Marek Ziętara.
Już w 7 minucie na ławkę kar powędrował Gruszka, a za moment Guzik otwarł wynik spotkania strzałem z korytarza międzybulikowego. Kolejna kara Mrugały nie została wykorzystana, ale gdy tylko pojawił się na lodzie, Svitana z 8 metrów pokonał Raszkę. „Pasy” poczuły krew i chcąc się zrewanżować za ubiegłoroczne upokorzenie (odpadnięcie w ćwierćfinale z nowotarżanami), ruszyły do szturmu na bramkę Raszki. Ten z trudem bronił kolejne strzały gospodarzy. W 19 minucie nie zdołał zatrzymać krążka, który wylądował w okienku jego bramki. Przy tym golu, podobnie jak przy drugim, spory udział miał Dziubiński, jeden z czwórki nowotarżan w krakowskich barwach (piąty Dutka leczy kontuzję). Zza bramki zagrał do Svitany, a ten trafił w sam winkiel. Podhale w tej części meczu sporadycznie zatrudniało Radziszewskiego. Najlepszą sytuację w 4 minucie miał Jokila, który stanął z nim oko w oko, ale został zatrzymany.

„Szarotki” drugą tercję rozpoczęły z impetem. Jokila i M. Michalski szukali szansy na zmianę rezultatu. Impet został zahamowany karami Gruszki i Mrugały. Nowotarżanie wybronili się w trójkę, potem w czwórkę, ale kosztowało ich to sporo sił i Guzik po raz drugi pokonał Raszkę. Górale nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy „Pasów”. Dopiero w 35 minucie Wielkiewicz przeprowadził akcję, ale „Radzik” był na posterunku. W końcówce tercji górale kolejny raz musieli się bronić w trójkę przed nacierającą piątką rywali.

W trzeciej tercji obraz gry nie uległ zmianie. Cracovia piątego gola zdobyła, gdy Podhale grało w osłabieniu (kara techniczna) i nie ustawała w szukaniu kolejnych zdobyczy. 64 sekundy przed końcem meczu goście zdobyli honorowe trafienie, z dobitki. 5 sekund przed końcem Dąbkowski otrzymał karę meczu za… atak z „byka”.

- Pierwsza tercja ustawiła spotkanie, a później staraliśmy się tak grać, żeby nie stracić bramki - powiedział Rudolf Rohaczek, trener Cracovii.

Cracovia – TatrySki Podhale Nowy Targ 5:1 (3:0, 1:0,1:1)
1:0 Guzik – Urbanowicz – Pasiut (7:04 w przewadze)
2:0 Svitana – Dziubiński – Szinagl (14:12)
3:0 Svitana – Dziubiński – Urbanowicz (18:09)
4:0 Guzik – Rompkowski – Spady (28:24)
5:0 Urbanowicz – Pasiut – Guzik (47:42 w przewadze)
5:1 Gruszka – Wronka (58:56)
Sędziowali: Pachucki –Pomorzewski, Bucki.
Kary: 27 ( w tym 25 kara meczu dla Dąbkowskiego) – 18 min.
Cracovia: Radziszewski – Rmpkowski, Spady, Svitana, Dziubiński, Szinagl – Dąbkowski, Wajda, Urbanowicz, Pasiut, Guzik – Noworyta, Kruczek, Drzewiecki, Słaboń, Kapica – Paczkowski, Maciejewski, Domogała, Wróbel, Kisielewski. Trener Rudolf Rohaczek.
TatrySki Podhale: Raszka – Haverinen, Sulka, Tapio, Zapała, Jokila – Ałeksiuk – Różański, Gruszka, Bryniczka, Wronka – Mrugała, Łabuz, M. Michalski, Neupauer, Wielkiewicz – Tomasik, Jaśkiewicz, P. Michalski, Olchawski, Zarotyński. Trener Marek Ziętara.

W innych meczach
Polonia Bytom – Zagłębie Sosnowiec 4:0, Unia Oświęcim – JKH Jastrzębie 2:4, Orlik Opole - GKS Tychy 1:3,: Naprzód Janów – Nesta Toruń 3:4d, SMS U20 Sosnowiec – Ciarko Sanok 1:13.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama