Nowotarżanie rozpoczęli turniej od wysokiej porażki ze szwajcarskim zespołem, którym kieruje wychowanek Podhala, olimpijczyk – Andrzej Świstak. Jego zespół od tygodnia przebywa w Nowym Targu, trenuje i zwiedza. Gospodarze jako tako prezentowali się w ofensywie, niestety w obronie zagrali bardzo słabo. Przeciwnik z 13 goli aż 6 zdobywał w sytuacji sam na sam.
- Turniej był podsumowaniem wspólnego obozu – mówi trener MMKS, Paweł Gil. – Powstała nowa grupa złożona z trzech roczników 2004-2006. Cześć chłopaków po raz pierwszy grała mecze na całym lodowisku. To była dla nich nowość i nie zawsze potrafili się odnaleźć na placu gry. Chłopcy z rocznika 2006 dopiero rok trenują, niektórzy półtora roku. Cóż można było się od nich spodziewać. Ci, którzy dłużej już grali zagrali na miarę swoich możliwości. Widać ich było na lodzie. Docelowo z tych grup powstaną dwie – żak starszy i młodszy. Jeszcze nie wszystkie dzieci wróciły z wakacji. Te, które brały udział w obozie, uczestniczyły w turnieju. Tutaj nie o wynik chodziło, lecz o to, by wszystkie dzieciaki mogły zagrać. Nie sztuka grać najlepszymi, bo wtedy reszty nie będzie. Takich błędów nie wolno popełniać.

Drugie spotkanie, ze Spiską, nowotarżanie rozpoczęli od mocnego akcentu. Po pierwszej tercji prowadzili 7:1 i wydawało się, że rozjadą przeciwnika. Tak jak rozjechali Słowaków oświęcimianie, wygrywając z nimi 14:0. Tymczasem od drugiej tercji inicjatywę przejęli rywale. Podhale zbyt często odwiedzało ławkę kar i grało bardzo niefrasobliwie w defensywie. Rywale niczym w masło wchodzili między dwóch obrońców i stawali oko w oko z bramkarzem.
- Przestaliście myśleć. Zagotowały wam się głowy. Jak będziemy odwiedzać ławkę kar, to przeciwnik nas doścignie – uczulał swoich podopiecznych Paweł Gil.
Uwag chłopcy nie wzięli sobie do serca i również trzecią odsłonę przegrali. Jednak nie na tyle wysoko, by nie zainkasować kompletu punktów.

Lekcję hokeja otrzymali nie tylko od Szwajcarów, ale także od oświęcimskiej Unii. Oświęcimianie urządzili sobie prawdziwe bramkowe łowy. Zaaplikowali góralom aż 18 goli!
W ostatnim występie podopieczni Pawła Gila wysoko ograli Liptowski Mikulasz i tym samym stanęli na najniższym stopniu podium. Za Unią i ekipą Andrzeja Świstaka.
MMKS Podhale Nowy Targ – Monthey Chablains Hockey Club 5:13 (1:6, 3:2, 1:5)
Bramki dla Podhala: Trzebunia 2, Malasiński 2, Michalski.
MMKS Podhale: Zając (Ratusznik) – Leja, Gawron, Malasiński, Michalski, D. Łojas – Martuszewski, Jarkiewicz, Zamarlik, Długopolski, Trzebunia – Jodłowski, Janiczek, Lichosyt, N. Łojas, Pudzisz – Lottig, Sikora, Dąbrowski, Maciaś.
MMKS Podhale Nowy Targ – Spisska Nowa Wieś 11:7 (7:1, 2:4, 2:3)
Bramki dla MMKS: Trzebunia 5, Długopolski 2, Malasiński 2, Michalski, N. Łojas.
MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 4:18 (3:0, 0:6, 1:3)
Bramki dla Podhala: Trzebunia 2, Malasiński, Dlugopolski.
MMKS Podhale – Liptowski Mikulasz 13:3 (7:2, 3:1, 3:0)
Bramki dla Podhala: Maciaś 6, Malasiński 2, Michalski 2, Trzebunia 2, Długopolski.
Stefan Leśniowski










