Medalową serię rozpoczęła kajakowa czwórka na dystansie 500 metrów. Edyta Dzieniszewska-Kierkla, Beata Mikołajczyk, Marta Walczykiewicz i Ewelina Wojnarowska były jednymi z faworytek rywalizacji, jednak mimo mocnego startu początkowo nie były w czołówce. Dopiero po pierwszym pomiarze czasu rywalizacja nabrała tempa, a biało-czerwone rzuciły się w pogoń za rywalkami. Momentami były nawet na drugim miejscu, ale w końcówce nieco opadły z sił i przypłynęły za Węgierkami i Niemkami.
- To bardzo ważny medal dla nas. Mam nadzieję, że otworzy on worek z medalami na torze regatowym. To podium bardzo cieszy, ale tak naprawdę celem dla nas są przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Dlatego skupiamy uwagę na mistrzostwach świata w Mediolanie - powiedziała Beata Mikołajczyk.
Siedem szans medalowych będą mieli we wtorek polscy kajakarze. Karolina Naja i Beata Mikołajczyk wystąpią w dwóch finałach, w K2 na 200 i 500 metrów. Marta Walczykiewicz w rywalizacji jedynek na 200 metrów, Ewelina Wojnarowska w konkurencji K1 na 500 m oraz czwórka mężczyzn na 1000 m - Paweł Florczak, Mariusz Kujawski, Rafał Maroń i Paweł Szandrach. Dwoje polskich reprezentantów wystąpi także w medalowej rywalizacji K1 na 5000 m: Edyta Dzieniszewska-Kierkla oraz Martin Brzeziński.
Kolejny krążek w kolorze brązowym wywalczyła Iwona Matkowska, w zapasach w kategorii -48 kg. Polka pokonała w decydującej batalii Francuzkę Julie Sabatie. W 1/8 finału nasza reprezentantka pokonała bardzo wyraźnie Rumunkę Emilię Vuc. W ćwierćfinale również nie miała problemów i zdeklasowała Holenderkę Jessicę Blaszka. Niestety, w walce o finał mocniejsza okazała się reprezentantka gospodarzy Marija Stadnik, pokonując Polkę na punkty.
W finale wagi 55 kg Katarzyna Krawczyk nie sprostała bardzo utytułowanej Szwedce, Sofii Mattsson. Szwedka, mistrzyni Starego Kontynentu, całkowicie zdominowała walkę. Po czterdziestu sześciu sekundach drugiej rundy Szwedka zakończyła pojedynek i zdobyła złoto. A my cieszymy się ze srebra.
Zapasy w męskim wydaniu – to katastrofa. Po pierwszych walkach wszyscy polscy zapaśnicy odpadli z turnieju.
W karate, Kamil Warda, jedyny reprezentant Polski w Baku, przegrał wszystkie trzy walki w fazie grupowej rywalizacji w kumite w kategorii 84 kg.
W gimnastyce sportowej Gabriela Janik wywalczyła awans do finału skoku oraz wieloboju! Gratulacje należą się także Katarzynie Jurkowskiej-Kowalskiej, która ostatecznie została sklasyfikowana na miejscu 26. Panowie wielobojową rywalizację skończyli na dużo niższych lokatach. Łukasz Borkowski został sklasyfikowany 51., a Maksym Kowalenko na 59. miejscu.
- To było bardzo nierówne spotkanie. Graliśmy falami. Były bardzo dobre momenty i to cieszy, bo przecież z tą grupą pracujemy bardzo krótko. Były też jednak bardzo słabe, kiedy seriami traciliśmy punkty - ocenił Andrzej Kowal, trener polskiej reprezentacji siatkarzy, zwycięstwo nad Francją 3:2 (25:27, 25:20, 25:20, 10:25, 15:10) w pierwszym meczu grupy A.
Tenisistki i tenisiści stołowi zakończyli drużynową rywalizację na ćwierćfinale. Podopieczne Michała Dziubańskiego w walce o półfinał trafiły na Holenderki i przegrały 2:3. Panowie na tym etapie nie sprostali Portugalczykom, ulegając im 0:3.
Stefan Leśniowski










