Hokej
Podhale w półfinale play off
To nie jest żart! Taka informację przekazał nam przed chwilą rzecznik prasowy MMKS Podhale, Jerzy Pohrebny. O tym huczało już od rana.
Zdecydowały indywidualne błędy(+zdjęcia)
- Mecz kosztował mnie mnóstwo nerwów. Musieliśmy wygrać, bo w przeciwnym razie byłby to koniec sezonu. Żyjemy! – powiedział Rudolf Rohaczek.
Pracowity okres
- Za nami pracowity okres ferii. Rozegraliśmy dwie kolejki w hokejowej lidze słowackiej, a w czasie drugiego tygodnia ferii moi zawodnicy pracowali na trzydniowym obozie stacjonarnym. Przygotowania prowadzone były pod kątem międzynarodowego turnieju żaków w szwajcarskiej w Biasce – informuje trener, Paweł Gil.
Rannych nie zabieramy
- Wiara góry przenosi. Te mecze przypominają bitwę. Chcę powiedzieć, że rannych nie zabieramy, trzeba ich dobić. Tego życzę zawodnikom Podhala w środę – skomentował Marek Dudek z dalekiego Nowego Jorku.
Rewanż warszawiaków
Legia zrewanżowała się nowotarskim studentom za wczorajszą porażkę w rozgrywkach pierwszej hokejowej ligi.
162 minuty kar
Nie wiem czy cieszyć się, że mamy bitną młodzież, czy też martwić się. Więcej bowiem czasu przesiaduje na ławce kar niż na lodowej tafli.
Kłania się dyscyplina
Akademicka drużyna PPWSZ występująca w pierwszej lidze hokejowej specjalizuje się w horrorach. Prowadziła 4:0 i pozwoliła się doścignąć. Zresztą nie pierwszy już raz w tym sezonie kłania się dyscyplina.
Zrobili to!
AKTUALIZAJA ( wypowiedź trenera)!! Hokeiści Podhala pokonali Cracovię w pierwszym ćwierćfinale play off. –Dało się! Brawo chłopaki – taki SMS wysłał mi z Nowego Jorku Marek Dudek, wieloletni szef Klubu Kibica.
Pokażcie na co was stać!
To jest ten moment sezonu hokejowego, który lubi każdy kibic. Teraz nie liczą się punkty, tylko zwycięstwa, więc w każdym meczu zawodnik musi dać z siebie wszystko. Gra idzie o wielką stawkę. Teraz dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa.
Jeśli wierzyć w przesądy
- Jeśli ktoś wierzy w przesądy czy w to, że historia lubi się powtarzać, to jest okazja, by to sprawdzić – mówi Krystian Dziubiński .













