Tańczący krążek(+zdjęcia)
– Chciałem pomóc drużynie, ale nie wyszło – powiedział Krystian Dziubiński, który wrócił do Podhala. - Słabo zagraliśmy przy wznowieniach. Kara w ostatnich minutach wynikła z tego, że przegrałem bulik w środkowej tercji. Szkoda, że nie doszło do dogrywki. Nie jestem w rytmie meczowym, bo od października nie grałem. Mam nadzieję, że koledzy szybko wyleczą kontuzje i będzie lepiej.


































