Paula Gorycka tym samym powtórzyła osiągnięcie z Krakowa. - Trasa w Rzeszowie była nieco inna. W Krakowie przypominała trochę cross-country, a tu było więcej asfaltu, długie podjazdy i zjazdy. To ciężka trasa, ale mi ona odpowiada – przyznała Gorycka.
Stefan Leśniowski










