II turniej pokazał, że rywalizacja o premiowane nagrodami miejsca, toczyć się będzie do ostatniej rozgrywki. Wśród zawodników, którzy najlepiej punktowali w pierwszym turnieju, tylko połowa powtórzyła swój wyczyn, po raz drugi wychodząc z grupy, a z zawodników rozstawionych w turnieju, zaledwie jeden zdołał opuścić grupę. Oznacza to, że rywalizacja jest bardzo wyrównana i trzeci turniej z cyklu (przeniesiony na 24.05 z powodu rozgrywania Pucharu Polski POD 9.05) może to tylko potwierdzić.
W losowaniu grup, jak zwykle czterech najwyżej aktualnie uplasowanych zawodników w rankingu regionalnym Polskiej Organizacji Darta, zostało rozstawionych.
GRUPA 1.
W grupie I jako rozstawiony wystartował półfinalista pierwszego turnieju Dariusz Wójcik z Nowego Sącza. Do jego grupy jednak, trafiło dwóch mocnych zawodników z Nowego Targu, Norbert Kadłub oraz Dawid Firek. W początkowych meczach w grupie obyło się bez niespodzianek. Wójcik wygrał z Kopczyńską, i z Puchem, Firek z Kopczyńską, a Kadłub pokonał Pucha. Prawdziwe emocje w tej grupie zaczęły się od pojedynku Kopczyńska – Kadłub, gdzie niespodziewanie zwycięską lotką wyszła Iwona, co do granic minimum ograniczyło szanse Norberta na wyjście z grupy. Bezapelacyjnie grupę wygrał Dawid Firek pokonując również walczących w ostatnim pojedynku bezpośrednio ze sobą Wójcika i Kadłuba. Po dwóch wcześniejszych zwycięstwach z lepszej pozycji startował Nowosądeczanin, który mógł nawet przegrać 2:3, mimo wszystko awansując. Norbert pokazał jednak klasę, sprężył się i zwyciężył mecz 3:1, co dzięki wygranej w bezpośrednim pojedynku dało mu upragniony awans mimo jednakowej ilości punktów i legów.
1. Firek Dawid - 4pkt (12:5)
2. Kadłub Norbert - 2 (9:8)
3. WÓJCIK DARIUSZ - 2 (9:8)
4. Puch Daniel - 1 (7:10)
5. Kopczyńska Iwona - 1 (5:11)
GRUPA 2.
Jedna z najbardziej wyrównanych grup, do której trafiło trzech ćwierćfinalistów pierwszego turnieju (Firek, Zahora, Śmietana), rozstawiony Kamiński oraz z góry skazana w grupie na porażkę Lorek Karolina. Po raz kolejny w turnieju rozgrywanym na Podhalu, gładko swoją grupę wygrywa Rafał Zahora z Bochni, tracąc tylko 1 lega w czterech meczach. Po za tym w tej grupie nic już nie było zgodne z jakimikolwiek przedmeczowymi przewidywaniami. Ogromną niespodzianką, a nawet największą jak do tej pory sensacją cyklu było wyjście z tak trudnej grupy Karoliny Lorek, która oprócz porażki z Rafałem, pokonała wszystkich trzech pozostałych zawodników 3:2.
1. Zahora Rafał - 4pkt (12:1)
2. Lorek Karolina - 3 (9:6)
3. KAMIŃSKI ŁUKASZ - 1 (5:9)
4. Firek Andrzej - 1 (5:9)
5. Śmietana Bogdan - 1 (6:9)
GRUPA 3.
Kolejna jak się okazało, bardzo wyrównana grupa i także z zaskakującym wynikiem. Zwycięzcą grupy został ćwierćfinalista pierwszego turnieju Rams Grzegorz, który pewnie pokonał w grupie rozstawionego Mieszka oraz Kazka nie tracąc przy tym lega. Przed dwoma ostatnimi meczami w grupie wydawało się, że Rams gładko ogra Kołodziejczyka i zajmie oczywiste juz I miejsce, a Ciuła po zwycięstwie z Kołodziejczykiem łatwo ogra będącego po dwóch porażkach Biedę i awansuje z drugiego. Niestety sytuacja potyczyła się nadzwyczaj niespodziewanie i w przedostatnim meczu „apatyczny“ Piotr zdeprymował całkowicie Grzegorza, wygrywając 3:2, ale w najdłuższym i chyba najnudniejszym jak do tej pory meczu. Kołodziejczyk w każdej kolejce potrzebował kilkudziesięciu sekund na oddanie każdego rzutu, co nie jest w darterskim światku mile widziane, i co źle wpłynęło na przeciwnika. Ostatecznie Kołodziejczyk wyszedł z grupy lepszą różnicą legów.
1. Rams Grzegorz - 3pkt (9:5)
2. Kołodziejczyk Piotr - 3 (10:6)
3. CIUŁA MIESZKO - 2 (9:8)
4. Bieda Kazimierz - 2 (7:7)
GRUPA 4.
Zdecydowanie tego dnia „grupa śmierci”. Losowanie spłatało figla i sprawiło, że już w początkowej fazie spotkało się dwóch finalistów sprzed dwóch tygodni (Gaczorek, Bazuń) oraz półfinalista (Fryźlewicz). Do pierwszej trójki rankingu Pucharu Podhala dołączył mocny zawodnik z Rabki (Cieśliński) i trudno było przewidzieć ostateczne rozstrzygnięcie tej grupy. W pierwszym meczu swój prym udowodnił Gaczorek pokonując Fryźlewicza 3:0. W drugim spotkaniu Bazuń prowadził już 2:0 i wydawało się, że już po meczu, ale Cieśliński doprowadził do remisu, a w ostatnim legu można by rzec „o lotke” uległ Adamowi. Najciekawiej zapowiadał się pojedynek dwóch najlepszych zawodników pierwszego turnieju Gaczorek – Bazuń. Zaczęło się jak w finale od wygrania pierwszego lega przez Mirka, ale Adam w dwóch kolejnych okazał się lepszy i był bliżej zgarnięcia punktu. Mirek jednak jest zawodnikiem, który nie oddaje do końca żadnego meczu i doprowadził do remisu. Tym razem jednak Nowotarżanin nie podołał w decydującym legu i pogorszył swój bilans meczów z Gaczorkiem na 0:2. W kolejnym meczu Fryźlewicz, chyba w słabszej formie tego dnia ugrał tylko jednego lega w meczu z Cieślińskim i Kamil do ostatniego pojedynku w grupie zachował szanse na awans. W przedostatnim meczu Bazuń pewnie ograł 3:0 Fryźlewicza i jako pierwszy zapewnił sobie awans. W ostatnim pojedynku zawodnik z Rabki musiał zwyciężyć 3:0 lub 3:1 aby awansować, bo każdy inny wynik premiował Gaczorka. Kamil zaczął mecz bardzo dobrze. Wygrał pierwszego lega, ale niestety nie podołał udźwignąć presji i mimo szans na zamknięcie w kolejnych, był zdecydowanie słabszy na doublach i mecz zakończył się wynikiem 1:3 dla Gaczorka, dając mu pierwsze miejsce w grupie.
1. GACZOREK MIROSŁAW - 3pkt (9:3)
2. Bazuń Adam - 2 (8:5)
3. Cieśliński Kamil - 1 (6:7)
4. Fryźlewicz Tomasz - 0 (1:9)
W ćwierćfinałach najciekawszy i najbardziej zacięty pojedynek rozegrali Adam Bazuń (Nowy Targ) z Rafałem Zahorą (Bochnia), który był rewanżem za spotkanie z tej samej fazy rozgrywek przed dwoma tygodniami. Wtedy zdecydowanie lepszy okazał się Bazuń wygrywając 4:0. Tego dnia jednak nie było tak łatwo. Mecz zaczął Adam, ale pierwszego lega wygrał Rafał. W drugim było odwrotnie, zaczął Rafał, zamknął Adam. Tak się punktowali, aż do szóstego i o awansie decydował leg zaczynany od walki o Bulla (kto bliżej środka tarczy). Wygrał Adam, zaczął więc lega, ale jak w tym meczu działo się od początku, tak stało się i teraz. Kto zaczyna ten nie kończy. Zwycięstwo i awans do półfinału dla Rafała Zahory. Drugim ciekawym pojedynkiem, był mecz Rams-Kadłub, gdzie każdy spodziewał się równie zaciętej walki. Nic bardziej mylnego. Norbert rozegrał chyba najlepszy swój mecz w cyklu i ograł Grzegorza 4:1. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Gaczorka z „czarnym koniem” tego turnieju Lorek Karoliną. W ostatnim Firek gładko „zjechał” Kołodziejczyka 4:0.
Historia lubi się powtarzać i w półfinałach po raz kolejny mieliśmy dwóch darterów z Nowego Targu. Norbert Kadłub trafił na Rafała Zahorę, a Dawid Firek na Mirka Gaczorka, W pierwszym meczu Kadłub udowodnił, że tego dnia jest w formie, nie dając Rafałowi najmniejszych szans na zwycięstwo, wygrywając (ze średnią powyżej 70) aż 4:0.
W drugim meczu faworytem był oczywiście Gaczorek, który do tej pory w rozgrywkach o Puchar Podhala nie przegrał jeszcze ani jednego meczu. Wśród osób, które kibicowały zawodnikom do końca, każdy liczył na pierwszy nowotarski finał. Niestety Gaczorek wygrał ten bardzo zacięty pojedynek 4:3.
W finale zmierzył się rozgrywający bardzo dobry turniej Norbert Kadłub i Mirosław Gaczorek, lider rankingu. Biorąc pod uwagę styl w jakim dwa wcześniejsze mecze wygrał Norbert, apetyty na pierwsze miejsce nowotarżanina wzrosły. Niestety popularny Olo zagrał w finale dużo pewniej na doublach i ograł Norberta aż 5:0. Po tym wyniku można stwierdzić, że po II turniejach z cyklu finały wyglądają następująco GACZOREK – NOWY TARG 2:0. Gratulacje dla zwycięzcy.
W rankingu aktualnie przewodzi Mirosław Gaczorek (Kraków - 40 pkt) na drugiej pozycji znajduje się Adam Bazuń (Nowy Targ - 26 pkt), trzeci jest Rafał Zahora (Bochnia - 22 pkt). Po udanym turnieju na czwartą pozycję wskoczył Norbert Kadłub (Nowy Targ) i dzieli ją z Grzegorzem Ramsem (również Nowy Targ) – obaj mają po 20 pkt.
Pełny ranking oraz więcej informacji o darterskich wydarzeniach na Podhalu, można znaleźć na profilu podhalańskich darterów na www.facebook.com/dartpodhale .
tekst: dartpodhale@gmail.com










