20.02.2015 | Czytano: 1039

Skoki na MŚ w pigułce

Zanim nasi skoczkowie rozpoczną walkę o medale, serwujemy garść podstawowych informacji o na temat konkursów.

Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym od 1985 roku odbywają się w cyklu dwuletnim. Turniej mistrzowski skupia wokół siebie trzy dyscypliny: biegi narciarskie, skoki narciarskie i kombinację norweską, która de facto jest połączenie dwóch poprzednich. Skupmy się jednak na skokach. Podczas tegorocznego czempionatu, który odbywa się w szwedzkim Falun, leżącym około 200 kilometrów na północ od Sztokholmu, zostaną rozegrane trzy konkursy skoków w kategorii mężczyzn. Dwa z ich – indywidualny na dużej skoczni i drużynowy – odbędą się na obiekcie HS 134, którego rekord wynosi 135 metrów i należy do Niemca Severina Freunda. Konkurs indywidualny na skoczni normalnej zawita na obiekt HS 100, tutaj rekord od 1998 roku należy do Słoweńca Primoża Peterki i wynosi 105 metrów.

Polskę w całych mistrzostwach będzie reprezentować sześciu skoczków z Kamilem Stochem na czele. Poza dwukrotnym mistrzem olimpijskim z Soczi będą to: Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Jan Ziobro, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Pierwszy z konkursów, na skoczni normalnej, zaplanowany został na sobotę 21 lutego. Drugi start indywidualny, tym razem na skoczni dużej odbędzie się w czwartek 26 lutego. Na koniec, w sobotę 28 lutego zaplanowano natomiast konkurs drużynowy, w którym udział weźmie czterech naszych zawodników wybranych przez trenera kadry Łukasza Kruczka.

Główne pytanie zadawane przez większość osób interesujących się tą dyscypliną, to jakie szanse na medale mają biało-czerwoni. O ile jeszcze zeszłej zimy, bylibyśmy spokojni o to, że bez medalu z turnieju nie wrócimy, to w obecnym sezonie sprawa nie jest już tak oczywista. Nasza największa gwiazda i zarazem główny kandydat do wywalczenia krążka - Kamil Stoch, po kontuzji, którą leczył na początku sezonu przypuszczalnie nie doszedł jeszcze do swej najwyższej dyspozycji. Co prawda w pucharze świata regularnie zajmuje miejsca w czołowej dziesiątce, ale często widać, że do tegorocznej czołówki z Severinem Freundem na czele trochę mu brakuje. Piotr Żyła w trakcie jednego konkursu potrafi przeplatać fantastyczne skoki z fatalnymi i jego forma to istna loteria. Także pozostali członkowie kadry w porównaniu z zeszłym sezonem wyraźnie obniżyli loty, o czym świadczy ilość punktów zgromadzona do tej pory w pucharze świata.

Medal w konkursie drużynowym w tym roku wydaje się być niestety poza zasięgiem biało-czerwonych, ale w konkursach indywidualnych przy odrobinie szczęścia i sprzyjających warunkach pogodowych możemy mieć powody do radości. Godziny rozpoczęcia konkursów można znaleźć m.in. na totolotek.pl

Komentarze







reklama