21.07.2013 | Czytano: 2928

Pamięć nie gaśnie(+zdjęcia)

Jak co roku pod koniec lipca działacze KS Zakopane organizuję piłkarskie mecze poświęcone pamięci zmarłym młodym futbolistom zakopiańskich klubów: Rafałowi Łukaszczykowi, Krystianowi Kiszeli, Tomaszowi Guttowi, Markowi Galicy oraz Tomaszowi Marciszowi.

Spotkanie poprzedziła modlitwa oraz minuta ciszy w intencji zmarłych. Prezes zakopiańskiego klubu Adam Drabik wręczył kapitanom obu drużyn pamiątkowe patery, a obecni na spotkaniu rodzice zmarłych zawodników przygotowali pamiątkowy puchar.

Przeciwnikiem IV ligowego KS Zakopane była w tym roku I ligowa Sandecja Nowy Sącz. Niespodzianki nie było wygrali I ligowcy wysoko 5:0, ale dopóki zakopiańskim futbolistom wystarczało sił mecz był w miarę wyrównany. Wprawdzie drużyna z Nowego Sącza, która jest na finiszu przygotowań do rozgrywek pierwszoligowych, była stroną dominującą na boisku, ale przez pierwsze pół godziny meczu zakopiańczycy skutecznie odpierali ataki rywala. Pierwszego gola przyjezdni zdobyli po błędzie miejscowych piłkarzy. Próbujący wyprowadzić piłkę ze swojej połowy Fabian Leniewicz stracił ją na rzecz dwójki rywali. Futbolówka natychmiast została podana na lewą flankę do Adama Mójty, który zaadresował ją w pole karne a tam zupełnie pozostawiony bez opieki Jozef Certik dopełnił formalności. W podobnych okolicznościach padła druga bramka dla Sandecji w 35 min. Ponownie Mójta zacentrował w pole karne, piłka po rykoszecie od jednego z zawodników Zakopanego trafiła na 7 metr do Pawła Nowaka, który już bez problemów ulokował ją w siatce.

Kolejne trzy gole goście zdobyli po przerwie. W 60 min po raz drugi na listę strzelców się wpisał się Nowak, który ładnym, mierzonym strzałem w górnym róg bramki pokonał Damiana Dziedzica. Tę bramkę poprzedziła już składna akcja sądeczan. Dwa kolejne trafienia to efekt indywidualnych akcji piłkarzy Sandecji, którzy już bezlitośnie ogrywali słabnących z minuty na minutę zawodników KS Zakopane. Na parę minut przed piątą bramką dla Sandecji, gospodarze mieli kapitaną okazję do zdobycia honorowego trafienia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony boiska przez Andrzeja Króla, Maciej Floryn uderzeniem z głowy, trafił jednak piłką w słupek a toczącą się wzdłuż linii bramkowej piłkę chwycił bramkarz Sandecji.

- Nie było to złe spotkanie w naszym wykonaniu, choć na pewno widać po chłopakach zmęczenie. Z biegiem czasu będzie coraz lepiej, bo jest to młoda ucząca się drużyna. Potraktowaliśmy sparing serio, grali praktycznie wszyscy zawodnicy pierwszej drużyny. Przyjechaliśmy zagrać na szczytny cel, uczcić pamięć tych chłopaków, którzy może gdyby nieszczęście, jakie ich spotkało, to prawdopodobnie dzisiaj biegaliby tu po boisku – powiedział po spotkaniu trener Sandecji Mirosław Hajdo.

- Fajne święto. Spotkaliśmy się z mocnym przeciwnikiem, który nie da się ukryć, obnażył nasze piłkarskie braki. Inna sprawa, że to był trochę dla nas termin niefortunny, bowiem jesteśmy po zaledwie pięciu jednostkach treningowych. Gdybyśmy byli w innym okresie przygotowawczym być może skuteczniej przeszkadzalibyśmy naszym rywalom – stwierdził z kolei trener KSZ Jerzy Grabara.

Przeciwko Sandecji, w szeregach Zakopanego, zagrało kilku nowych, w porównaniu z ubiegłym sezonem, zawodników: Maciej Ustupski, Marcin Grela (obaj Poroniec Poronin), Rafał Hałgas (Lubań Maniowy) oraz Adam Gubała (m.in. Lubań Maniowy). Na razie jednak tylko ten pierwszy jest potwierdzony do gry w zakopiańskim klubie.

- Szukamy wzmocnień, ale i uzupełnień, bo kilku zawodników odeszło od nas. Chciałbym mieć po dwóch zawodników na każdą pozycję. Po tym jak z gry u nas zrezygnował Rafał Drobny szukamy zawodników do gry na środku obrony. Takim wydaje się być doświadczony Rafał Hałgas z Lubania Maniowy. Straciliśmy też bramkostrzelnego Wesołowskiego, ale liczę, że Maciek Ustupski i Marcin Grela wypełnią po nim lukę. Obaj są już ogranymi zawodnikami. Na pewno nie jest przypadkiem, że każdy z tych zawodników znalazł się u nas. To przemyślane ruchy – podkreśla opiekun KSZ, który przyznał, również, że skłania się ku temu, aby w nowym sezonie w bramce postawić na duet: Daniel Paszuda – Damian Dziedzic, co oznaczałoby rezygnacje z usług Krzysztofa Pyskatego.

Rafał Hałgas to były piłkarz rezerw Sandecji a ostatnio Lubania Maniowy na swojej pozycji spisywał się w tym meczu na ogół poprawnie. Jego walorem jest umiejętność organizowania ataku od tyłu, gorzej natomiast z grą jeden na jeden albo z agresywnym pressingiem. Maciek Ustupski, któremu trener Tomasz Rogala oświadczył, że nie widzi go w składzie III ligowego Porońca może nie jest napastnikiem na miarę Wesołowskiego, ale wspólnie z Marcinem Grelę może stworzyć dobry duet napastników szczególnie przydatny do gry z kontry. Trenerowi Grabarze potrzebni są jeszcze przynajmniej dwaj klasowy obrońcy i jeżeli zakopiańskim działaczom uda się ich pozyskać albo trener dokona roszad w aktualnym składzie bez szkody dla innych formacji to drużyna powinna prezentować się nie gorzej niż w poprzednim sezonie. Takiego samego zdania jest były szkoleniowiec KS Zakopane a obecnie drugi trener Sandecji Marian Tajduś. Zakopane wydaje się być całkiem dobrym zespołem, jeżeli uda się trenerowi Grabarze wkomponować nowych zawodników do drużyny i dobrze zgrać ze sobą poszczególne formacje to może być to groźny zespół dla każdego.

Szkoleniowiec KSZ wzbrania się jednak przed kategorycznym określeniem celów przed nowym sezonem. – Na to jeszcze przyjdzie czas. Zobaczymy jak potoczą się przygotowania i jaki uda się nam skompletować skład. Dopiero wówczas będzie można określić, o co walczymy – stwierdził Grabara.

KS Zakopane – Sandecja Nowy Sącz 0:5 (0:2)
0:1 Certik 24,
0:2 Nowak 35,
0:3 Nowak 60,
0:4 Bębenk 69,
0:5 Grzeszczyk 81.

Sędziowali: Zbigniew Suwada, Stanisław Mitoraj oraz Andrzej Opacian.

KSZ: Paszuda (46 Dziedzic) – Floryn (73 Gaura), Hałgas, Gubała, Wszołek – Król (72 Bukowski), Leniewicz, Frasunek (63 Babicz), Drabik (63 Dudzik) – Stępień, Ustupski (73 Grela).
Sandecja: Cabaj (60 Bomba) – Makuch (62 Szeliga), Petran (46 Czarnecki), Szarek, Mójta (60 Słaby) Bębenek, Nowak (65 Kuźma), Szczepański (46 Grzeszczyk), Certik (60 Kalisz) – Tokarz (46 Giel), Zawiślan (46 Badaljan).

Tekst i zdjęcia Ryb

 

Komentarze







reklama