W obu rewanżowych barażowych spotkaniach padły hokejowe rezultaty. Skawianin i Błyskawica zostały rozgromione. Ktoś, kto po pierwszych spotkaniach liczył na ich zryw, sromotnie się zawiódł. Były jedynie bladym tłem dla poczynań rywali.
Zawrat Bukowina Tatrzańska – Skawianin Skawa 7:2 (4:2)
1:0 Gutt J. 4
2:0 Zarycki 11
2:1 Jagosz 13
2:2 Stachura 25
3:2 Nowobilski 32
4:2 Gutt J. 40 karny
5:2 Majerczyk 60
6:2 Lańda 73
7:2 Zarycki 77
Żółte kartki: Surma – Mastela
Wynik pierwszego spotkania: 1:1
Zwarta: Wcisło – Gutt J., Janczy(52 Lańda), Rzadkosz, Surma, Stasik M., Stasik J., Zarycki A.(77 Gutt M), Majerczyk, Nowobilski(61 Kramasz), Chowaniec(75 Budz).
Skawianin: Siepak – Żądło T., Kasprzyk, Skwarek, Kołodziej, Koźlak, Skawski(80 Wójcik), Jagosz(90 Maciaś), Mastela, Stachura, Śmieszek(80 Bednarczyk).

W spotkaniu barażowym decydującym o awansie do klasy A spotkały się Zawrat Bukowina Tatrzańska oraz Skawianin Skawa. Pewnym było ,iż jedna z drużyn będzie musiała przełknąć gorzką pigułkę, która oznaczałaby brak drużyny A klasowej w danej miejscowości. Aura dopisała, toteż na kameralnie położonym boisku w Nowej Białej zgromadziło się sporo publiczności w zdecydowanej większości wspierającej klub z Bukowiny.
Piłkarscy sympatycy, nie zdążyli jeszcze dobrze usadowić się na swoich miejscach a Zawrat już prowadził 1:0 po fantastycznym strzale Jakuba Gutta. Kilka chwil później dynamicznym rajdem popisał się Nowobilski, który uderzył w długi róg bramki strzeżonej przez Siepaka, golkiper ze Skawy poradził sobie z tym uderzeniem, jednak interweniował w pechowy sposób, gdyż odbił piłkę wprost pod nogi Zaryckiego nie mającego problemów z ulokowaniem futbolówki w pustej bramce. Można było odnieść wrażenie, że tak mocne otwarcie gospodarzy uśpiło nieco ich czujność. Skawianin złapał kontakt bramkowy w momencie gdy Jagosz posłał piłkę do bramki próbującego interweniować Pawła Wcisły. To trafienie zdecydowanie dodało przyjezdnym animuszu i na rezultaty nie trzeba było długo czekać, po pięknej solowej akcji Stachura nie daje szans na udaną interwencję golkiperowi Zawratu. W tym momencie bliżej awansu byli goście, jednak sytuacja w tym meczu zmieniała się niczym różnobarwne szkiełka w kalejdoskopie. Kibice nie mogli narzekać na nudę mecz toczony był w szybkim tempie i mógł zadowolić najbardziej wybrednych fanów futbolowych zmagań. Zespół z Bukowiny ponownie odzyskał utracone prowadzenie w 32 minucie, Paweł Nowobilski poradził sobie na skrzydle z dwójką graczy Skawianina, dynamicznie wbiegł w pole karne zamknął oczy i kropnął z całej siły z pięciu metrów, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki odnajdując drogę do bramki. Ekipa Zawratu nie zadowoliła się tak skromnym prowadzeniem i taka postawa dosyć szybko opłaciła się ambitnym Góralom. Po faulu w polu karnym na Januszu Majerczyku arbiter wskazał na punkt oddalony od bramki Siepaka o jedenaście metrów. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Jakub Gutt, który spokojnie wyczekał bramkarza i po jego reakcji ulokował piłkę w drugim rogu bramki. Warto zwrócić uwagę na ogromne znaczenie tego trafienia, które okazało się typową bramką do szatni, ktoś obeznany z futbolem doskonale wie jak takie gole wpływają na psychikę przeciwnika. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach tego szalonego meczu wynik brzmiał wiec 4:2 na korzyść Bukowianów.
Po przerwie drużyna ze Skawy zdecydowanie opadła z sił co skrzętnie wykorzystali gracze Zawratu, punktując rywali niczym rasowy bokser. Piąte trafienie było autorstwa Janusza Majerczyka, który „zatańczył’ z defensorem Skawy a następnie lekko trącił piłkę zewnętrzną częścią stopy obok nogi próbującego powstrzymywać go bramkarza Skawianina, uczynił to w na tyle sprytny sposób, iż za chwile mógł już prezentować efektowną „cieszynkę”. Rozochoceni takim obrotem sprawy gospodarze nieustannie parli do przodu niczym niezaspokojony rosomak, któremu ciągle mało łupów. Szósty gol to zasługa Marcina Lańdy tenże zawodnik w pierwszej fazie akcji błysnął szybkoscią a następnie ze stoickim spokojem, lewą nogą przelobował ostatnią instancję przyjezdnych. Dzieła zniszczenia dopełnił Andrzej Zarycki finalizując w nader elegancki sposób sytuację sam na sam z golkiperem Skawy. Do końca tego meczu nie wydarzyło się już nic godnego odnotowania, a po spotkaniu Kapitan Zawratu Jakub Surma rozpoczął w szampański sposób świętowanie sukcesu, jakim niewątpliwie jest awans do Podhalańskiej klasy A.
Tekst Adam Mrowca
Jak padały bramki:
1:0 – J. Gutt oddaje mocny strzał sprzed pola karnego i piłka wpada pod poprzeczkę bramki Skawy.
2:0 – P. Nowobilski podaje wzdłuż bramki przeciwnika do nadbiegającego A. Zarcyckiego, który pewnie umieszcza piłkę w bramce.
2:1 – szybka odpowiedź gości. Wrzutka z połowy boiska spod linii bocznej i świetnie w zamieszaniu w polu karnym odnajduje się Jagosz, który głową umieszcza piłkę w siatce.
2:2 – dwójkowa akcja Stachury z Jagoszem na 10 metrze zakończona strzałem tego pierwszego tuż przy słupku.
3:2 – indywidualna akcja Pawła Nowobilskiego, który ładnie wchodzi w pole karne i uderza niczym z armaty; piłka odbija się od poprzeczki i trzepocze w siatce.
4:2 – faul w polu karnym Skawianina. „Jedenastkę”” na bramkę pewnym strzałem zamienia Jakub Gutt.
5:2 – Janusz Majerczyk z ostrego kąta podwyższa prowadzenie dla Zawratu.
6:2 – Lańda skutecznie lobuje bramkarza Skawy.
7:2 – Andrzej Zarycki w sytuacji sam na sam pewnie pokonuje golkipera przyjezdnych.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Przypominamy o plebiscycie na Najlepszego Piłkarza Podhalańskiej Klasy A w sezonie 2012/13
ODDAJ SWÓJ GŁOS!
Orawa Jabłonka – Kacwin Błyskawica 9:2 (5:1)
1:0 Brząkała (2)
2:0 Owsiak (11)
3:0 Chowaniec (18)
4:0 Chowaniec (31)
5:0 Owsiak (40)
5:1 Tomasz (40)
6:1 Brząkała (53)
7:1 Owsiak (55)
8:1 Nowak J. (60)
9:1 Dworszczak (62)
9:2 Tomasz (81)
Wynik pierwszego spotkania: 3:1
Orawa: Pilch – Stokłosa, Jazwoski, Kadłubiak (75 Zembol), Dworszczak (65 Smutek), Nowak J., Kasprzak, Zahora (70 Matanóg), Chowaniec, Owsiak (60 Wójt), Brzękała.
Kacwin: Szpernoga, Haber, Hasaj, Molitorys, Kuszczak, Szyszkowicz, Nowobilski, Rataj, Tomasz, Radecki, Gałowicz.
Jak padały bramki?
1:0 – wrzutka z rzutu wolny ze środka boiska w pole karne i głową, z 5 metrów, Brząkała kieruje piłkę w okienko.
2:0 – Owsiak otrzymuje prostopadłe podanie i nie marnuje sytuacji sam na sam z bramkarzem Kacwina.
3:0 – Chowaniec kopiuje sytuacje kolegi z przed kilku minut.
4:0 – ponownie Chowaniec wpisuje się na listę strzelców. Tym razem świetnie odnajduje się w zamieszaniu w polu karnym.
5:0 – Owsiak wykorzystuje wrzutkę i pakuje piłkę głową do bramki.
5:1 – Pierwsze trafienie Kacwina. Tomasz mocnym strzałem z 20 metrów na drugi słupek pakuje piłkę do bramki gospodarzy.
6:1 – Brzękała zdobywa już 7 minucie drugiej połowy kolejną bramkę dla Orawy.
7:1 – Owsiak popisuje się piękną główką po dośrodkowaniu kolegi.
8:1 – J. Nowak dostał dokładne podanie na 25 metr i w sytuacji sam na sam przerzuca piłkę nad bramkarzem.
9:1 – Dworszczak w zamieszaniu podbramkowych jest najsprytniejszy i pakuje futbolówkę do siatki.
9:2 – Tomasz strzałem z daleka próbuje zaskoczyć bramkarza Orawy i… udaje mu się. Piłka skozowała przed golkiperem i ten był bezradny.
Tekst i zdjęcia Mateusz Leśniowski










