Nie po raz pierwszy Gmina Nowy Targ docenia młodych, perspektywicznych sportowców. Niedawno pisaliśmy o stypendiach ufundowanych dla wyróżniających się zawodników z gminy. Teraz zaszczytu goszczenia w progach urzędu przy Bulwarowej dostąpili unihokejowi juniorzy młodsi Wiatru Ludźmierz, którzy w maju wywalczyli tytuł mistrza Polski. Nie przyszli do wójta Jana Smarducha z pustymi rękoma.
- Chłopcy wiedzą, że mamy dużo do zawdzięczenia naszym władzom, bo praktycznie w całości nas finansują. Mamy więc drobny prezent dla wójta, dużą fotografię zespołu – powiedział Edward Pazdur.
Spotkanie przebiegało w miłej i luźnej atmosferze. Drużyna od gospodarza otrzymała komplet strojów - 20 koszulek i spodenek, a każdy z zawodników plecaki i drobne gadżety.
- Sam fakt, że trzy razy w tygodniu trenujecie i wyjeżdżacie na zawody powoduje, że mniej czasu spędzacie przed komputerem. To jest niezwykle cenne. Co prawda w dzisiejszych czasach bez komputera nie da się funkcjonować, ale za dużo nie powinno mu się poświęcać czasu. Nie jest to dobre dla zdrowia i psychiki. Cieszy nas, że jest dużo grup młodzieżowych uprawiających sport, że są ludzie, którzy poświęcają mu czas. My każdą inicjatywę wspieramy co prawda w niewielkim zakresie, ale staramy się szukać na nią pieniędzy – powiedział wójt gminy Nowy Targ, Jan Smarduch.
- Jaką taktykę stosujecie? Krótkie krycie? – pytał wójt w luźnej rozmowie. - Unikamy indywidualnego krycia, bo jesteśmy na tyle mocnym zespołem, że stosujemy inne formy obrony. Raczej nas się boją i próbują kryć nas indywidualnie. Jak widać w tym roku im to nie wyszło – padła odpowiedź z ust trenera, Rafała Pelczarskiego, która wywołała żywą reakcję wśród zawodników. – Oczywiste jest, że przed każdym meczem opracowujemy taktykę. Grupa, która zdobyła mistrzowski tytuł, wie co chce w życiu robić. Obecnie znaleźć chłopaka, który zechciałby wylewać pot na treningach, graniczy niemal z cudem. Zebrać kilkunastu chłopaków, jak w naszym przypadku, świadomych celu, po co trenują i po co jadą na zawody, to naprawdę duże osiągnięcie. Dzisiaj większość woli się nie wysilać i siedzieć przed komputerem. Mają po dwa, trzy życia, osłony i są nieśmiertelni. A tu przychodzi się na prawdziwy mecz, trzeba podjąć prawdziwą walkę z autentycznym przeciwnikiem i albo od niego szybciej biegacz, albo wyrzuci cię za bandę jak masz słabe nogi. Sport uczy życia.

Mistrzostwo Polski to ogromny sukces drużyny Rafała Pelczarskiego. Ludźmierzanie zdominowali imprezę, wygrali wszystkie spotkania i dokonali tego w przepięknym stylu. Zaaplikowali konkurencji 36 goli, stracili zaledwie trzynaście!
- Cieszy mistrzostwo - mówi prezes, Edward Pazdur. - Zespół bowiem rodził się w bólach, ale ma świetnego trenera i chłopcy uwierzyli mu, że ciężką pracą osiągną sukces. Trener Rafał Pelczarski zbudował świetnie rozumiejący się kolektyw, zarówno na boisku jak i poza nim. Potrafił zmobilizować chłopaków do ciężkich treningów. Rafał jest świetnym wychowawcą młodzieży, umie z każdym znaleźć wspólny język. Jest wymagający, a zarazem wyrozumiały.
- W nadziei, że finansowo wesprze nas Urząd Gminy, podjęliśmy decyzję, że w nadchodzącym sezonie zgłaszamy drużynę do juniorów starszych – informuje Sportowe Podhale, Rafał Pelczarski. – Nie spodziewamy się wielkich sukcesów, bo będziemy o 2 – 3 lata młodsi. Będziemy się ogrywać ze starszymi i mam nadzieję, że da to efekty w kolejnych latach. Obecnie sześciu moich zawodników w sierpniu wyjeżdża na obóz kadry U19.

Przypomnijmy mistrzów. Po najwyższe trofeum w kraju sięgnęli: Wojciech Komperda ( Jakub Udziela) – Karol Pelczarski, Rafał Zacher, Aleksander Hamrol, Daniel Łopata, Jakub Szuba – Daniel Warmuz, Grzegorz Panek, Jakub Szal, Daniel Widurski, Tomasz Lasyk – Jakub Leja, Jakub Słowakiewicz, Maciej Niziołek – Jan Hreśka, Adrian Ropiak, Adam Komperda.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










