Przed pierwszym gwizdkiem sezonu wszyscy byli optymistami, wszyscy liczyli na sukces. Ale cieszyć się może zawsze jedna drużyna. Po pierwszej rundzie wydawało się, że będzie to Wiatr, który z potworną siłą zmiatał rywali. Wygrał „jesień” i miał świetną pozycję wyjściową, by na wiosnę utrzymać przodownictwo. Tymczasem ludźmierzanie okazali się największymi przegranymi ligi. Cały dorobek zaprzepaścili. Zapomnieli, że nikt nie padnie przed nimi na kolana, że wszyscy będą z nimi grali na maksa, na zasadzie „bij mistrza”, oczywiście jesieni. No i go zlali. Tak fatalniej rundy chyba Wiatr jeszcze nie miał w swoim żywocie. Nie usprawiedliwi go nawet fakt, iż tylko ostatnie spotkanie grał na własnym boisku (wymiana murawy). Zwycięstwo nad Czarnymi przy równoczesnej przegranej Jarmuty w Lipnicy, sprawiło, iż załapał się na najniższy stopień podium. Lepszym bilansem bezpośrednich spotkań (0:0 i 3:0 wo. dla Wiatru).
Smutno w Czarnym Dunajcu i Kluszkowcach. Te zespoły już dużo wcześniej pożegnały się z ligą, chociaż w różnym stylu. Czarni do końca walczyli, starali się nie pomagać rywalom. Wprost przeciwnie w Kluszkowcach. Zapora szybko się poddała i grała po kilkanaście minut, schodząc potem z boiska, chociaż na Błyskawicę się zmobilizowała i pożegnała się z ligą zwycięstwem. Pierwszym odniesionym od 15 sierpnia ubr.!
Czarni nie wyciągnęli wniosków z poprzedniego sezonu, kiedy to uratowali się dosłownie rzutem na taśmę. Szkoda zasłużonego klubu z tradycjami, ze świetną bazą do uprawiania tej dyscypliny sportu. Smutno zapewne też w Kacwinie.
Zdecydowanie większe apetyty były w Skawie, a tymczasem czeka na baraż. Skawianin grał jednak nierówno. Miał dobre występy, ale też takie, o których kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć, jak choćby ten dzisiejszy z Dunajcem.
Nie mogą być też zadowoleni w Rabce. To kolejny sezon, który muszą zapisać na starty. Kolejny klub z tradycjami, który wałęsał się w ogonie tabeli. Jesień była fatalna w wykonaniu piłkarzy z tego miasta. Nowa miotła nie zdołała wszystkiego posprzątać po poprzednikach, którzy zostawili zbyt dużo bałaganu. W ostatniej kolejce ograli w imponujących rozmiarach Bystrego i mogą spokojnie budować formę na kolejny sezon.
Radują się w Waksmundzie. Huragan dokonał nie lada sztuki, wygrał wiosną 12 spotkań w rzędu. Bartłomiej Walczak dokonał cudu, zresztą nie po raz pierwszy. Co prawda ostatnia 13 seria spotkań wiosna okazała się dla mistrza feralna. Huragan doznał pierwszej porażki. Lubań robił wszystko, by „zbić” mistrza. Dla tylmanowian był to mecz prestiżowy. Nie ukrywali tego w Tylmanowej.
- Smuci mnie to, że to już koniec sezonu. Przy celebracji, kiedy widziałam uśmiechnięte twarze piłkarzy, to i ja się uśmiechałam. Przy „We are the Champions” ryczałam jak głupia, jednocześnie ciesząc się. Mam skrajne emocje. Przepraszam teraz za niezbyt składny tekst, ale jestem chwilowo nabuzowana emocjami – napisała nam jedna z fanek, zapewne Huraganu.
Lubań może sobie pluć w brodę, bo kolejny raz koło nosa przeszedł mu awans. A wszystko przez niedopatrzenia organizacyjne, za co słono zapłacił. Walkowerami. Tych punktów w ubiegłym i tym sezonie zabrakło.
Posiadasz zdjęcia, wyniki lub relacje z meczu?
Wyślij i promuj swoją drużynę redakcja@sportowepodhale.pl
Babia Góra Lipnica Wielka – Jarmuta Szczawnica 4:1 (3:1)
1:0 D. Kucek (Michalak) 22
2:0 D. Kucek(Janiczak) 24
3:0 D. Kucek (G. Skoczyk) 32
3:1 J. Piszczek (Borucki) 36 głową po wolnym
4:1 D. Kucek (S. Skoczyk) 75
Atrakcyjność ***
Sędziował: Krzysztof Handzel (Raba Wyżna).
Żółte kartki: K. Kucek – Hrydziuszko, Dawid Wiercioch.
Babia Góra: A. Ignaciak – Michalak, T. Mikłusiak, K. Kucek (78 B. Skoczyk), Lichosyt, S. Skoczyk (85 T. Lach), P. Kucek, Wontorczyk, Janiczak, G. Skoczyk (60 G. Kucek), D. Kucek.
Jarmuta: Bobak – Dominik Wiercioch, Hrydziuszko, Dawid Wiercioch, Borucki, Pietrzak, J. Piszczek (46 Latawiec), Michalik (35 Mlak), Ciesielka, R. Szczepaniak (46 D. Szczepaniak), Ł. Wiercioch.

Komentarz: Wydawało się, że gościom zależy na miejscu na pudle, ale jakoś na boisku tego nie udowodnili. Stroną przeważającą byli miejscowi, którzy chcieli zmazać plamy jakie dali w poprzednich kolejkach. Zagrali z zębem, a dzień konia miał Daniel Kucek, który w pierwszej połowie ustrzelił klasycznego hat tricka. Mało mu było i w drugiej części gry dołożył kolejne trefienie.

Momenty były
13 – G. Skoczyk z 3 metrów trafia w bramkarza.
14 – Lichosyta główka po rzucie rożnym frunie nad poprzeczką.
22 GOL! 1:0 - długie zagranie Michalika od obrony, kiks obrońcy Jarmuty i D. Kucek w sytuacji jeden na jeden ogrywa obrońcę i umieszcza piłkę w przeciwległym rogu bramki.
24 GOL! 2:0 – strzał Janiczka z 25 metrów „wypluwa” bramkarza, a D. Kucek robi właściwy użytek z prezentu.
25 – stoper Babiej Góry trafia w napastnika Jarmuty. Piłka się od niego odbija, leci bardzo szybko zmuszając do interwencji A. Ignaciaka.
30 – D. Kucek był bliski ustrzelenia hat tircka. Przegrał jednak pojedynek oko w oko z bramkarzem.
32 GOL! 3:0 – bramka stadiony świata. D. Kucek z 30 metrów przyłożył, że aż hej. Piłka zerwała „pajęczynę” w bramce Jarmuty.
36 GOL! 3:1 – Borucki dośrodkował z wolnego na głowę Piszczka. Piłka odbiwszy się od ziemi wpadła do bramki.
41 – G. Skoczył założył bramkarzowi „siatę”, ale piłka nie wpadła do bramki. Tuż przed linią zatrzymała się w … kałuży.
50 – R. Szczepaniak przegrywa pojedynek sam na sam z bramkarzem.
58 – G. Skoczyk w sytuacji jeden na jeden posłał futbolówkę obok bramki.
75 GOL! 4:1 – S. Skoczyk z końcowej linii wycofał piłkę na 15 metr do nadbiegającego D. Kucka, a ten huknął w samo okienko.
76 – Borucki z wolnego (30 metrów). Piłka zmierzała pod poprzeczkę, ale A. Ignaciak był na posterunku.
86 – T. Lach w sytuacji jeden na jeden nie zdołał pokonać bramkarza.
Postać meczu – Daniel Kucek.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Lubań Tylmanowa – Huragan Waksmund 2:0 (1:0)
1:0 F. Piszczek (W. Noworolnik) 20
2:0 Krupa (T. Udziela) 62 po wolnym.
Atrakcyjność ****
Sędziował: Marcin Niewiarowski (Rokiciny Podhalańskie).
Żółte kartki: M. Udziela, Podgórski – M. Garcarz.
Lubań: Turwoń – Pierzchała, Michalik, Krupa, Kasprzak, T. Udziela, M. Udziela, W. Noworolnik, F. Piszczek, Podgórski, Talarczyk.
Huragan: M. Curwus – B. Handzel, T. Cyrwus, Sz. Garcarz, J. Waksmundzki (46 J. Mroszczak), B. Mroszczak (46 Potoczak), M. Garcarz, Zagata, B. Waksmundzki, T. Mroszczak (46 B. Drożdż), Sz. Drożdż (86 Siuty).

Komentarz: Trzynastka okazała się pechowa dla Huraganu. Po 12 z rzędu wygranych przyszła porażka, która jednak nie miała znaczenia. – Mieliśmy motywację, bo chcieliśmy zając drugie miejsce – powiedział kierownik drużyny, Józef Chlebek. Tylmanowianie wystąpili gołą jedenastką, gdyż Kwitowie oraz podstawowy bramkarza Gołdyn wyjechali do Anglii. Mecz mógł się podobać. Gospodarze grali bardzo ambitnie i nacierali z potworną siłą. Goście do straty drugiego gola groźnie kąsali i mieli dwie sytuacje, które mogły ustawić mecz. Jednak po stracie drugiego gola z przyjezdnych „uszło powietrze”.

Momenty były
6 – F. Piszczek uwalnia się od obrońców, dogrywa piłkę w polu karnym do Kasprzaka, ale ten jej nie dosięga.
10 – nieporozumienie w szeregach gospodarzy wykorzystał Sz. Drożdż. Przejął futbolówkę przebiegł z nią pół boiska, bramkarz skrócił mu kąt, ale nie na tyle skutecznie, by piłkę zatrzymać. Ta zmierzała do bramki i wybawienie przyszło ze strony Michała Noworolnika, który wybił ją niemal z linii bramkowej.
14 - Zagata po trzech zwodach zdecydował się na strzał zza szesnastki. Piłka minęła minimalnie słupek.
20 GOL! 1:0 –zamieszanie w polu karnym gości. Przytomnie zachował się F. Piszczek, który znalazł lukę i ulokował piłkę w długim rogu obok bezradnego golkipera.
30 – kapitalna akcja gospodarzy, zapoczątkowana od bramkarza. Piłka wędrowała do nogi do nogi. W finalnym stadium akcji T. Udziela wypuścił w „uliczkę” F. Piszczka, ale ten nie zdołał umieścić piłki w siatce.
47 – filmowa akcja gospodarzy. Piłka chodziła od nogi W. Noworolnika do nogi Krupy, a potem F. Piszczka. Młody piłkarz z powietrza uderzał z pierwszego i minimalnie chybił.
62 GOL! 2:0 – goście liczyli, iż T. Udziela wykona wolnego na siłę, będzie strzelał nad murem, a tymczasem technicznym uderzeniem rzucił piłkę do Krupy, a ten strzałem z woleja, pierwszego zdobył gola na miarę europejskich stadionów. Bramkarz był bez szans.
75 – Krupa do F. Piszczka, broni bramkarz.
Postać meczu – Marcin Udziela.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Orkan Raba Wyżna – Granit Czarna Góra 2:4 (1:2)
0:1 Z. Milon 18
1:1 Filipek (Szepelak) 30
1;2 Z. Milon 35
1:3 T. Lichacz 55
2:3 M. Lenart 60
2:4 M. Lichacz 77
Atrakcyjność ***
Sędziował: Mateusz Pietruch (Zakopane).
Żółte kartki: Rapacz.
Orkan: K. Szklarz (55 M. Szklarz) – B. Lenart, Możdżeń, Chrobak, Mateusz Czyszczoń, M. Lenart, Szepelak, Traczyk (65 Pustułka), Pieczara, Bochnak (46 Rapacz), Filipek.
Granit: P. Gogola – K. Kiernoziak, Czajkowski, J. Milon, Pawlica, T. Lichacz (70. Sz. Kiernoziak), M. Sarna, Z. Milon, K. Sarna, Modła (65 Łojek), M. Lichacz.
Komentarz: Orkan przegrał szóste spotkanie z rzędu. Trudno jednak marzyć o sukcesach jeśli popełnia się szkolne błędy w obronie, a i bramkarz nie potrafi stanąć na wysokości zadania. Z tak solidną drużyna jaką jest Granit takie błędy drogo kosztują.
Momenty były
18 GOL! 0:1 – błąd B. Lenarta i Z. Milon z 16 metrów trafia pod poprzeczkę.
30 GOL! 1:1 – do zagrania ze skrzydła Filipek tylko dołożył nogę i piłka zatrzepotała w siatce.
35 GOL! 1:2 – Chrobak się poślizgnął i Z. Milon z 5 metrów posłał futbolówkę do siatki.
55 GOL! 1:3 – piłka uderzona z 50 metrów przez zawodnika Granitu zaskoczyła K. Szklarza, który zachował się jak nowicjusz. Odbił ją, a T. Lichacz skwapliwie z takiego prezentu skorzystał.
60 GOL! 2:3 – M. Lenart w zamieszaniu podbramkowym ulokował piłkę w siatce.
77 GOL! 2:4 – bramkarz wspólnie z obrońcami sprokurowali kolejną okazję dla gości. M. Lichacz z uśmiechem na ustach wpakował futbolówkę do bramki.
Postać meczu – Zygmunt Milon.
Skawianin Skawa – Dunajec Ostrowsko 0:3 (0:0)
0:1 Jandura (Kuźniar) 50 głową po wolnym.
0:2 Smalec (m. Sral) 63
0:3 Młynarczyk (M. Sral) 65
Atrakcyjność **
Sędziował: Kamil Traczyk (Jordanów).
Żółte kartki: M. Żądło – Młynarczyk.
Skawianin: Siepak – T. Żądło (86 M. Żądlo), Surlas (86 Knapczyk), Koźlak, K. Mastela, M. Mastela, Łukaszka, Skwarek, Kołodziej, Śmieszek (86 Bednarczyk), Stachura.
Dunajec: M. Ludzia – R. Gucwa, Ciężobka, S. Gucwa, Kuźniar, Smalec, Żegleń, M. Sral, Młynarczyk, Jandura, Magulski.
Komentarz: Gospodarze tylko w pierwszej części meczu dotrzymywali kroku gościom. W pierwszej połowie był to mecz walki. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Po zmianie stron Dunajec obnażył wszystkie słabości rywala.
Momenty były
6 – M. Ludzia niefortunnie wybił piłkę, którą przechwycił Skwarek, ale minimalnie chybił.
12 – Żegleń uderzał nad poprzeczką.
23 – wolny z narożnika pola karnego. Żegleń w obrońcę, dobitka M. Srala obok słupka.
50 GOL! 0:1 – Kuźniar wykonywał wolnego z 40 metrów. Wrzucił piłkę zza obrońców, a tam do niej wyskoczył Jandura i tylko musnął czupryną, a ta zmieniła lot, i wpadła do bramki.
63 GOL! 0:2 – Smalec zakręcił piłkę z narożnika pola karnego i ta zerwała „pajęczynę”.
65 GOL! 0:3 – zespołowa akcja gości. Zapoczątkował ją Smalec prawą stroną, mijając po drodze obrońcę. Wycofał piłkę na 20 metr do M. Srala, a ten wypuścił w „uliczkę” Młynarczyka, który sytuacji sam na sam nie zmarnował.
Postać meczu – Mateusz Sral.
Wiatr Ludźmierz – Czarni Czarny Dunajec 3:0 (1:0)
1:0 Ł. Gacek 4
2:0 Targosz 75
3:0 Targosz 82
Atrakcyjność **
Sędziował: Andrzej Opacian (Ratułów).
Żółte kartki: R. Słaboń, Tylka – Dzielawa, Rawicki, Bulas.
Wiatr: Byrnas – G. Handzel, Luberda, Mrożek, R. Słaboń, Mikoś, Siuta, M. Handzel (75 Targosz), Tylka, Ł. Gacek, B. Słaboń.
Czarni: A. Gacek – Bienias, P. Leja, Dzielawa, Rawicki, Bobek, Kobylak (80 Jaworski), S. Bandyk, Kolbrecki, Bulas, B. Stopka Studencki (66 Palenik).
Komentarz: Ludźmierzanie po raz pierwszy zagrali tej wiosny na własnym boisku i odnieśli efektowne zwycięstwo. Wejście smoka miał Targosz, który wszedł w 75 minucie i po 20 sekundach zdobył gola. Potem jeszcze raz wpisał się na listę strzelców. Goście przyjechali bez nominalnego bramkarza. Między słupkami z konieczności stanął A. Gacek i trzeba powiedzieć, że wyrósł na bohatera spotkania. Gdyby nie on, to na pewno Czarni wracaliby do domu z pokaźniejszym bagażem goli.
Momenty były
4 GOL! 1:0 – Ł. Gacek nie wiedział co zrobić z piłką na 27 metrze. Trenerzy często powtarzają, że jak nie wiesz co zrobić, to oddaj strzał. Tak też zrobił. Wyszedł mu strzał, po którym trzeba zdjąć czapki z głów. Piłka wpadła w okienko. A. Gacek był bez szans.
27 – Ł. Gacek uderzał z 16 metrów po ziemi. Bramkarz łapie piłkę.
30 – Mikoś wycofał piłkę spod linii końcowej do Tylki, który z pierwszego strzelił wysoko nad bramką.
32 – Ł. Gacek strzelał z 12 metrów, A. Gacek paruje piłkę na róg.
35 – Tylka do Mikosia, a ten w dogodnej sytuacji trafia w boczną siatkę.
37 – B. Słaboń przelobował głową bramkarza i piłka po poprzeczce wyszła poza plac gry.
42 – R. Słaboń próbował zaskoczyć A. Gacka strzałem z 16 metrów, ale piłka minęła słupek.
44 – kolejny pojedynek Gacków. Łukasz z 10 metrów posłał piłkę pod poprzeczkę, Andrzej wyciągnął się jak długi i ją wypiąstkował.
55 – Mikoś zza pola karnego, obok bramki.
60 – M. Handzel z wolnego z 40 metrów. Piłka zmierzała w lewe okienko i znowu A. Gacek popisał się wspaniałą interwencją.
70 – Kobylak z 28 metrów trafił w poprzeczkę.
71 – P. Leja z narożnika pola karnego obok długiego słupka.
73 – Kobylak sam an sam, strzela po ziemi z 14 metrów obok bramki.
75 GOL! 2:0 – Targosz, który 20 sekund wcześniej pojawił się na boisku przeprowadził rajd prawą stroną i z 14 metrów wypalił. Piłka po palcach A. Gacka wpadła do siatki.
82 GOL! 3:0 – kolejny raz Targosz wpisał się na listę strzelców; strzałem po ziemi ulokował piłkę w przeciwległym rogu bramki.
Postać meczu – Andrzej Gacek.
Bystry Nowe Bystre – Wierchy Rabka 0:5 (0:2)
0:1 Świder (Nawara) 2 głową
0:2 B. Wójciak 36
0:3 Zachara 74
0:4 B. Wójciak 75 karny
0:5 Knowa (Śmieszek) 85 głowa po rzucie rożnym.
Atrakcyjność ****
Sędziował: Marek Ciężobka (Nowy Targ).
Żółte kartki: Matkowski, J. Bobak – Śmieszek.
Bystry: Dziadkowiec – W. Staszel, Adrian Bobak, Matkowski (66 Styrczula), Adam Bobak, Z. Staszel (46 Cetera), Prokop, Łukaszczyk, Salamon, J. Bobak (78 Tylka).
Wierchy: Karnicki – Nawara, Majerski, Zając, Tupta (72 A. Dziechciowski), Śmieszek, Zachara (80 Knowa), Pędzimąż, B. Wójciak (80 G. Dziedchciowski), Świder, Kubiński (70 Wróbel).

Komentarz: Klęska Bystrego, który ostatnio nieźle sobie radził. Czy ta porażka okaże się kosztowna? Przekonamy się, gdy zakończy boje okręgówka. Po zwycięstwie Podhala nad Glinikiem wydaje się, że ominie gospodarzy baraż.
Momenty były
2 GOL! 0:1 – Świder wykorzystał niezdecydowanie obrońców gospodarzy, najwyżej wyskoczył do piłki dośrodkowanej przez Nawarę i otwarł wynik spotkania.
4 – B. Wójciak próbował lobem zaskoczyć bramkarza, ale ten końcami palców przerzucił piłkę nad poprzeczką.
13 – indywidualna akcja B. Wójciaka, który „zatańczył” z dwoma obrońcami i bramkarzem. Posłał piłkę do bramki, ale z linii bramkowej wybił ją Adrian Bobak.
22 – cross Zachary trafił do Kubińskiego, a ten uderzył obok spojenia.
26 – wrzutka Matkowskiego z wolnego, strzał Potrząsają z trudem broni Karnicki.
36 GOL! 0:2 – błąd obrońców Bystrego z zimną krwią wykorzystał młody B. Wójciak.
74 GOL! 0:3 – Zachara z 16 metrów z narożnika przerzucił piłkę nad Dziadkowcem, która wylądowała w długim rogu bramki.
75 GOL! 0:4 – Zachara faulowany w polu karnym przez Adriana Bobaka. „Jedenastkę” wykorzystał B. Wójciak.
85 GOL! 0:5 – Śmieszek dośrodkował z rzutu rożnego na krótki słupek, gdzie głowę wsadził Knowa.
Postać meczu – Bartłomiej Wójciak.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Zapora Kluszkowce – Błyskawica Kacwin 5:2 (1:1)
0:1 Ł. Gałowicz (Wójcik)
1:1 Skupień (Jaworski) 25
2:1 Bańka (Jędrol) 46
3:1 Jędrol (Skupień) 73
3:2 Ł. Gałowicz (Haber) 76
4:2 Jędrol (Skupień) 78
5:2 Hołyst 83
Atrakcyjność ****
Sędziował: Mateusz Gacek (Skawa).
Żółte kartki: Jaworski, Majdański - Hasaj, Wójcik, Haber.
Zapora: Gaździak – W. Firek, Jaworski, Bednarczyk, Hołyst, Chryc, Skupień, Jędrol, Bańka, Majdański, Janczy.
Błyskawica: Szpernoga – Hasaj, Wójcik, Magiera, Matusek, Haber, Wnętrzak, Tomasz, Ł. Gałowicz.
Komentarz: Pierwsze zwycięstwo Zapory w rundzie jesiennej. Pierwsze zdobyte punkty od 15 sierpnia ubr.! Od dłuższego czasu kluszkowianie mieli problemy ze zmontowaniem składu. Często grali w siedmioosobowym składzie i nie kończyli meczu. Schodzili z boiska w pierwszej połowie. Dzisiaj to Kacwinianie przyjechali z dziesięciu i polegli najsłabszej drużynie w lidze.
Momenty były
14 GOL! 0:1 – rajd Wójcika lewą stroną, dośrodkowanie po ziemi w pole karne, gdzie wślizgiem Ł. Gałowicz skierował piłkę do siatki.
18 – kontra Zapory, zbyt lekki strzał Jaworskiego, by mógł zaskoczyć Szpernogę.
25 GOL! 1:1 – Skupień z 25 metrów strzałem tuż przy słupku pokonał golkipera Błyskawicy.
27 – główka Ł. Gałowicza w dogodnej sytuacji pofrunęła nad bramką.
46 GOL! 2:1 – dośrodkowanie Jędrola; szczupak Bańki wylądował w siatce.
73 GOL! 3:1 – Jędrol w sytuacji jeden na jeden trafia pod poprzeczkę.
76 GOL! 3:2 –szybka odpowiedź gości. Długa piłka od Habera do Gałowicza, który wygrywa pojedynek biegowy i nie daje szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
78 GOL! 4:2 – Jędrol z ostrego kąta pakuje piłkę w długi róg bramki gości.
83 GOL! 5:2 – Hołyst przepięknym strzałem z 35 metrów ulokował piłkę pod poprzeczką.
Postać meczu –Maciej Jędrol.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Huragan |
26
|
58
|
71-34
|
|
2
|
Lubań |
26
|
54
|
85-38
|
|
3
|
Wiatr |
26
|
48
|
61-33
|
|
4
|
Jarmuta |
26
|
48
|
63-38
|
|
5
|
Granit |
26
|
45
|
70-41
|
|
6
|
Babia Góra |
26
|
44
|
55-46
|
|
7
|
Orkan |
26
|
40
|
78-55
|
|
8
|
Dunajec |
26
|
39
|
58-57
|
|
9
|
Wierchy |
26
|
38
|
64-59
|
|
10
|
Bystry |
26
|
36
|
65-64
|
|
11
|
Skawianin |
26
|
31
|
57-58
|
|
12
|
Błyskawica |
26
|
25
|
55-83
|
|
13
|
Czarni |
26
|
12
|
37-103
|
|
14
|
Zapora |
26
|
6
|
16-126
|
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Lubań – Huragan; Krzysztof Garbacz
Zdjęcia Bystry – Wierchy; Janusz Kubasiak
Zdjęcia Jarmuta - Babia Góra; Wojtek (Rzusto)










