A wszystko zaczęło się parę minut po 13. Na Parkową nr 14 przyjechał pierwszy interesant – Rafał Sroka. Pokręcił się po korytarzu i zszedł do Pubu po Bandzie. Czekał na prezesa. Ten jednak się spóźniał. Cierpliwość została jednak nagrodzona.
Kilka minut przed 19 zadzwonił Martin Voznik. – Zostaje - powiedział krótko i … burza przerwała połączenie.
Oferta została przyjęta, jutro ma być sfinalizowana. Myślę, że się już nic nie zmieni. Podobna sytuacja jest z Krzysztofem Zborowskim, Martinem Voznikiem i Łukaszem Batkiewiczem – poinformował Rafał Sroka.
Stefan Leśniowski










