04.06.2013 | Czytano: 4684

Mają wyjść na kolanach!(+zdjęcia)

- Mają wyjść na kolanach! – zapowiadał Szymon Wesołowski, z klubu HiFitness, który prowadził zajęcia Grit Series z hokeistami Podhala.

- Grit Series to najnowocześniejszy trening interwałowy wysokiej intensywności - wyjaśnia Szymon Wesołowski. – Kształtujący bardzo szybko wydolność organizmu oraz zwiększający siłę i dynamikę mięśni. Bardzo istotny trening nie tylko dla hokeistów, ale dla każdego profesjonalnego sportowca. Ćwiczenia odbywają się w rytm muzyki, aczkolwiek innej niż podczas zajęć fitness. Muzyka ma za zadanie motywować, dać tyle mocy, żeby wytrzymać 30-minutowy trening na poziomie 95% tętna maksymalnego non stop. 

 

Zajęcia rozpoczęły się od krótkiej rozgrzewki, a potem dostały niesamowitego przyspieszenia. Z każdą minutą tempo wykonywanych ćwiczeń się zwiększało. Zawodnicy najpierw ćwiczyli z 5- kilogramowym talerzem, a potem z 30 kg sztangą i tak na zmianę, kilka powtórzeń. Prowadzący zajęcia dbał o to, by ćwiczący się nie obijali. – Nie spać, ruszać się! Trzymać tempo! Nie zatrzymuje się! Nie pochylaj! Technika gwarantuje sukces ćwiczenia – przekonywał.

Po 10 minutach zajęć parkiet był pokryty kroplami potu. W krótkich przerwach między seriami, w ruch szły ręczniki i bilony. To „niezbędniki”, by przetrwać tortury.

- I to jest trening. To nie ostatnie wyzwanie. Jak tam oddech? Wracamy do sztangi, moje ulubione ćwiczenie – zapewniał Szymon i dawał kolejnego czadu. Szybsza muzyka, szybsze tempo ćwiczeń. Niektórzy już kładli się po parkiecie, tracili rytm, a tu do zakończenia jeszcze sporo czasu.

- Chcesz być mocny? Udowodnij to! –podpuszczał prowadzący. – Żeby wygrywać, trzeba być twardym i walczyć do końca. Potraficie! Jeszcze, jeszcze. Twierdzisz, że jesteś ze stali? To pokaż !

Szalona muzyka podnosiła poziom energii. Wyskoki z 30- kilogramową sztangą, wypady, przykucanie – to musiało się w głowie zakręcić. – Macie jeszcze ochotę ćwiczyć? – pytał Szymon. Zapanowała grobowa cisza. Nikt nie wykazywał zainteresowania. Dobiegła 30 minuta ćwiczeń. Za moment prowadzący bił brawo. – Walka z samym sobą kształtuje charakter mistrza. Do zobaczenia wkrótce - zakończył spektakl.

Zawodnicy co prawda nie opuszczali HiFitness Club na kolanach, ale… - Jak nie na kolanach – protestował Mateusz Michalski. - Na kolanach wychodzimy. Masakra. Najcięższy trening jaki może być.

– Ciężkie ćwiczenie – przekonuje Sebastian Łabuz. - Nawet jak w stu procentach się człowiek przykłada, to nie jest w stanie zrobić dokładnie wszystkich powtórzeń. Mam nadzieję, że jak częściej będziemy ćwiczyli, to będziemy silniejsi i lepiej będziemy wykonywać ćwiczenie. Mam też nadzieję, że wykuwamy tutaj charakter zwycięzcy. Zawsze powinno się dążyć do zwycięstwa.

- Wprowadziliśmy znaczne ulepszenia do treningu letniego – twierdzi trener Podhala, Marek Ziętara. – W dużej mierzy korzystamy z życzliwości HiFitness Club. Mamy tutaj zapewnione świetne warunki do treningu siłowego. Wspólnie z instruktorami HiFitness Club wprowadziliśmy kilka nowych zajęć, m.in. Grit, który dzisiaj wykonywali zawodnicy. Fantastyczna forma uzupełniająca trening siłowy. Świetnie zajęcia prowadzone są przez Szymona. Przez pierwsze cztery tygodnie ta forma treningu będzie miała charakter pracy nad siłą i wytrzymałością mięśniową, a w ostatnim etapie nad dynamiką.

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama