By to uczynić musiały wykazać się niebywałymi umiejętnościami. Przebiec jak najszybciej 60 i 600 metrów, najdalej skoczyć i rzucić piłeczką palantową. W rywalizacji chłopców zmieniony były biegi, najdłuższy wyniósł 1 km, a nie jak wśród dziewcząt 600 metrów. Chłopcy z Rabki, gdzie odbywały się zawody, również nie wracają z pustymi rękoma. Stanęli na najniższym stopniu podium wyprzedzeni przez rówieśników ze Szczawnicy i Sieniawy.
Tekst Stefan Leśniowski










