19.04.2013 | Czytano: 3525

Krokodyle łzy(+zdjęcia)

- Takiej dramaturgii nie przeżywałem dawno. Takich zwrotów sytuacji, by losy mistrzostwa ważyły się do ostatniej sekundy – powiedział Edward Pazdur, trener drużyny z Ludźmierza, która zdobyła unihokejowe mistrzostwo powiatu w Igrzyskach dziewcząt i wywalczyła prawo gry w finałach wojewódzkich.

Jego drużyna się radowała, a rywalki beczały. Polały się krokodyle łzy. Ludźmierzanki nie mogła już nic na boisku zrobić, bo zakończyły rywalizację. Musiały czekać na wynik ostatniej potyczki. Przyglądały się rywalizacji z trybun i ściskały kciuki za Nową Białą. Przynajmniej remis drużyny ze Spisza z nowotarską „szóstką” dawał jej mistrzowską koronę, bowiem ich konfrontacja z nowotarżankami zakończyła się bezbramkowym rezultatem. 

- To było rewelacyjne spotkanie. To, że nie padła bramka to nie znaczy, że nie było emocji. Były okazje, były parady bramkarskie, była wreszcie końcówka z dreszczykiem. Trzy drużyny są wyrównane. Szkoda, że tylko jedna z nich może zagrać o mistrzostwo Małopolski. Gdyby Gabrysia Pysz w ostatniej sekundzie zdobyła gola, w sytuacji sam na sam, to „szóstka” cieszyłaby się z awansu. Nisko się kłaniam dziewczętom, bo zagrały dobry turniej, szczególnie obrończynie zagrały rewelacyjnie. Będziemy walczyć o mistrzostwo województwa – zapowiada Edward Pazdur.

Przed ostatnim meczem wydawało się, że bramki będą decydowały o pierwszym miejscu. Zarówno Ludźmierz jak i „szóstka” łatwo pokonały najsłabszy zespół puli finałowej Krempachy. W lepszej sytuacji znajdowały się nowotarżanki, które wygrały 9:0, a ich najgroźniejszy rywal tylko 8:2. Ludźmierz był jednak już po meczu z Nową Białą. Zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. Prowadził 3:0 i… zaciął się. Rywalki zdobyły dwa gole i miały sytuacje na wyrównanie. Przypadkowy strzał, zagapienie się bramkarki z Nowej Białej w ostatnich fragmentach meczu i spotkanie zostało rozstrzygnięte (4:2).

Nowotarżanki źle rozpoczęły spotkanie z Nową Białą. Prosty błąd obrończyni kosztował utratę gola. Nowotarżanki starały się doprowadzić do wyrównania, przeważały, ale bały się oddawać strzały. Gdy miały wyśmienite okazje, by uderzyć z zawijasa, próbowały jeszcze podawać, a obrona przeciwniczek była bezkompromisowa. W końcówce pierwszej połowy doprowadziły do wyrównania. Ale kolejny kiks tej samem obrończyni i znowu trzeba było gonić wynik. A nerwy robiły swoje. Brakowało precyzji, akcje były rwane. Zdołały jednak wyrównać i w ostatniej sekundzie mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pysz jednak nie wykorzystała sytuacji sam na sam.

- Jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko mistrzostwa – mówi trener SP 6, Artur Kasperek. – Szkoda, że w ostatniej sekundzie „setka” nie wpadła. Taki jest sport. Szkoda mi dziewcząt, bo się załamały. Ludźmierz w tym roku ma lepszy zespół, w meczu z nimi mieliśmy dużo szczęścia, ale turniej tak się ułożył, że mogliśmy awansować. Najsłabszy mecz rozegrała nasza obrona. Wpadły przypadkowe bramki, a w ataku byliśmy nieskuteczni z Nową Białą. Przy lepiej nastawionych celownikach powinniśmy wygrać.

Kolejność
1. Ludźmierz: Aleksandra Banach, Barbara Durek, Anna Dynda, Paulina Dynda, Paulina Hrapkowicz, Patyrcja Knapczyk, Magdalena Myrda, Monika Sąder, Wiktoria Sąder, Kinga Szerszeń, Weronika Truty, Kamila Żółtek. Trener Edward Pazdur.

2. SP 6 Nowy Targ: Jolanta Góralik, Jowita Słowakiewicz, Joanna Bańczak, Magdalena Wójciak, Julia Pietroń, Weronika Wolska, Gabriela Pysz, Wiktoria Gajewska, Karolina Niemiec, Julia Pierwoła, Dominika Wójcikiewicz. Trener Artur Kasperek.

3. Nowa Biała: Marcelina Domalik, Julia Kurnat, Kinga Długa, Karolina Hornik, Marcela Hornik, Ewa Kalata, Weronika Kurnat, Beata Surma, Kinga Kalata, Renata Podgórna, Patrycja Haręza. Trener Karol Gątkiewicz.

4. Krempachy: Dagmara Długa, Aneta Surma, Magdalena Brzyzek, Patrycja Zygmund, Kamila Szczepaniec, Kamila Zygmund, Paulina Bielańska, Maria Łukasz, Izabela Bednarczyk, Paulina Świec, Paulina Pietraszek, Barbara Krzysztofek, Trener Sławomir Plewa.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama