Jego drużyna się radowała, a rywalki beczały. Polały się krokodyle łzy. Ludźmierzanki nie mogła już nic na boisku zrobić, bo zakończyły rywalizację. Musiały czekać na wynik ostatniej potyczki. Przyglądały się rywalizacji z trybun i ściskały kciuki za Nową Białą. Przynajmniej remis drużyny ze Spisza z nowotarską „szóstką” dawał jej mistrzowską koronę, bowiem ich konfrontacja z nowotarżankami zakończyła się bezbramkowym rezultatem.

- To było rewelacyjne spotkanie. To, że nie padła bramka to nie znaczy, że nie było emocji. Były okazje, były parady bramkarskie, była wreszcie końcówka z dreszczykiem. Trzy drużyny są wyrównane. Szkoda, że tylko jedna z nich może zagrać o mistrzostwo Małopolski. Gdyby Gabrysia Pysz w ostatniej sekundzie zdobyła gola, w sytuacji sam na sam, to „szóstka” cieszyłaby się z awansu. Nisko się kłaniam dziewczętom, bo zagrały dobry turniej, szczególnie obrończynie zagrały rewelacyjnie. Będziemy walczyć o mistrzostwo województwa – zapowiada Edward Pazdur.

Przed ostatnim meczem wydawało się, że bramki będą decydowały o pierwszym miejscu. Zarówno Ludźmierz jak i „szóstka” łatwo pokonały najsłabszy zespół puli finałowej Krempachy. W lepszej sytuacji znajdowały się nowotarżanki, które wygrały 9:0, a ich najgroźniejszy rywal tylko 8:2. Ludźmierz był jednak już po meczu z Nową Białą. Zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. Prowadził 3:0 i… zaciął się. Rywalki zdobyły dwa gole i miały sytuacje na wyrównanie. Przypadkowy strzał, zagapienie się bramkarki z Nowej Białej w ostatnich fragmentach meczu i spotkanie zostało rozstrzygnięte (4:2).

Nowotarżanki źle rozpoczęły spotkanie z Nową Białą. Prosty błąd obrończyni kosztował utratę gola. Nowotarżanki starały się doprowadzić do wyrównania, przeważały, ale bały się oddawać strzały. Gdy miały wyśmienite okazje, by uderzyć z zawijasa, próbowały jeszcze podawać, a obrona przeciwniczek była bezkompromisowa. W końcówce pierwszej połowy doprowadziły do wyrównania. Ale kolejny kiks tej samem obrończyni i znowu trzeba było gonić wynik. A nerwy robiły swoje. Brakowało precyzji, akcje były rwane. Zdołały jednak wyrównać i w ostatniej sekundzie mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pysz jednak nie wykorzystała sytuacji sam na sam.

- Jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko mistrzostwa – mówi trener SP 6, Artur Kasperek. – Szkoda, że w ostatniej sekundzie „setka” nie wpadła. Taki jest sport. Szkoda mi dziewcząt, bo się załamały. Ludźmierz w tym roku ma lepszy zespół, w meczu z nimi mieliśmy dużo szczęścia, ale turniej tak się ułożył, że mogliśmy awansować. Najsłabszy mecz rozegrała nasza obrona. Wpadły przypadkowe bramki, a w ataku byliśmy nieskuteczni z Nową Białą. Przy lepiej nastawionych celownikach powinniśmy wygrać.

Kolejność
1. Ludźmierz: Aleksandra Banach, Barbara Durek, Anna Dynda, Paulina Dynda, Paulina Hrapkowicz, Patyrcja Knapczyk, Magdalena Myrda, Monika Sąder, Wiktoria Sąder, Kinga Szerszeń, Weronika Truty, Kamila Żółtek. Trener Edward Pazdur.
2. SP 6 Nowy Targ: Jolanta Góralik, Jowita Słowakiewicz, Joanna Bańczak, Magdalena Wójciak, Julia Pietroń, Weronika Wolska, Gabriela Pysz, Wiktoria Gajewska, Karolina Niemiec, Julia Pierwoła, Dominika Wójcikiewicz. Trener Artur Kasperek.
3. Nowa Biała: Marcelina Domalik, Julia Kurnat, Kinga Długa, Karolina Hornik, Marcela Hornik, Ewa Kalata, Weronika Kurnat, Beata Surma, Kinga Kalata, Renata Podgórna, Patrycja Haręza. Trener Karol Gątkiewicz.
4. Krempachy: Dagmara Długa, Aneta Surma, Magdalena Brzyzek, Patrycja Zygmund, Kamila Szczepaniec, Kamila Zygmund, Paulina Bielańska, Maria Łukasz, Izabela Bednarczyk, Paulina Świec, Paulina Pietraszek, Barbara Krzysztofek, Trener Sławomir Plewa.
Stefan Leśniowski










