13.04.2013 | Czytano: 2432

Głowa nie wytrzymała(+zdjęcia)

Dla pingpongistów Gorców był to bardzo ważny mecz, o pozostanie w grze w walce o mistrzostwo drugiej ligi. Tylko zwycięzca ligi będzie miał szansę gry w barażu o pierwszą ligę. Zwycięstwo przedłużało nadzieję, ale górale pokpili sprawę. Prowadzili już 4:1, ale rywal się nie poddał i doprowadził do wyrównania.

Sytuacja w górze tabeli się zagmatwała. Nowotarżanie teraz potykać się będą z najgroźniejszymi rywalami do awansu – Łańcutem i Lachowicami. Te mecz najprawdopodobniej zadecydują o tym, kto będzie się bił w barażu o pierwsza ligą. 

Nic nie zapowiadało na horror. W pierwszych pojedynkach singlowych najwięcej emocji było już tradycyjnie podczas gry Marka Mozdyniewicza z Marcinem Dobkiem. Mecz trwał 35 minut. Kapitan Gorców prowadził już 2:0 i wydawało się, że ma przeciwnika na wyciągnięcie ręki. Jednak rywal się nie poddał, świetnie bronił i wyprowadzał skuteczne kontry. Doprowadził do wyrównania w setach. W decydującej partii nowotarżanin prowadził 9:6, ale za moment było 10:10, końcówka jednak należała do miejscowego gracza.

Kuba Czyszczoń w pierwszej partii pewnie wygrał, w drugiej prowadził 3:0, 5:1 i 7:3 i nie zdołał już wygrać ani jednej piłeczki. To był jednak wypadek przy pracy, gdyż w kolejnych dwóch partiach pewnie wygrał. Tomek Klocek tylko w pierwszym secie się męczył, ale gdy złapał cug, to rozwalił rywala.

Kłopoty zaczęły się w deblach. Jednego cudem górale uratowali. Przeciwnik grał na luzie, śmiało atakował, czasami – jak określił prezes Gorców Józef Guzik – z zamkniętymi oczami. Jego chłopcy nie mogli sobie z takim stylem gry poradzić. Potem poległ więc Marek Mazodyniewicz i Czyszczoń. Zrobiło się 4:4. – Kuba za szybko się poddał. Głowa nie wytrzymała – rzucił prezes.

Wszystko było w rękach Mikołaja Kierskiego, który już w pierwszej grze singlowej posiał punkty. W decydującej potyczce z Marcinem Dobkiem wtopił dwa sety, ale o dziwo „podniósł się” i doprowadził do piątej partii. Rywal nie dał mu w niej najmniejszych szans.

Gorce Nowy Targ – MOSiR Krosno 5:5
I stół: Marek Mozdyniewicz – Marcin Dobek 3:2 (11:4, 11:5, 7:11, 7:11, 13:11), Mikołaj Kierski – Piotr Cyrnek 0:3 (5:11, 8:11, 7:11), Mozdyniewicz, Klocek – Cyrnek, Niemiec 3:2 (11:9, 11:8, 4:11, 10:12, 11:9). Mozdyniewicz – Cyrnek 1:3 (10:12, 11:8, 4:11, 12:14). Kierski – Dobek 2:3 (2:11, 6:11, 11:5, 11:5, 4:11).
II stół: Jakub Czyszczoń – Michał Pojnar 3:1 (11:8, 7:11, 11:9, 11:4), Tomasz Klocek – Rafał Niemiec 3:0 (11:3, 11:5, 12:10), Kierski, Czyszczoń – Dobek, Pojnar 2:3 (11:5, 1:11, 6:11, 11:6, 8:11), Czyszczoń – Niemeic 1:3 (10:12, 5:11, 11:7, 3:11), Klocek – Pojnar 3:2 ( 3:11, 11:6, 11:8, 9:11, 11:9)

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama