22.03.2013 | Czytano: 2240

Dobry początek Podhala i Górali(+zdjęcia)

Od wysokich zwycięstw rozpoczęły zmagania nowotarskie drużyny w półfinałach mistrzostw Polski juniorek (Nowy Targ) i juniorów (Siedlce). Zarówno Podhale jak i Górale nie dali najmniejszych szans Juniorowi Kłębowo.

„Nie czas wątpić, gdy się wali. Silniejsza ma być wiara, a przeciwności z bara rozwalać jak taran” – takie hasło wisiało nad boksem unihokeistek z Kłębowa. Wiara ponoć czyni cuda, ale trzeba jej w tym pomóc. Tymczasem przybyszki z miejscowości położonej w województwie warmińsko – mazurskim nie chciały, ale też nie miały środków, by jej pomóc. Ich wiara szybko się załamała, wraz z utartą pierwszej bramki, z pierwszej akcji góralek. Potem rozsypał się wór z bramkami. 

Przy stanie 5:0 trenerka Juniora wzięła czas. – Nie po to trenujemy tydzień w tydzień, by taki był rezultat. Do roboty! – zachęcała swoje podopieczne.

Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrealizować, gdy ustępuje się umiejętnościami technicznymi przeciwniczkom, chociaż… Wydawałoby się, że te słowa podziałały, bo przyjezdne zdobyły gola. Niemniej nie była to ich zasługa, ale Florek, która dała „patelnię”. Szybko wszystko wróciło do normy i po siódmej bramce nowotarżanek, w bramce Juniora nastąpiła zmiana. Nie zahamowała częstotliwości traconych bramek, chociaż miejscowe grały już na pół gwizdka.

Górale również rozpoczęli mecz z Juniorem od mocnego uderzenia. Po 20 minutach prowadzili 6:0. Zanosiło się na pogrom. Tymczasem po przerwie nowotarżanie stanęli. Wydawało im się, że rywal jest już na kolanach i będzie prosił o najmniejszy wymiar kary. Takie rozumowanie jest coraz częstsze wśród polskiej młodzieży. Zadawala się minimalizmem. Starsze pokolenie jak dorwało frajera, to go dobiło, nie pozwoliło mu podnieść głowy do góry, by następnym razem miał przed nimi respekt. W drugiej tercji obrońcy mistrzowskiego tytułu stracili trzy gole i rywal wrócił do gry. Zaczął pokazywać pazurki. Dopiero ostra reprymenda w szatni poskutkowała.

- To była najsłabsza tercja odkąd prowadzę ten zespół – tłumaczy trener Górali, Bartosz Gotkiewicz. – Za to pierwsza była najlepsza. Wysoko prowadziliśmy i chłopakom wydawało się, że kolejne gole same będą wpadać. Przeciwnik się nam przeciwstawił, ale w trzeciej odsłonie wzięliśmy się w garść i pokazaliśmy solidny unihokej. Cieszy udane rozpoczęcie turnieju, tym bardziej, iż po ciężkiej podróży.

Juniorki
MMKS Podhale Nowy Targ – Junior Kłębowo 15:1 (9:1, 2:0, 4:0)
Bramki dla Podhala: Fryźlewicz 3, Mamak 3, Tymek 3, Lech 2, Dębska 2, Florczak, Podlipni.

MMKS Podhale: Młynarczyk – Florek, Z. Lech, Podlipni, Mamak, Fryźlewicz – Leśniak, Łojek, Kowalczyk, Tymek, Szeliga – Dębska, Florczak, Timek – Gąsienica. Trener Arkadiusz Pysz.


Juniorzy
Madex Górale Nowy Targ – Junior Kłębowo 10:5 (6:0, 0:3, 4:2)
Bramki dla Górali: Tylka 4, Korczak 2, Fryźlewicz, Wojsławski, Widurski, Plewa.

Madex Górale: Luberda (50 Łukaszka) - Truwoń, Szewczyk, Korczak, Tylka, Fryźlewicz – Dzioboń, Widurski, Wojsławski, Krugiołka, Pysz – Plewa, Garb, Bryniarski. Trener Bartosz Gotkiewicz.

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama