Nowotarska „jedenastka” oraz Szaflary awansowały do mistrzostw powiatu. Szaflary słyną z dobrej pracy w tej dyscyplinie sportu. Tym razem musiały jednak uznać wyższość nowotarżan, ale też Konrad Dygoń desygnował do gry m.in. czwartoklasistów.
Zawody szkolone służą wyławianiu talentów. W szaflarskim zespole taką perełką był Marcin Marusarz. Zawodnik, który warunkami fizycznymi, zadziornością i sprytem przypomina kołowego z reprezentacji kraju Bartosza Jureckiego. Szukający sobie pozycji w ataku, potrafił się rozpychać, wypracować sobie pozycję do rzutu. No i bardzo skuteczny.
Turniej co prawda był dla chłopców, ale w ekipie Artura Kasperka znalazła się dziewczynka. Dominika Wójcikiewicz z czwartej klasy wcale nie ustępowała chłopakom. Nie miała problemów z kozłowaniem piłki, z czym mieli niektórzy jej rówieśnicy, dostrzegała partnerów. Gra w unihokeja i jak twierdzi trener ma smykałkę do tej dyscypliny. Szkoleniowiec widzi w niej ogromny potencjał.

Wróćmy jednak na parkiet Szkoły Podstawowej nr 6, bo tam rozgrywane były mistrzostwa ośrodka. Tak się złożyło, że ostatni pojedynek decydował o tym, która z drużyn wygra turniej. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że faworytem jest „dwójka”. Rówieśników z „jedenastki” przewyższała zdecydowanie warunkami fizycznymi. Siła mięśni nie wystarczyła, gdy nie pracuje głowa. Przeciwnik był wybiegany, ruchliwy, szukający sobie pozycji. Co prawda podopieczni Rafała Adamczyka objęli prowadzenie 1:0, ale w obronie grali fatalnie i bojaźliwie. „Mikrusy” nie bały się rosłych graczy przeciwnika i raz po raz dochodziły do czystych pozycji strzeleckich. Gdyby nie bramkarz, to kto wie, czy wynik spotkania nie zostałby już wcześniej rozstrzygnięty. „Dwójka” starała się wykorzystać zasięg i mocny strzał Jacka Hajdugi. Trener z boku cały czas namawiał go do oddawania strzałów, ale nie słuchał go. Gdy posłuchał, było już za późno. Wtedy strzały fruwały nad poprzeczką. „Jedenastka” prowadziła 3:1 i 6 sekund przed końcową syreną dała sobie wbić drugiego gola.

Trzeba wrzucić kamyczek do ogródka triumfatora. Jedyny zespół, który nie miał strojów. Każdy zawodnik w innej koszulce, w innych spodenkach. Prawdziwa międzynarodówka. Dawniej, gdy na wychowaniu fizycznym nie miało się jednolitego stroju, wylatywało się z zajęć. Organizatora zawodów też kłuło to w oczy. Adam Dudek nie omieszkał im tego wypomnieć podczas ceremonii wręczania pucharów. – Do mistrzostw powiatu postarajcie się o stroje, bo wstyd będzie w czymś takim wystąpić – zaznaczył.

Wyniki:
Szaflary – SP 2 Nowy Targ 7:7,
SP 11 Nowy Targ – SP 6 Nowy Targ 6:4,
Szaflary – SP 11 4:4,
Szaflary – SP 6 16:1,
SP 2 – SP 11 2:3.
SP 11 Nowy Targ: Dominik Miłek, Bartłomiej Bryniarski, Tomasz Koszarek, Bartosz Wsół, Ernest Bochnak, Kacper Dudzic, Bartosz Walkosz, Filip Słowakiewicz, Oskar Dziekan, Błażej Mrożek, Sebastian Brynkus, Patryk Gąsienica. Trener Grzegorz Temecki.
Szaflary: Przemysław Przywara – Andrzej Lubelski, Marcin Marusarz, Marek Pawlikowski, Dawid Leśnicki, Wojciech Matyasik, Marcin Latocha, Dawid Łaś, Wojciech Mrowca. Trener Konrad Dygoń.
SP 2 Nowy Targ: Tomasz Gustab, Jerzy Rozmuga, Daniel Wojtas, Patryk Knutelski, Kacper Szymeczko, Krzysztof Kowalczyk, Jacek Hajduga, Dawid Zięba, Patryk Mardak, Hugo Czerwiński, Bartosz Starczowski. Trener Rafał Adamczyk.
SP 6 Nowy Targ: Stanisław Błach, Jakub Burdyn, Mateusz Cichoń, Szymon Guziak, Bartosz Wójciak, Paweł Wielgus, Łukasz Siaśkiewicz, Jakub Malasiński, Dominika Wójcikiewicz. Trener Artur Kasperek.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










