14.02.2013 | Czytano: 2135

Lubań przegrywa

Piłkarze naszego III ligowego jedynaka rozegrali na boisku ze sztuczną trawą zakopiańskiego COS-u sparing z przebywającym na obozie II ligowym Rozwojem Katowice. Wygrała drużyna wyżej postawiona w piłkarskiej hierarchii, ale niezbyt wysoko 2-1.

W pierwszej połowie więcej z gry mieli katowiczanie, ale to Podhalanie objęli prowadzenie. Bardzo ładną kombinacyjną akcję przeprowadzili lewą stroną boiska Krzystyniak ze Świerzbińskim. Po ograniu obrońcy ten drugi zagrał do środka, ale do piłki nie zdążył Bachleda. Tymczasem futbolówka trafiła do Komorka, który podał do dobrze już ustawionego Bachledy a ten wpakował piłkę do pustej bramki. Druga połowa była bardziej wyrównana i obie drużyny dążyły i miały okazje do zmiany rezultatu, jednak na nieco zmrożonym boisku trudno było precyzyjnie dograć piłkę. Goście próbowali różnych sposobów na strzelenia gola a to strzałów z dystansu, lub wejść po podaniach w uliczkę. Wszystkie zagrożenia w sposób perfekcyjny zażegnywał bramkarz Lubania Jakub Hładowczak. To, że to klasowy bramkarz po meczu potwierdził trener Rozwoju składając zakopiańczykowi oddzielne gratulacje. Jak powiedział trener Lubania Marek Żołądź Jakub Hładowczak wyleczył wszystkie kontuzje i urazy i właśnie w barwach Lubania chce się odbudować fizycznie i psychicznie. Później jak forma dopisze Hładowczak chciałby wrócić do dużej piłki. Warto przypomnieć, że zakopiański bramkarz, jako pierwszy piłkarz z Zakopanego rozegrał mecze ligowe w polskiej ekstraklasie w barwach Widzewa Łódź. Oby udało mu się powrócić na piłkarski Parnas. Jak na bramkarza nie jest jeszcze starym zawodnikiem ma zaledwie 25 lat. Mecz zbliżał się ku końcowi, gdy błąd popełnił grający na prawej obronie Adam Gubała podając w wyskoku piłkę do rywala, który w tej sytuacji pokonał próbującego jeszcze ratować sytuację Hładowczaka. Za chwilę goście wykonywali rzut rożny. Do zagranej dołem piłki najszybciej wystartował Tyc i sprytnym strzałem pokonał bramkarza Lubania. Próby maniowian doprowadzenia do remisu nie powiodły się.

W porównaniu z ubiegłorocznym składem z zespołu z Maniów ubyli tylko młodzieżowcy: Mirosław Jandura i Bobak. W Sandecji testowany jest Jacek Pietrzak. Powrócił jednak Hładowczak i może okazać się kluczową postacią w walce maniowian o pozostanie w lidze. W sparingu zagrał także grający jesienią w Zaporze Kluszkowce Leoniak. Już w najbliższy piątek podopieczni Marka Żołędzia rozegrają kolejny sparing z Sandecją w Myślenicach a na drugi dzień z Podhalem Nowy Targ w Tylmanowej. Tymczasem ich dzisiejsi rywale Rozwój Katowice w sobotę na boisku COS spotkają się w sparingu z Porońcem Poronin.

Lubań Maniowy (III) – Rozwój Katowice (II) 1:2 (1:0)
Bramki: Bachleda 35 – Glenc 80, Tyc 81. Sędziował: Łukasz Królczyk.

Lubań: Hładowczak – Anioł (46 Gubała), Gąsiorek, Hałgas, Czubiak, Komorek (45 Ostachowski, 70 Komorek), Krzystyniak (D. Firek), Budz, Górecki, Świerzbiński, Bachleda (46 Leoniak).

Tekst i zdjęcia Ryb

Komentarze







reklama