10.02.2013 | Czytano: 1636

Dobry bramkarz to skarb(+zdjęcia)

Juniorki Szarotki podzieliły się punktami z unihokeistkami z Trzebini w walce o ligowe punkty. W bramkach też idealny remis. W sobotę góralki po dramatycznym boju pokonały rywalki, ale nazajutrz starczyło im sił tylko na 40 minut. Przekonały się też, co to znaczy dobry golkiper.

Źle rozpoczęły sobotnie spotkanie obrończynie mistrzowskiego tytułu. Pozwoliły się zepchnąć do defensywy i dopiero po stracie gola zagrały odważniej. Druga tercja to był już ich popis strzelecki. Zdobyły trzy gole, wszystkie strzałami z dystansu. Dodajmy, iż przecudnej urody. Piłeczka za każdym razem lądowała pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Trębacz. Ta jeszcze kilka razy zapobiegła utracie gola. 

Gdy na początku ostatniej części gry góralki zdobyły czwartą bramkę, wydawało się, że jest po sprawie. Tym bardziej, iż w akcjach ofensywnych gospodynie były znacznie groźniejsze. Chociaż za rzadko strzelały. Trzebinianki szybko znalazły sprzymierzeńca w nowotarskiej bramkarce. Nie popisała się dwa razy. Najpierw z wolnego dała się zaskoczyć strzałem w krótki róg, a chwilę później przepuściła strzał z połowy boiska. Sprawiła, że mecz nabrał rumieńców. Rywalki atakowały z wielką werwą. 57 sekund przed końcem wycofały bramkarkę. Jednak, gdy gospodynie przejęły piłeczkę i zapachniało golem, golkiperka „wskoczyła” do bramki. Sędziowie nałożyli karę dwóch minut za nadmierną ilość graczy na boisku. Pozostawało 31 sekund do syreny. Trębacz nie wróciła już między słupki. W ostatnich sekundach piłeczkę przejęła Aleksandra Burdyn i w sytuacji sam na sam trafiła… w poprzeczkę pustej bramki.

W meczu rewanżowym góralki po 40 minutach prowadziły 4:3 i wydawało się, że zgarną kolejny komplet punktów. Niestety w ostatniej tercji zabrakło gospodyniom sił i oddały inicjatywę przyjezdnym. Szarotka nie dochodziła do strzałów. Załatwiła miejscowe Aneta Jeleńska, która zdobyła cztery gole. Zwycięska bramka padła 3 minuty przed końcową syreną. W końcówce Szarotka nie wycofała bramkarki, która nie pomogła drużynie. Kilka jej interwencji mogło nawet najspokojniejszego człowieka wyprowadzić z równowagi. Za to z ogromnym sercem zagrały E. J. Piekarczyk.

Worwa Szarotka Nowy Targ – PUKS Trzebinia 4:3 (0;1, 3:0, 1:2) i 5:6 (2:2, 2:1, 1:3)
Bramki dla Szarotki: E. Burdyn 2, J. Piekarczyk, Aleksandra Burdyn (I mecz); Bujak, Anna Burdyn, E. Burdyn, Aleksandra Burdyn, E. Piekarczyk (II mecz).

Worwa Szarotka: M. Zapała – R. Zapała, E. Burdyn, Anna Burdyn, Bujak, Aleksandra Burdyn – Węgrzyn, J. Piekarczyk, Rokicka, Gruszczak, Dziubińska – Sulka, E. Piekarczyk. Trener Joanna Chlebda.

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama