„Ekonomiski” nie miały rywalek, bo nie mogło być inaczej. Zespół zbudowany był na dziewczętach, które w ubiegłym sezonie wywalczyły dziewiąte miejsce w Polsce wśród kadetek. Ogranie i doświadczenie zdobywały też na pierwszoligowych parkietach. Zespół już nie istnieje, a szkoda. Tylko Izabela Perhon, wybrana MVP turnieju, jeszcze trenuje, ale… – Raz w tygodniu, rekreacyjnie w Goszczyńskim z mężczyznami. Koleżanki dały sobie spokój z basketem. Planuję w przyszłym roku wrócić do gry, w jakimś klubie blisko Krakowa – snuje plany na przyszłość. – Tak jakoś wyszło – skwitowała natomiast wybór na MVP. – Bardzo się cieszę, że zostałam doceniona.
Była motorem napędowym zespołu. Jej ręka nie drżała przy rzucie, waleczna w obronie, w odbiorze piłki. Jej zespół w dwóch meczach rzucił 123 punkty, a trzeba przypomnieć, iż jedna kwarta trwała 5, a nie 10 minut jak w ligowych potyczkach. Tylko z Suchą, w pierwszych dwóch ćwiartkach, nowotarżanki miały problemy z wstrzeleniem się. Grały z rywalkami na styku, które – o dziwo - były waleczniejsze na tablicach. Zbierały mnóstwo piłek.

- Byłyśmy nierozgrzane, bo z marszu przystąpiłyśmy do meczu. Kompletnie nam rzut nie siedział, ale z upływem minut było coraz lepiej, a przede wszystkim zaczęło wpadać – tłumaczy Izabela Perhon.
Obserwatorzy zastanawiali się kiedy trener ekipy z Suchej usiądzie, bo nieprzerwanie krążył wokół ławki i głośnymi uwagami mobilizował zawodniczki. Jedni twierdzili, iż zrobi to po drugiej kwarcie. Mylili się. Nie usiadł do końca meczu, ale z każdą minutą był coraz cichszy. Przełom w meczu nastąpił 38 sekund przed końcem drugiej ćwiartki. W tym czasie nowotarżanki rzuciły siedem punktów uciszając trenera przeciwnej drużyny.
Z Myślenicami wynik był jeszcze wyższy, ale też góralki nastawiły się na atak. W obronie na zbyt wiele pozwalały rywalkom, które zajęły drugie miejsce, po zwycięstwie nad Suchą. Pojedynek o drugie miejsce był najbardziej zacięty, a wynik był niewiadomą do ostatnich sekund.

- Faworyt wygrał, bo nie mogło być inaczej – komentuje nasz ekspert Witold Chamuczyński. – Kilka lat pracy szkoleniowej nie mogło pójść na marne podczas takiego turnieju. Aczkolwiek trzeba zganić zespół z Nowego Targu, że postanowił w dwóch pierwszych kwartach się rozgrzać. Pozwalał przeciwnikowi na zbyt wiele. Gdy włączył drugi bieg, mecz stracił charakter widowiska sportowego, ponieważ nie pozwolił przeciwnikowi przejść połowy i seryjnie dziurawił kosz. Pochwalić muszę wszystkie zespoły, bo ambitnie podeszły do turnieju. Niestety nie da się oszukać pewnych praw. Jeżeli zawodniczka nie ma techniki zatrzymania i minięcia, poprawnego chwytu piłki i rzutu, to trudno o piękną grę. Natomiast cechy wolicjonalne były na piątkę. Wszystkie zespoły walczyły do upadłego, a nawet przyjezdne lepiej grały na desce. Raz, że były dużo wyższe, dwa – skoczniejsze.

Wyniki:
Zespół Szkół Ekonomicznych Nowy Targ – Zespół Szkół Ogólnokształcących Sucha Beskidzka 52:13,
ZSE Nowy Targ – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Małopolska Szkoła Gościnności Myślenice 71:24,
ZSP MSG Myślenice – ZSO Sucha Beskidzka 22:19.
Kolejność:
1. ZSE Nowy Targ – 4 pkt. (123-37),
2. ZSP MSG Myślenice – 3 (46-90,
3. ZSO Sucha Beskidzka – 2 (32-74).
ZSE Nowy Targ: Izabela Perhon, Paulina Jeżowska, Paulina Krzysztofiak, Karolina Słaby, Justyna Rokiciak, Joanna Szopińska, Katarzyna Wolska, Natalia Franczyk, Renata Zapała. Trener Tadeusz Kalata.
ZSP MSG Myślenice: Beata Jugowicz, Agnieszka Brzezicka, Natalia Bajak, Marta Fryc, Katarzyna Jończyk, Maria Gałas, Julia Cieżadlik, Eliza Krawczyk, Klaudia Popiołek, Agata Żak, Patrycja Gruchacz. Trener Elżbieta Gablankowska.
ZSO Sucha Beskidzka: Justyna Kozieł, Karolina Jopek, Martyna Pieróg, Paulina Kościelniak, Dagmara Burliga, Agnieszka Matuszyk, Weronika Hutniczak, Izabela Sroka, Magdalena Chorzępa, Marta Marszałek, Joanna Chorzępa, Ola Luberda. Trener Łukasz Fila.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










