Jego zespół źle rozpoczął potyczkę o mistrzostwo Polski juniorek w unihokeju. Stracił pięć goli. – Dlaczego się odwracacie plecami do zawodniczki strzelającej? Blokujmy te strzały – bez przerwy słuchać było uwagi trenera Wiatru. Trener Szarotki Lesław Ossowski z kolei rzucił kilkoma zabawnymi uwagami: „ Marta wróć, bo cię zapiecze”, „Dobrze stoimy”, czy też „Pracujemy, ale nie za wysoko”. Nie musiał się denerwować, bo miał w swym składzie świetnie usposobioną strzelecko Bujak (pięć goli w meczu, najlepsza zawodniczka zespołu). Jej dwa gole w pierwszych 40 minutach były okrasą spotkania, chociaż… Równie pięknej urody była zdobycz E. Burdyn. Po tej bramce t Lesław Ossowski roszkę się zagotował. – Gol był ładny, ale wcześniej fatalnie zgrałyście w obronie, pogubiłyście się i szczęście, że nie straciliśmy bramki.

- Możemy ten mecz wygrać, ale musimy walczyć. Jedna za wszystkie, wszystkie za jedną – motywował do gry w drugiej przerwie Artur Kasperek. Zaraz na początku trzeciej odsłony jego podopieczne miały szansę na zmniejszenie różnicy bramkowej, ale Panek nie wykorzystała rzutu karnego, zresztą pod koniec meczu po raz drugi spudłowała. Nie dasz, dostaniesz. Szarotka natychmiast odpowiedziała dwoma golami grając w osłabieniu. Ostatnie 7 minut nowotarżanki grały w osłabieniu, w tym trzy razy w trójkę na piątkę rywalek. Wiatr wykorzystał ostatnią podwójną przewagę, ale podczas jednej z nich stracił kolejnego gola.
W końcówce spotkania doszło do zabawnej scenki pomiędzy przyjaciółmi z boiska (grają w jednej drużynie). Trener Lesław Ossowski krzyknął z ławki do zawodniczki: - Skoncentruj się, bo przyjdą ważniejsze mecze, to.... Nie dokończył zdania, bo natychmiast zareagował Artur Kasperek: - Co ten nie jest ważny?

- Graliśmy z drużyną bardziej zaawansowaną w unihokejowej sztuce, ograną, starszą i co za tym idzie silniejszą fizycznie – mówi szkoleniowiec Wiatru, Artur Kasperek. – Szkoda, że nie wykorzystaliśmy liczebnych przewag, a jeszcze w tym okresie straciliśmy trzy gole. Nad tym elementem będziemy musieli popracować. Mecz niezły.
- Cieszę się nie tylko z wygranej, ale z postawy młodych zawodniczek – mówi trener Szarotki, Lesław Ossowski. – Starsze, które są ograne w ekstraklasie zrobiły, to co miały zrobić. Strzeliły ważne bramki, wzięły ciężar gry na siebie. Zabrakło w zespole sióstr Burdyn, ale dziewczęta i bez nich zagrały dobre spotkanie. Wiatr to młody zespół, byliśmy fizycznie od rywalek lepsi i bardziej doświadczeni.

Wiatr Ludźmierz – Worwa Szarotka Nowy Targ 4:10 (0:2, 2:3, 2:5)
Bramki: Justyna Ulman 2, W. Ulman, A. Jachymiak – Bujak 5, Rokicka 2, E. Burdyn 2, Gruszczak.
Wiatr: K. Jachymiak (33 Kos) – Skiba ( wybrana MVP zespołu), A. Jachymiak, Mrozek, Justyna Ulman, W. Ulman – Joanna Ulman, Czaja, Panek, Grela, Bryniarska – Łaba, Chowaniec, Truty, M. Ulman, Rzadkosz. Trener Artur Kasperek.
Worwa Szarotka: M. Zapała ( 51 J. Piekarczyk) – R. Zapała, Węgrzyn, Gruszczak, Bujak, Rokicka – E. Burdyn, Dziubińska, E. Piekarczyk, Sulka. Trener Lesław Ossowski.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










