11.12.2012 | Czytano: 3929

Jeden głuchy, drugi niemowa?(+zdjęcia)

Warto było przyjść obejrzeć koszykarską Gimnazjadę chłopców w ramach mistrzostw ośrodka. Choćby dla jednego meczu, dwóch nowotarskich gimnazjów.

Od początku było wiadomo, iż te drużyny będą się liczyć w walce o pierwsze miejsce. W nich aż roiło się od graczy, którzy koszykarskiego rzemiosła uczą w UKS Piątka Nowy Targ. Klub ten odnosił sukcesy na krajowych boiskach, ale w tym sezonie zniknął z rozgrywek ligowych. Część zawodników wybrała kontynuowanie kariery w innych zespołach na terenie naszego województwa. Hubert Derebas i Mikołaj Leja zakotwiczyli w Wiśle, Maciej Trzciński i Szymon Szymański rzucają punkty dla Korony, a w koszulce w barwach Regis Wieliczka występują – Daniel Żegleń i Maksymilian Senio. Wszyscy jednak uczęszczają do nowotarskich szkół i dlatego zobaczyliśmy ich na parkiecie hali Gorców. 

Wymienieni gwarantowali wysoką jakość widowiska. Konkurenci – Bańska Wyżna i Łopuszna – nie mieli szans, chociaż ci drudzy trochę napsuli krwi trenerowi Wojciechowi Polakowi, zmuszając go ostrej interwencji. Dowodzona przez niego „dwójka” prowadziła na początku drugiej kwarty tylko 10:8. Wiele było nieporozumień na boisku, aż w pewnym momencie trener nie wytrzymał, zerwał się z ławki i wrzasnął: - Jeden głuchy, drugi niemowa?! – zarzucając chłopakom brak komunikacji. Widocznie reprymenda pomogła, gdyż jego podopieczni w kolejnych trzech kwartach pozwoli rywalowi na zdobycie zaledwie jednego punktu.

Konfrontacja dwóch nowotarskich teamów dostarczyła sporo emocji. Podopieczni Wojciecha Polaka mieli fatalnie nastawione celowniki i od początku aż do końca trzeciej kwarty przegrywali. Nie potrafili trafić do dziury w sytuacji sam na sam i z rzutów osobistych. Ten ostatni element do poprawki. W całym meczu z 18 rzutów wolnych zdobyli tylko trzy punkty! Przegrywali walkę na desce, na której królował Derebas. Zbierał piłki i dobijał je, a z kolei inicjował kontrataki, gdy zebrał piłkę z własnej tablicy. „Jedynka” prowadziła długo jednym punktem, a na przełomie drugiej i trzeciej kwarty wypracowała sobie 7- punktową przewagę. Do decydującej ćwiartki przystępowała jednak prowadząc tylko 24:22.

Ta faza meczu to był już koncert gry w wykonaniu „dwójki”. Przede wszystkim wyłączyli z gry Derebasa i przeciwnik stracił najważniejszy atut, bo pozostali nie byli w stanie go zastąpić, wziąć ciężaru gry na swoje barki. Świetna obrona pozwoliła na wyprowadzenie kontr i wygranie tej części 10:2. „Jedynka” dwa punkty zdobyła 6 sekund przed końcową syreną. W zwycięskim zespole trafiać zaczął Senio i Trzciński, a Pierwoła świetnie poprowadził grę.

- W obu zespołach grają chłopcy, którzy na co dzień trenują w UKS Piątka i wiedzą o co chodzi w baskecie – komentuje Wojciech Polak. – Mecz, jak na szkolny wymiar, stał na dobrym poziomie. Miał też swoją dramaturgię. Liderem przeciwnika był Derebas, najwyższy gracz, podwajaliśmy go w ostatniej kwarcie, odcinaliśmy od podań i to był klucz do zwycięstwa. Kompletnie wyeliminowaliśmy go z gry, o czym świadczy rezultat tej części meczu. Rywale zdobyli tylko dwa punkty w samej końcówce, gdy mecz był już rozstrzygnięty.

Również potyczka o trzecie miejsce była z dreszczykiem emocji. Trener Grzegorz Sułkowski niesamowicie przeżywał ten mecz, grał z chłopakami na ławce. Miał o co, bo zwycięzca premiowany był grą w mistrzostwach powiatu. – Piłka leci do ciebie, a tym oczy zamykasz? – pytał zawodnika rozkładając ręce. By za moment zakryć rękoma twarz. – Jak można rzucać z nieprzygotowanej pozycji? Nie chcę tego widzieć – rzucił w stronę chłopaków.

Po pierwszej kwarcie miał markotną minę. Przegrywał z Łopuszną 0:7 i jeszcze bardziej żył na ławce. „ Każdy rusza do swojego, nie chcę widzieć bałaganu”. „Rączki w górę, nie daj rzucić”. „O to chodzi” – to kolejne wskazówki z ławki. A tymczasem wynik na tablicy się zmieniał. Bańska goniła aż wreszcie przegoniła przeciwnika. W końcówce prowadziła 17:13 i Grzegorz Sułkowski nakazał swoim podopiecznym grać długo piłką. – Jeśli mi ktoś rzuci, to sto pompek będzie robił – zapowiedział. Niestety jeden nie posłuchał (nie wiem czy wymierzona kara została wykonana), stracił piłkę i poszła kontra, po której przeciwnik zdobył punkty i był jeszcze przy rzucie faulowany. Akcja dwa plus jeden. Winowajca i jego drużyna mieli szczęście, bo dodatkowy rzut był już po czasie.

Wyniki:
Nowy Targ I - Bańska Wyżna 30:7,
Łopuszna – Nowy Targ II 9:35,
Nowy Targ I – Łopuszna 26:17,
Bańska Wyżna – Nowy Targ II 13:38,
Nowy Targ I – Nowy Targ II 26:34,
Bańska Wyżna – Łopuszna 17:15.

Kolejność
1. Nowy Targ II – 6 pkt. ( 107- 48)
2. Nowy Targ I – 5 (82- 58)
3. Bańska Wyżna – 4 (37-83)
4. Łopuszna – 3 (41-78)


Nowy Targ II:
Arkadiusz Balakowicz, Kacper Bryniarski, Kacper Jaskierski, Konrad Burdyn, Krystian Kuraś, Piotr Leja, Kamil Pierwoła, Maksymilian Senio, Szymon Szymański, Maciej Trzciński, Dominik Bielak, Jakub Ujczak. Trener Wojciech Polak.



Nowy Targ I: Adrian Legutko, Michał Behounek, Maciej Fryźlewicz, Jacek Jabłoński, Karol Guzy, Hubert Derebas, Daniel Żegleń, Sebastian Janik, Grzegorz Jamrozik, Mikołaj Leja.



Bańska Wyżna: Tomasz Nędza, Stanisław Jarosz, Karol Trzebunia, Bartłomiej Jarząbek, Maciej Bubla, Dawid Jarząbek, Daniel Szostak, Rafał Jarząbek, Sebastian Kalata, Jakub Szarek, Jan Babiarz. Trener Grzegorz Sułkowski.



Łopuszna: Antoni Pietrzak, Bartłomiej Chowaniec, Mateusz Łęczycki, Stanisław Drożdż, Jakub Maciasz, Krystian Król, Szymon Cebula, Piotr Kamoń, Krzysztof Kosakowski, Kevin Kądziołka. Trener Robert Plewa.

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama