Już na „dzień dobry” zmierzyli się liderzy zespołów – Marek Mozdyniewicz i Jacek Flaumenhaft. Tradycyjnie też mecz z udziałem Mozdyniewicza trwał najdłużej. Tasiemiec liczył 33 minuty. W tym czasie na drugim stole rozegrano już dwa spotkania. Dodajmy, iż nie był to pięciosetowy pojedynek, rozegrano tylko trzy partie i górą był nowotarżanin.
- Marek preferuje defensywny styl gry i zawsze jego mecze się przedłużają, ale zrobił to skutecznie - komentuje trener Gorców, Tomasz Klag. - Jacek to doświadczony zawodnik, grał kiedyś ze mną w jarosławskim pierwszoligowym zespole. Nie spieszył się, starał wybijać z rytmu Marka, ale ten nie dał sobie narzucić jego stylu gry, czyli ją przedłużać. Nie zdawał sobie sprawy, że Markowi taki sposób gry był na rękę, chociaż zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. Kluczowy był pierwszy set ( wygrany na przewagi do 15 – przyp. aut.). Gdyby Jacek go wygrał, to mogło być różnie. Kondycja Marka nie zawiodła, jest dobrze przygotowany fizycznie do tak długich pojedynków, w przeciwieństwie do rywala.

Na drugim stole z obu stron zagrały „młode wilczki”. Jarosławskie już sporo potrafią, ale na nowotarskie to było za mało. Gospodarze pokazali, że to oni będą rozdawać karty. Jakub Czyszczoń szybciutko się rozprawił z Pawłem Oziebło, podobnie Tomasz Klocek nie dał najmniejszych szans Hubertowi Żołyniakowi. Tomka dopingowała sympatia i w drugim secie, gdy rywal prowadził, przeżywała spore emocje. Zrobiło się jej gorąco i musiała ściągnąć kurtkę. Tomek pod bacznym okiem przeciągnął partię na swoją korzyść, a w trzeciej postawił kropkę nad „i”.
Wygrał pierwszy pojedynek również Mikołaj Kierski. Konrad Zieliński momentami nie istniał, jakby go nie było przy stole. Miał problemy, by dwukrotnie dokładnie odegrać piłeczkę. W pierwszym secie nowotarżanin prowadził już 8:0.

- To doświadczony gracz, ograny w pierwszoligowych klubach i w ekstraklasowym Podgórzu, ale w pierwszym secie kompletnie sobie nie radził. Mikołaj gra na backhandzie niewygodną gumą, z tzw. krótkimi czopami – zdradza Tomasz Klag. - W drugim secie Konrad już załapał o co chodzi, ale Mikołaj nie dał sobie odebrać inicjatywy. Rozprawił się z nim w trzech setach i dobrze, bo gdyby się pojedynek przedłużał, to Konrad byłby trudniejszy do pokonania. Za wolno rozgryzał Mikołaja.
Po deblach było już po meczu. Oba wygrane dla górali i prowadzenie w meczu 6:0. W kolejnej rundzie gier singlowych trzy zwycięstwa zawodników Gorców. Honorowy punkt zdobył Jacek Flaumenhaft, który po pięciosetowym boju pokonał Mikołaja Kierskiego.

Gorce Nowy Targ – Kolping II Jarosław 9:1
I stół: Marek Mozdyniewicz – Jacek Flaumenhaft 3:0 (17:15, 11:7, 11:9), Mikołaj Kierski – Konrad Zieliński 3:0 (11:3, 11:9, 11:8), Mozdyniewicz, Klocek – Flaumenhaft, Zieliński 3:1 (6:11, 11:9, 11:8, 12:10), Mozdyniewicz – Zieliński 3:1 (11:2, 5:11, 11:8, 11:6), Kierski – Flaumenhaft 2:3 (11:6, 6:11, 12:14, 11:2, 12:14).
II stół: Jakub Czyszczoń – Paweł Oziebło 3:0 (11:3, 11:4, 11:4), Tomasz Klocek – Hubert Żołyniak 3:0 (11:9, 11:9, 11:8), Czyszczoń, Klocek – Oziebło, Żołyniak 3:0 (11:7, 11:3, 11:7), Czyszczoń – Żołyniak 3:2 (11:7, 7:11, 11:7, 7:11, 11:9), Klocek – Oziebło 3:0 (11:2, 11:4, 11:9).
Lubisz tenis? Łódzki sklep tenisowy zaprasza wszystkich zainteresowanych do zakupu sprzętu.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski










