17.11.2012 | Czytano: 1506

Lekko pod górkę(+zdjęcia)

- Mogło być łatwiej, ale zrobiło się lekko pod górkę – powiedział po meczu z Wiatrem, kierownik Podhala, Włodzimierz Mamak. W derach lepsze okazały się nowotarżanki. Podobnych słów nie użył Lesław Ossowski z Szarotki, ale również jego podopieczne miały pod górkę, a na jej szczycie stała bramkarka Trzebini. To ona sprawiła, iż góralki przegrały w dogrywce.

Po pierwszej tercji wydawało się, że Podhale łatwo i przyjemnie pokona Wiatr. Ludźmierzanki pierwszą odsłonę zagrały fatalnie, mimo iż zdołały wyrównać na 1:1. Więcej, wcześniej wykonywały rzut karny i najmłodsza w zespole Panek kapitalnie oszukała bramkarekę Podhala. Niestety sędziowie dopatrzyli się „cofki” i gola nie uznali. W 34 minucie po raz drugi stanęła do wykonywania karnego i podobnie go wykonała. Tym razem sędziowie wskazali jednak na środek boiska. – Świetna dziewczynka. Na treningach na dziesięć karnych, dziewięć wykorzystuje – chwali ją trener Artur Kasperek.

Tymczasem na parkiecie szalał pierwszy atak MMKS-u. Gdy przebywał na parkiecie rywalkom groziło niebezpieczeństwo. Timek miała świetnie nastawiony celownik. Zdobyła 50% goli zespołu. Grała wyśmienicie, ale trzeba też powiedzieć, że partnerki - Mamak ( dwa gole) i Florczak (gol) - jej w tym pomagały.

Gdy 45 minucie Timek po raz czwarty pokonała bramkarkę Wiatru, a jej zespół objął prowadzenie 7:3 i wydawało się, że jest po meczu. Tymczasem przeciwniczki w odstępie 125 sekund zdobyły trzy gole i zrobiło się dramatycznie, tym bardziej, iż Mrożek (ciągnęła grę Wiatru) miała szansę na doprowadzenie do wyrównania. Świetną interwencją popisała się Młynarczyk.

- Dramatu nie było, tylko lekkie rozluźnienie zawodniczek – twierdzi Włodzimierz Mamak. – Wróciliśmy do ustawienia dwóch piątek i dziewczęta zagrały „swoje”. Wykorzystały błędy rywalek. Mogło być łatwiej, ale zrobiło się lekko pod górkę. Dziękuję ludźmierzankom za walkę, a swoim dziewczynom zza zaangażowanie i serce włożone w grę.

- Super mecz w naszym wykonaniu – przekonuje Artur Kasperek. – Mimo, że jesteśmy najmłodszą drużyną, postawiliśmy się faworytowi do mistrzostwa Polski. Trochę żałuję trzech straconych bramek, bo mogliśmy się pokusić nawet o remis. Płacimy frycowe, bo dziewczynki są niedoświadczone, mało ograne w tym towarzystwie, ale bardzo pracowite i żądne rewanżu.

Dramatyczny mecz stoczyła nowotarska Szarotka w Trzebini. Było w tym meczu wszystko co prawdziwy koneser unihokeja uwielbia. Dużo akcji w szybkim tempie, mnóstwo strzałów i interwencji bramkarskich, dogrywka. Na bramki widzowie czekali aż do końcówki meczu. Nowotarżanki objęły prowadzenie, ale szybko je straciły po błędzie bramkarki. To był jedyny błąd golkiperki Szarotki, ale brzemienny w skutkach. Zwycięzcę poznaliśmy w dogruywce. W 3 minucie i 26 sekundzie zadały gospodynie decydujący cios. 

- Dobry mecz w naszym wykonaniu, tym bardziej, iż mam młody zespół, na nowo budowany – mówi trener Lesław Ossowski. - Kto wie jakim rezultatem zakończyłoby się spotkanie, gdyby gospodynie nie mały świetnej bramkarki. Uważam, że jest najlepsza w kraju i nie dziwię się, że dostała powołanie do seniorskiej drużyny narodowej. Naprawdę trudno ją pokonać.

MMKS Podhale Nowy Targ – Wiatr Ludźmierz 8:6 (4:1, 2:1, 2:4)
Bramki: Timek 4, Mamak 2, Fryźlewicz, Florczak – Mrożek 2, Justyna Ulman, Panek, W. Ulman, Podczerwińska.

MMKS Podhale: Młynarczyk – Łojek, Dębska, Timek, Florczak, Mamak – Lasyk, Lech, Kowalczyk, Florek, Podliponi – Szewczyk, Fryźlewicz, Tymek. Trener Włodzimierz Mamak.
Wiatr: K. Jachymiak (30 Kos) – W. Ulman, Mrożek, Podczerwińska, Czaja, Skiba – A. Jachymiak, Joanna Ulman, Justyna Ulman, Bryniarska, Panek – Grela, Łaba, Chowaniec. Trener Artur Kasperek.


PUKS Trzebinia – Worwa Szarotka Nowy Targ 2:1 D (0:0, 0:0, 1:1; 1:0)
Bramkę dla Szarotki zdobyła Bujak.

Worwa Szarotka: M. Zapała – E. Burdyn, Sulka, Anna Burdyn, Bujak, E. Piekarczyk – Węgrzyn, R. Zapała, Rokicka, Gruszczak, Dziubińska – Więcek. Trener Lesław Ossowski.

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama