14.11.2012 | Czytano: 3851

Rodzinne zagrywki

Patrick Filipek i Damian Rzeszótko są liderami Orkana Raba Wyżna. Wymieniają się podaniami, po których jeden lub drugi lokuje piłkę w siatce. W sumie zgromadzili 32 punkty w klasyfikacji gol + podanie, najwięcej w lidze (zestawienie statystyczne pod tekstem). To najproduktywniejszy duet w lidze. Można rzec, że rozumieją się bez słów.

- Muszą się rozumieć, bo to przecież szwagrowie – śmieje się trener Orkana, Robert Możdżeń. – Lubią ze sobą grać. W ciemno potrafią zagrać piłkę. Dużo im w tym pomaga Daniel Traczyk, który obsługuje ich prostopadłymi podaniami. Filipek głównie z takich zagrań korzysta oraz z szybkości. 

- Patrick z Damianem tworzą bardzo zgrany duet. Potrafią się wymienić rolami w czasie meczu. Obserwując ich grę mogę stwierdzić, że cały czas się rozwijają piłkarsko, a w seniorskiej drużynie nabrali pewności siebie i piłkarskiego spokoju – twierdzi Wiesław Lewandowski, spod ręki którego wyszedł Damian Rzeszótko. - Prowadziłem go od juniora młodszego. Z dwoma kolegami znaleźli mnie zimą w domu, bo chcieli grać – jak to się wyrazili – w prawdziwym klubie, a u nich w Spytkowicach takowego nie było. Damian od początku był szybkim zawodnikiem. To on strzelił zwycięskiego gola na 2:1 (po szybkiej kontrze) Szarotce Nowy Targ w pamiętnym meczu ostatniej kolejki sezonu 2006/07, który zdecydował o mistrzostwie Podhala juniorów starszych Orkana. Teraz już jest dojrzałym zawodnikiem, którego cechuje spryt, szybkość i bardzo dobra ocena sytuacji na boisku. Potrafi z wyrachowaniem sam zakończyć akcję, ale i doskonale dograć piłkę do kolegów. Walczący, pracowity ofensywny pomocnik. Świetnie rozumie się z Patrickiem, którego jest - można rzec - „wiernym asystentem”. Damian godnie zastąpił na tym „stanowisku” Kamila Bochnaka, który przeszedł do Watry Białka Tatrzańska.

 
Patrick Filipek

 

- Wady? – zastanawia się trener Robert Możdżeń. - Każdy ma jakieś drobne. Słabo gra głową, ale mikre warunki fizyczne nie pozwalają mu na używanie tej części ciało. Głowy za to używa do myślenia na boisku. Uniwersalny zawodnik, może zagrać zarówno w pomocy jak i w ataku. Świetnie wyszkolony technicznie, szybki, potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden. Pracuś, haruje na całej długości i szerokości boiska.

Patrick Filipek przyszedł do Orkana z Jordana Jordanów, gdzie grzał ławę. – Palił się do gry. Rola rezerwowego mu nie odpowiadała. To bardzo ambitny chłopak. Wiem co mówię, bo znam go od podstawówki – mówi Daniel Siwor. – Wyróżniał się w turniejach szkolnych. Chodził do szkoły w Rokicinach, ojciec przywiózł go do Jordanowa, gdy tam pracowałem, ale ja już go nie trenowałem. Niezły technicznie chłopak, cechuje go inteligencja w grze, piłka mu nie przeszkadza, dużo widzi na boisku i ma dobre warunki fizyczne. Wysoki chłopak ze zmysłem snajperskim. Wie jak i gdzie się ustawić. Duży talent i dziwię się, że żaden klub z wyższej ligi go jeszcze nie „połknął”.

Chwali go również trener Robert Możdżeń. – Przede wszystkim jest szybki, potrafi wygrywać pojedynki jeden na jeden i groźny ze stałych fragmentów gry. Ma przegląd pola. Nieraz za dużo wozi piłkę. Spory mankament, jak na swoje warunki, to gra głową.

 
Damian Rzeszótko

 

Z tym mankamentem jakoś sobie tej jesieni poradził. Po raz pierwszy i to od razy dubeltowo, zadał trafienie głową. Miało to miejsce z Wierchami i Huraganem. – Specjalność Patricka to strzały z prawej nogi. Byłem ogromnie zaskoczony jego trafieniami z główki, ale kiedyś ten pierwszy raz musi być – mówi kierownik drużyny Orkana, Krzysztof Siwek.

Filipek był najsurowszym katem Błyskawicy. Zaaplikował jej pięć goli, jednego z karnego, przy jednym asystował. Dodajmy, że nie wykorzystał drugiej „jedenastki”. Mógł mieć jeszcze lepszy dorobek punktowy.

- To typowy wykańczacz akcji – ocenia Wiesław Lewandowski. - Z powodzeniem korzysta głównie z dokładnych podań Damiana, który doskonale wyczuwa jego intencje. Jak przystało na napastnika, potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden i ze stoickim spokojem celnie strzelić. Na szybkości wyprzedzić obrońcę i ograć bramkarza. Piłkarz wszechstronny, mocno trzymający piłkę przy nodze, o dobrym dryblingu, potrafiący samemu sobie wyrobić sytuację bramkową, strzelić ze stałych fragmentów gry.

Orkan już dawno nie miał tak skutecznego duetu. Czy do końca wykorzystany? Drużyna miał kilka wstydliwych wpadek.
– Widać u nich ogromny potencjał i chęć do podnoszenia umiejętności. Na wiosnę będą jeszcze większym zagrożeniem dla defensorów przeciwników – wierzy Wiesław Lewandowski.

- W ostatnich latach fajnie się rozwinęli. Cechuje ich młodość, a że są ambitni, to powinni jeszcze podnieść umiejętności. Tym bardziej, że nie boją się żadnego przeciwnika. Grają zawsze „swoje”, niezależnie od klasy rywala - mówi Robert Możdżeń.

Filipek i Rzeszótko kolejka po kolejce

Kol. Kto Z kim Gole Podania Czas gry
1 Filipek
Rzeszótko
Dunajec 2:1 0
1
0
1
80
90
2 Filipek
Rzeszótko
Czarni 3:1 0
0
0
0
83
90
3 Filipek
Rzeszótko
Bystry 5:1 1
0
0
0
90
80
4 Filipek
Rzeszótko
Błyskawica 10:5 5
2
1
3
90
90
5 Filipek
Rzeszótko
Zapora 7:0 0
2
0
1
-
90
6 Filipek
Rzeszótko
Wierchy 1:5 1
0
0
1
90
81
7 Filipek
Rzeszótko
Wiatr 1:2 0
0
1
0
90
-
8 Filipek
Rzeszótko
Skawa 2:0 2
0
0
0
90
67
9 Filipek
Rzeszótko
Babia Góra 0:1 0
0
0
0
90
82
10 Filipek
Rzeszótko
Lubań 3:1 0
1
1
1
82
90
11 Filipek
Rzeszótko
Jarmuta 0:1 0
0
0
0
90
90
12 Filipek
Rzeszótko
Huragan 5:0 2
1
2
2
90
86
13 Filipek
Rzeszótko
Granit 0:4 0
0
0
0
90
78

 

- Patrick Filipek Damian Rzeszótko
Data urodzenia 26.6.1992 11.7.1992
Ilość goli 11 7
Ilość asyst 5 9
Czym strzelali 9 x prawą nogą
2x głową
7 x prawą nogą
Ze stałego fragmentu 1x karny  1x po wolnym pośrednim
W jakim przedziale czasowym trafiali
1- 15 1 0
16-30 2 2
31-45 3 1
45+ 0 0
46-60 1 3
61-75 2 0
76-90 2 1
90+ 0 0

Tekst Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama