Było to słabe widowisko, chociaż początek zapowiadał niezła kanonadę. Gospodarze już w 19 sekundzie (najszybciej zdobyty gol w tym sezonie) objęli prowadzenie. W pierwszych pięciu minutach padły dwa gole, a potem… z boiska wiało nudą. Spotkanie to oceniliśmy jedną gwiazdką, w pięciostopniowej skali.
Rabczanie po trzech kwadransach prowadzili 2:0 i chyba uznali, iż jest po sprawie. Rywal znalazł się na deskach i się z nich nie podniesie. Złudne to były przypuszczenia, bo czarnodunajczanie szybko po zmianie stron zdobyli kontaktowego gola i złapali wiatr w żagle. A gospodarze? Nadal grali manianę. Dopiero wyrównująca bramka pobudziła ich do działania. Udało im się uratować twarz, strzelając zwycięskiego gola.
W Rabie Wyżnej zatrzymany został Huragan. Był to raczej niegroźny zefirek niż potężnie z nazwy huragan. Obserwatorzy tego widowiska po pierwszej połowie mieli nietęgie miny. Zespoły nic nie zaprezentowały. Ot, kopanina, w stylu „ja do ciebie, ty do mnie”. Piłkarze urządzili ucztę kibicom po zmianie stron. Zwłaszcza gospodarze, którzy strzelali gole jak na zawołanie. Goście motali się jak ryba w sieci, nie potrafili zawiązać składnej akcji, a to głównie dzięki świetnej grze Jakuba Kasprzyka, który czyścił swoje przedpole.
Do niespodzianki doszło w Tylmanowej, gdzie tamtejszy Lubań dał się zaskoczyć Jarmucie w pierwszych minutach meczu. Szybko stracił dwa gole i co prawda szybko też złapał kontakt, ale potem ich gra przypominała bicie w mur.
Skawianin nie może odzyskać formy z początku sezonu. Znowu poległ, tym razem u siebie, a prowadził i miał ogromną przewagę. W futbolu nie liczą się okazje, ale to co wpadnie do siatki. A w tym lepsi byli czarnogórzanie.
Lipniczanie również przegrywali, ale w końcówce zdołali się podnieść, rzucając na szale wszystko co najlepsze. T. Lach znowu okazał się mężem opatrznościowym drużyny.
W Kluszkowcach dalej zasmucone miny. Nawet Bystry okazał się dla miejscowych za mocny. Nie pomógł powrót do zespołu Leoniaka, po zagranicznych podróżach. Futbolistą znad jeziora można zadedykować piosenkę Ryszarda Rynkowskiego „Wypijmy za błędy”.
Posiadasz zdjęcia, wyniki lub relacje z meczu?
Wyślij i promuj swoją drużynę redakcja@sportowepodhale.pl
Wierchy Rabka – Czarni Czarny Dunajec 3:2 (2:0)
1:0 samobójcza 32
2:0 D. Ponicki ( Celing) 36
2:1 Jakubczak (Jaworski) 47 głową
2:2 Zmarzliński (M. Głowacz) 71
3:2 Pędzimąż (Traczyk) 73
Atrakcyjność meczu *
Sędziował Marcin Niewiarowski (Rokiciny Podhalańskie).
Żółte kartki: Majerski, Świder, Ponicki, Gryźlak – A. Głowacz.
Czerwone kartki: Nawara (66 – kopniecie przeciwnika bez piłki) – Strączek (90 – atak z tyłu).
Wierchy: Karnicki – Nawara, Majerski, Zając, Celing, Traczyk (80 Wójciak), Białoński (55 Tupta), Pędzimąż, Świder, Ponicki (83 Gryźlak), Wietrzyk (55 Celiński).
Czarni: Czyż – Zmarzliński, Palenik, Jakubczak, Tylka, Cholewa, A. Głowacz, Jaworski, M. Głowacz, S. Bandyk, Strączek.
Mecz rozpoczął się z 20 minutowym opóźnieniem, gdyż goście nie dojechali na czas. Czarni w pierwszej połowie nie postraszyli gospodarzy. Zagrali tak jak grają od początku rozgrywek – niemrawie, bez ikry i z masą błędów. Zaledwie dwa razy przekroczyli linię środkową, o niebezpieczeństwie pod bramką Karnickiego nawet nie ma co mówić. Takowego zagrożenia nie było. Gospodarzom wydawało się, że bez walki zdołają „pogonić” przyjezdnych i… spotkała ich za to kara. Tuż po przerwie Czarni zdobyli kontaktowego gola, a w 71 minucie był już remis. Rabczanie w tej fazie gry grali katastrofalnie, szczególnie w obronie. Potrafili jednak przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mecz brzydki, mnóstwo fauli i kartek, w tym dwie koloru czerwonego.
Momenty były
13 - świetna akcja gospodarzy. Zając do Celinga, a ten na 4 metr do Świdra, który fatalnie pudłuje. Zbytnio się odchylił i piłka pofrunęła nad poprzeczką.
19 – Ponicki uderzał z 22 metrów; piłka wysoko poszybowała nad bramką.
24 – Celing na 13 metr do Wietrzyka, ale w ostatniej chwili uprzedził go obrońca i wybił piłkę na róg.
32 GOL! 1:0 – Celing dośrodkowywał do Ponickiego na 5 metr. Piłka trafiła w kolano obrońcę gości i zaskoczyła bramkarza.
36 GOL! 2:0 – Celing z końcowej linii wycofał na 18 metr do Ponickiego, a ten uderzył po długim rogu. Futbolówka tuż przed bramkarzem skozłowała i wpadła do bramki.
47 GOL! 2:1 – obrońcy Wierchów stawiali zakłady, czy po dośrodkowaniu Jaworskiego piłka dotrze do stojącego na 7 metrze Jakubczaka, czy też nie. Dotarła. Głową wpakował ją do siatki.
55 – Jakubczak zmarnował „setkę” na wyrównanie. Piłka minimalnie minęła słupek.
71 GOL! 2:2 – co się odwlecze… Zmarzliński w zamieszaniu przed szesnastką dostał piłkę od M. Głowacza i umieścił ją w bramce.
73 GOL! 3:2 – szybka odpowiedź gospodarzy. Pędzimąż z 15 metrów trafił pod poprzeczkę.
82 – Tylka z 20 metrów z wolnego w mur.
89 – Celing z wolnego z 17 metrów nad poprzeczką.
90+1 - Zmarzliński miał piłkę na remis, ale z 4 metrów posłał ją obok słupka.
Postać meczu – nikt.
Wiatr Ludźmierz – Dunajec Ostrowsko 2:1 (1:1)
1:0 R. Słaboń 1
1:1 Młynarczyk (Magulski) 5
2:1 M. Maciaś (Grzęda) 88 wolny
Atrakcyjność meczu *
Sędziował Adam Ślusarek (Nowy Targ).
Żółte kartki: Handzel, Jędrol – Smalec, Żegleń, Zawada.
Wiatr: Byrnas – Handzel, Luberda, Zubek, Mikoś, Grzęda, Targosz (60 Gacek), R. Słaboń (75 Siuta), M. Maciaś, Jędrol, B. Słaboń.
Dunajec: M. Ludzia – R. Gucwa, S. Gucwa, Wrocławiak, D. Ludzia (60 Ł. Sral), Smalec, Żegleń, Magulski, Młynarczyk (90 Grzybek), Mateusz Sral, Zawada.
Świetnie rozpoczął się ten mecz dla gospodarzy. Już z pierwszej akcji objęli prowadzenie. Wydawało się, że zdeprymuje ta sytuacja gości, a tymczasem szybko odpowiedzieli. Skorzystali z prezentu obrony Wiatru. Potem z boiska wiało nudą. Mecz bez fajerwerków i gdy wydawało się, że zakończy się wynikiem nierozstrzygniętym, M. Maciaś po rzucie wolnym zdobył zwycięskiego gola.
Momenty były
1 GOL! 1:0 – zamieszanie w rogu szesnastki. Piłkę przejmuje R. Słaboń i uderza po długim rogu; futbolówka wylądowała prawie w okienku bramki M. Ludzi. Golkiper Dunajca był bez szans.
5 GOL! 1:1 – radość miejscowych z prowadzenia nie trwała długo. Po błędzie obrony Młynarczyk znalazł się sam na sam z bramkarzem Wiatru i trafił do siatki tuż przy słupku.
13 – dośrodkowanie z rzutu rożnego Grzędy trafia do M. Maciasia na 5 metr. „Kozioł” zmierzał w okienko, ale czujny był M. Ludzia, który z trudem wybił piłkę na róg.
25 – wolny, po którym Mateusz Sral z 10 metrów ulokował piłkę w bramce, lecz sędzia gola nie uzynał, odgwizdał spalonego.
28 – indywidualna akcja B. Słabonia zakończona trafieniem w słupek.
88 GOL! 2:1 – Grzęda wykonywał wolnego z 30 metrów z boku. Rzucił piłkę na 7 metr do M. Maciasia, a ten huknął pod poprzeczkę. Defensywa Dunajca zaspała.
Postać meczu – Mariusz Maciaś.
Zdobył zwycięską bramkę, w meczu, w którym jego zespół przechodził ogromną męczarnię. Tak naprawdę sprawiedliwym wynikiem byłby remis.
Orkan Raba Wyżna – Huragan Waksmund 5:0 (0:0)
1:0 M. Lenart (Filipek) 68 głową
2:0 Filipek (Rzeszótko) 71
3:0 Filipek (Rzeszótko) 80 głową
4:0 – Rzeszótko (Filipek) 86
5:0 B. Nuciak 90+1
Atrakcyjność meczu * * *
Sędziował Jan Kurek (Limanowa).
Żółte kartki: B. Nuciak – Sz. Garcarz, Mozdyniewicz, A. Mroszczak.
Orkan: M. Szklarz – K. Rapta (Ł. Rapta), Kasprzyk, Chrobak, Mateusz Czyszczoń (65 Możdżeń), Szepelak (65 Pieczara), Traczyk, B. Nuciak, Filipek, Rzeszótko (86 H. Bochnak).
Huragan: M. Cyrwus – T. Cyrwus, Handzel (75 B. Mroszczak), Sz. Garcarz, J. Mroszczak (75 D. Bryja), B. Waksmundzki, Mozdyniewicz, A. Mroszczak, M. Garcarz, Sz. Drożdż, T. Mroszczak (60 B. Drożdż).

O pierwszych trzech kwadransach można powiedzieć, że się odbyły. Zaledwie trzy akcje godne odnotowania, reszta to kopanina w środku pola. Piłka zmieniała zbyt często właściciela. Trudno więc było o zawiązanie składnej akcji, jak nie można było wykonać trzech podań. Trudno było zbliżyć się w pobliże bramki, a co dopiero zakończyć akcję skutecznym strzałem. Za to druga cześć meczu porwała widzów, szczególnie tych miejscowych, bo ich pupile rozstrzelali się na dobre. Goście zostali skarceni za błędy w obronie i w rozegraniu piłki.

Momenty były
15 – Filipek z wolnego z 18 metrów trafił w poprzeczkę.
30 – T. Mroszczak zmarnował „setkę”, posłał piłkę obok słupka.
40 – Kasprzak z piątki do Szepelaka, a ten w sytuacji sam na sam przestrzelił.
68 GOL! 1:0 – dośrodkowanie Filipka wprost na głowę M. Lenarta, który pakuje piłkę pod poprzeczkę.
71 GOL! 2:0 – nieudana pułapka ofsajdowa i Rzeszótko dogrywa Filipkowi piłkę do pustaka.
80 GOL! 3:0 – kolejna akcja wymienionego wcześniej duetu. Stało się coś nieprawdopodobnego, gdyż Filipek głową pokonał bramkarza. Do tej pory wszystkie bramki zdobywał nogą.
86 GOL! 4:0 – tym razem Filipek zrewanżował się Rzeszótce, który z pierwszej piłki, z 20 metrów trafił pod poprzeczkę.
90+1 GOL! 5:0 – sytuacja, która wzbudziła mnóstwo kontrowersji. Dylemat był czy bramkarz łapał piłkę, czy też nie. Zdaniem arbitra B. Nuciak nie wybił piłki golkiperowi z rąk i wskazał na środek boiska.
Postać meczu – Jakub Kasprzyk.
Nie strzelcy goli, czy asystenci znaleźli się w tej rubryce, ale ten, który czyścił przedpole. Dzięki jego świetnej postawie w defensywie, Huragan był bezradny jak dziecko. Nie potrafił poważniej zagrozić bramce M. Szklarza.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Babia Góra Lipnica Wielka – Błyskawica Kacwin 2:1 (0:0)
0:1 Pitoń 57
1:1 Lichosyt (Janiczak) 72 głową
2:1 T. Lach (Janiczak) 84
Atrakcyjność meczu * *
Sędziował Krzysztof Handzel (Raba Wyżna).
Żółte kartki: Lichosyt, Piotr Lach – Kuszczak, J. Jamróz, M. Magiera, Maciej Molitorys, M. Hasaj.
Czerwona: J. Jamróz (75).
Babia Góra: Ignaciak – T. Mikłusiak, Sitarz, Piotr Lach, K. Kucek (62 Lichosyt), Kudzia, Janiczak, S. Skoczyk (60 A. Bandyk), P. Kucek (25 M. Mikłusiak), T. Lach, G. Lach.
Błyskawica: Bednarz – J. Jamróz, Maciej Molitorys, Groński, Kuszczak, Szewczyk, M. Hasaj, M. Magiera (72 Tomasz), D. Gałowicz, Radecki, Pitoń.
Nie było to spotkanie wysokich lotów. Gospodarze przegrywali, nie potrafiąc wstrzelić się w bramkę. Strata gola ich pobudziła. Zaczęli grać szybszą piłką i na efekty tego nie trzeba było długo czekać.
Momenty były
13 – strzał Kudzi mija słupek.
35 – uderzenie T. Lacha głową broni bramkarz.
38 – Szewczyk w sytuacji jeden na jeden; z linii bramkowej wybija piłkę Sitarz.
42 – po rzucie wolnym M. Mikłusiak z 3 metrów w bramkarza.
57 GOL! 0:1 – Pitoniowi wyszedł strzał życia. Z 16 metrów trafił pod poprzeczkę.
48 – groźny strzał Szewczyka.
49 – T. Lach uderzał z 20 metrów, piłka pofrunęła nad poprzeczką.
61 – A. Bandyk głową obok słupka z najbliższej odległości.
72 GOL! 1:1 – Janiczak wykonywał rzut wolny, piłka wróciła do niego i jeszcze raz ją wrzucił w pole karne. Tym razem trafiła na głowę Lichosyta, a ten doprowadził do wyrównania.
80 – T. Lach z bliska wprost w bramkarza.
84 GOL! 2:1 – T. Lach z 16 metrów puścił „szczura”, który zaskoczył bramkarza.
Postać meczu – Tomasz Lach.
Przejawiający wielką ochotę do gry. Szukał sobie miejsca w polu karnym. Zdobył zwycięskiego gola.
Skawianin Skawa – Granit Czarna Góra 1:2 (0:0)
1:0 Skwarek 49 karny
1:1 P. Sarna (A. Gogola) 67
1:2 A. Gogola 75 karny
Atrakcyjność meczu * *
Sędziował Krzysztof Tokarczyk (Limanowa).
Żółte kartki: Koźlak, M. Mastela.
Czerwona: M. Mastela (75 – druga żółta).
Skawianin: Siepak – Szklarz, Koźlak (75 T. Żądło), Gackowiec, Surlas, K. Mastela (46 Gniecki), Skwarek, Lubiński, Stachura, M. Mastela, Jagosz.
Granit: P. Gogola – Z. Milon, T. Lichacz, J. Milon, Pawlica, P. Sarna, M. Sarna, A. Gogola, M. Maryniarczyk (65 Łojek), M. Lichacz, Kiernoziak.
Od pierwszego gwizdka sędziego ruszyła nawałnica na bramkę przyjezdnych. Mnożyły się sytuacje, ale P. Gogola zna swój fach. O wielkiej przewadze gospodarzy niech świadczy fakt, iż Granit pierwszą ofensywną akcję, mało groźną, przeprowadził dopiero w 38 minucie. Po zmianie stron gospodarze objęli prowadzenie z rzutu karnego, co ciut zdenerwowało przyjezdnych. Rzucili się do odrabiania strat i w 67 minucie doprowadzili do wyrównania. 8 minut później z karnego zdobyli zwycięskiego gola.
Momenty były
8 – Lubiński z 20 metrów, lecz P. Gogola jest na posterunku.
22 – po dośrodkowaniu Skwarka, Jagosz umieszcza futbolówkę w bramce, lecz sędzia odgwizdał spalonego.
28 – po dośrodkowaniu M. Masteli, Stachura obok słupka.
35 – pierwsza akcja ofensywna gości. Dośrodkowanie P. Sarny wyłapuje bramkarz.
44 – J. Milon uderza z 6 metrów, ale bramkarz jest na posterunku.
47 – Lubiński obok słupka.
49 GOL! 1:0 – faulowany Skwarek w polu karnym i sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość.
60 – strzał M. Sarny minął bramkę.
67 GOL! 1:1 - po dośrodkowaniu A. Gogoli, P. Sarna umieścił piłkę w górnym rogu bramki gospodarzy.
75 GOL! 1:2 – w polu karnym faulował Koźlak i „jedenastkę” na bramkę zamienił A. Gogola.
Postać meczu – Dominik Skwarek.
Reżyser gry gospodarzy. Harujący na całym boisku, świetnie obsługujący kolegów, którzy nie potrafili tego wykorzystać.
Lubań Tylmanowa – Jarmuta Szczawnica 1:2 (1:2)
0:1 Michalik 3
0:2 Hrydziuszko 7 wolny
1:2 Traczyk (J. Noworolnik) 11 głową
Atrakcyjność meczu * * *
Sędziował Jan Pawlikowski (Stasikówka).
Żółte kartki: Pierzchała, J. Noworolnik, M. Udziela – Bobak, Ł. Wiercioch.
Lubań: Gołdyn – Kasprzak, Pierzchała, W. Noworolnik (70 Krupa), J. Noworolnik (56 Kasprzak), Michał Noworolnik, M. Udziela, T. Udziela, Talarczyk, Kwit (46 Ziemianek), Ł. Michalik.
Jarmuta: Bobak – Diop (35 Borucki), J. Piszczek, Adamczuk, Ciesielka, Pietrzak, Ł. Wiercioch (73 D. Szczepaniak), Kaliciecki (46 Darlewski), R. Szczepaniak, Hrydziuszko (83 Waligóra), Sz. Michalik.

Kibice gospodarzy przecierali oczy ze zdziwienia. Ich pupile po 7 minutach przegrywali 0:2. Szybko zdobyli kontaktowego gola, ale potem już nie potrafili sforsować szyków obronnych gości. Po zmianie stron bili głową w mur i niespodzianka stała się faktem. Mecz twardy, z dużą ilością przerw w grze spowodowanych wykonywaniem rzutów wolnych.

Momenty były
3 GOL! 0:1 – Michalik pozostawiony bez opieki na 8 metrze nie dał szans bramkarzowi Lubania.
7 GOL! 0:2 – faul na środku boiska. Hrydziuszko wykonywał wolnego z 50 metrów. Nie wiadomo czy to było przemyślany strzał, czy też wrzutka w pole karne. Niemniej słońce oślepiło bramkarza (tak przynajmniej tłumaczył się) i piłka wpadła mu za kołnierz.
11 GOL! 1:2 – J. Noworolnik wykonywał wolnego z 40 metrów. Posłał piłkę w pole karne, gdzie glową musnął Traczyk i wylądowała w siatce.
20 – Pierzchała faulował w polu karnym. Kaliciecki nie wykorzystał rzutu karnego. Fatalnie przestrzelił. Piłka poszybowała nad poprzeczką.
29 – T. Udziela znalazł się sam na sam z bramkarzem i tak długo zwlekał z oddaniem strzału, że piłkę odebrali mu obrońcy.
30 – wolnego wykonywał Ł. Wiercioch. Piłka spadła na głowę Kalicieckiego, a potem musnęła poprzeczkę.
50 – Talarczyk z Michalikiem zagrali piłkę na jeden kontakt i ostatni posłał ją obok słupka.
Postać meczu – Marek Kasprzak.
Po wejściu na boisko stal się mocnym punktem zespołu. Do niego jednak nie należy wykończanie akcji, ale w destrukcji był wyśmienity.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Zapora Kluszkowce – Bystry Nowe Bystre 1:5 (1:3)
0:1 Łukaszczyk (Matkowski) 13 głową
0:2 Salamon (Matkowski) 16 głową
1:2 Jandura (Leoniak) 27
1:3 Łukaszczyk (Potrząsaj) 33
1:4 Łukaszczyk 65 karny
1:5 Salamon (Pajda) 79
Atrakcyjność meczu * *
Sędziował Szymon Trzeciak (Nowy Targ)
Żółte kartki: Janczy, W. Firek – Zep, Matkowski.
Czerwona kartka: D. Firek (65 – za zagranie ręką na linii bramkowej).
Zapora: Wojtaszek (46 Ślęzak) – Janczy, Plewa, Potoczak, D. Firek, S. Jaworski, Hołyst, Jędrol, W. Firek (46 Gaździak), Leoniak (64 Bańka), Jandura.
Bystry: Dziadkowiec – Zep, Adrian Bobak, Prokop, Galica, Matkowski (60 Adam Bobak), Z. Staszel, Potrząsaj, Łukaszczyk (73 Pajda), Salamon, Michniak (78 Tylka).
Do składu Zapory wrócił Leoniak, po zagranicznych wojażach, ale nie pomógł gospodarzom w odniesieniu drugiego zwycięstwa. Niemniej był postacią wyróżniającą się w zespole gospodarzy. Bystry szybko objął prowadzenie, przy biernej postawie obrońców, którzy dali się uprzedzić Łukaszczykowi i Salomonowi, którzy głową pakowali piłkę do siatki. Gdy Zapora zdobyła kontaktowego gola, wydawało się, że być może powalczy. Szybka odpowiedź gości zniechęciła ich do podjęcia rękawicy.
Momenty były
5 – Jandura z ostrego kąta minimalnie przestrzelił.
7 – po dośrodkowaniu Potrząsaja z woleja strzelał Łukaszczyk, ale niecelnie.
13 GOL! 0:1 – Matkowski na głowę do Łukaszczyka, a ten za moment utonął w objęciach kolegów.
16 GOL! 0:2 – goście poszli za ciosem i skopiowali akcje z 13 minuty. Matkowski z wolnego wrzucił piłkę na głowę Salamona.
27 GOL! 1:2 – daleki wykop piłki przez Wojtaszka. Piłkę przejmuje Leoniak, dogrywa do Jandury, a ten zdobywa kontaktowego gola.
33 GOL! 1:3 – Potrząsaj do Łukaszczyka, a ten nie miał problemów z ulokowaniem futbolówki w pustej bramce.
35 – Matkowski z dogodnej pozycji spudłował.
38 – Leoniak uderzał z 26 metrów, obok bramki.
40 – Salamon z woleja, Wojtaszek broni na raty.
63 – Salamon trafił w poprzeczkę z wolnego.
65 GOL! 1:4 – D. Firek zatrzymał piłkę ręką na linii bramkowej. Twierdził, iż zrobił to klatką piersiowa, ale sędzia nie był wyrozumiały i wskazał na wapno. Karnego wykorzystał Łukaszczyk.
75 – Salamon dośrodkował do Adama Bobaka, a ten nie dał rady pokonać Ślęzaka.
79 GOL! 1:5 – Salamon zgasił piłkę klatką piersiową i natychmiast „wypalił”. Piłka zatrzepotała w siatce.
83 – Janczy z metra przestrzelił głową.
90+1 - daleki wyrzut z autu Jandury, piłka minęła obrońców, ale Gaździak tego nie wykorzystał.
Postać meczu – Krzysztof Łukaszczyk.
Zdobył trzy gole, szczególnie ten pierwszy głową był przedniej urody.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Wiatr |
12
|
30
|
39-10
|
|
2
|
Orkan |
12
|
24
|
39-17
|
|
3
|
Babia Góra |
12
|
23
|
24-17
|
|
4
|
Lubań |
12
|
22
|
44-17
|
|
5
|
Huragan |
12
|
22
|
27-18
|
|
6
|
Jarmuta |
12
|
20
|
26-16
|
|
7
|
Dunajec |
12
|
18
|
22-23
|
|
8
|
Granit |
12
|
16
|
25-25
|
|
9
|
Wierchy |
12
|
16
|
34-37
|
|
10
|
Błyskawica |
12
|
15
|
23-38
|
|
11
|
Skawianin |
12
|
14
|
25-26
|
|
12
|
Bystry |
12
|
13
|
32-35
|
|
13
|
Czarni |
12
|
6
|
23-55
|
|
14
|
Zapora |
12
|
3
|
10-56
|
W ostatniej kolejce zagrają:
Huragan Waksmund - Lubań Tylmanowa (niedziela, 28 październik godz.: 14:00)
Granit Czarna Góra - Orkan Raba Wyżna (niedziela, 28 październik godz.: 11:00)
Dunajec Ostrowsko (b) - Skawianin Skawa (b) (niedziela, 28 październik godz.: 11:00)
Czarni Czarny Dunajec - Wiatr Ludźmierz (niedziela, 28 październik godz.: 14:00)
Wierchy Rabka - Bystry Nowe Bystre (b) (niedziela, 28 październik godz.: 14:00)
Błyskawica Kacwin - Zapora Kluszkowce (niedziela, 28 październik godz.: 11:00)
Jarmuta Szczawnica - Babia Góra Lipnica Wielka (niedziela, 4 listopad godz.: 14:00)
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Raba Wyżna: Krzysztof Garbacz
Zdjęcia Tylmanowa: Wojtek (Rzusto)










