Płomień zgasł po 68 minutach. Nowotarżanie wygrali 29 setów z 30 rozegranych. Wydawało się, że goście nie będą w stanie zrobić „sztycha”, ale w ostatniej grze zlitował się nad nimi Kuba Czyszczoń. Sprezentował im jedną partię.
- Mecz bez historii - przyznaje trener Gorców, Tomasz Kowalczyk. – Limanowianie przyjechali w osłabionym składzie. Widocznie kwestie finansowe zmusiły drużynę do oszczędności. To jedyny zespół, który się nie wzmocnił, a wręcz osłabił. Odszedł od nich Podsiadło i Bukowski. Ten ostatni wrócił do Nowego Targu. Z kolei trener Golonka nie zagrał, bo energię oszczędza na mecze, w których liczy na wyrwanie punktów. Myśmy zostali w tym samym składzie osobowym.
Liga powiększyła się do 14 zespołów i... – Uważam, że będzie ciekawsza niż w zeszłym sezonie – twierdzi Tomasz Kowalczyk. – Wiele zespołów się wzmocniło i zgłasza aspiracje do pierwszego miejsca. My też mamy na nie apetyt, ale nie będzie łatwo. Gramy składem z ubiegłego sezonu, doświadczonym i mam nadzieję, że drużyna nie będzie traciła głupich punktów. Chcemy mieć pierwszą ligę, ale nie wystarczy wygrać drugą ligę, trzeba jeszcze okazać się lepszym w barażu.

Gorce Nowy Targ – Płomień Limanowa 10:0
I stół:
Marek Mozdyniewicz – Krystian Gaik 3:0 (11:3, 11:2, 11:9),
Mikołaj Kierski – Dawid Rozum 3:0 (11:5, 11:4, 11:3),
Mozdyniewicz, Klocek – Gaik, Kądziołka 3:0 (11:4, 12:10, 11:7),
Mozdyniewicz - Rozum 3:0 (11:7, 11:4, 11:7),
Kierski – Gaik 3:0 (11:5, 11:7, 12:10);
II stół:
Tomasz Klocek – Jakub Michalczyk 3:0 (11:4, 11:7, 11:7),
Jakub Czyszczoń – Krzysztof Kądziołka 3:0 (11:6, 11:6, 11:4),
Kierski, Czyszczoń – Rozum, Michalczyk 3:0 (11:9, 11:7, 11:9),
Filip Subik – Kądziołka 3:0 (11:8, 12:10, 11:8),
Czyszczoń – Michalczyk 3:1 (11:6, 11:6, 9:11, 11:6).
Skarb kibica
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Stefan Leśniowski

















