09.09.2012 | Czytano: 1999

Klasa A:Zaiskrzyło, zmatowiało i zacięło(foto)

AKTUALIZACJA ZDJĘĆ: Szósta kolejka klasy A przyniosła zaskakujące rezultaty. Na pewno za takie należy uznać rozstrzygnięcie w rabczańskim hicie kolejki. Z porażką lider (Orkan) mógł się liczyć, ale nie w takich rozmiarach.

Może się usprawiedliwiać tym, iż od 39 minuty grał w dziesiątkę, że dwa gole stracił z „jedenastek”, ale… to marne pocieszenie. – Wreszcie zaiskrzyło – cieszył się prezes Wierchów, Tomasz Traczyk.

- Coś się zacięło. Nic nie chce wpaść – skomentował występ Wiatru, Michał Granat. Jego drużyna nie wykorzystała potknięcia lidera. Zaledwie zremisowała z beniaminkiem ze Skawy, chociaż miała sporo okazji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Imponuje postawa podopiecznych Daniela Kościelniaka. Nie straszni im faworyci ligi.

Nie ma już w lidze drużyny bez punktu. Czarni zmobilizowali wszystkich najlepszych i odbili się od dna. Zdołali odnieść pierwsze zwycięstwo i to nie nad byle kim. Pokonali czarnogórzan, co należy uznać za niespodziankę. Granit w poprzednim sezonie czarował wszystkich swoją grą, ale jesienią wyraźnie zmatowiał.

Pierwszy punkcik dopisali sobie piłkarze z Kacwina. Im też po udanym poprzednim sezonie idzie jak po grudzie. Uszczypnęli Jarmutę, która jednak gra bardzo nierówno.

Na niespodziankę zanosiło się w Kluszkowcach, tyle, że przez 70 minut. Mecz jednak trwa dłużej i tylmanowianom wystarczyło 7 minut, by zadali cztery nokautujące ciosy. Gospodarze wyraźnie w końcówce dostali zadyszki, a przeciwnik – już tradycyjnie – wolno się rozkręca.

Za miedzą, w Ostrowsku, gdzie swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa Bystry, Huragan czuł się jak u siebie w domu. Swojska atmosfera na trybunach i świetny strzał K. Waksmundzkiego ( z wolnego w 5 minucie) ustawił mecz. Gospodarze czuli się zagubieni, nie potrafili poważniej zagrozić bramce rywala. Ba, stracili kolejną bramkę. Dopiero po przerwie, gdy z karnego złapali kontakt, uwierzyli, iż można powalczyć o korzystny rezultat. Mimo starań nie udało się doprowadzić do wyrównania.

Pod Babią Górą skapitulował Dunajec. Wzniesienie okazało się za strome, by je pokonać. Sporo nerwów kosztował ten mecz miejscowych fanów, którzy dopiero w doliczonym czasie gry mogli odetchnąć z ulgą. Duszno im było po wspaniałym golu Żeglenia z wolnego.


Posiadasz zdjęcia, wyniki lub relacje z meczu?
Wyślij i promuj swoją drużynę
redakcja@sportowepodhale.pl


Zapora Kluszkowce – Lubań Tylmanowa 1:5 (1:1)
0:1 T. Udziela (Talarczyk) 15
1:1 Potoczak (Jandura) 44 głową
1:2 Podgórski (J. Noworolnik) 73
1:3 J. Noworolnik 75
1:4 Talarczyk (Podgórski) 78
1:5 Pierzchała 80 karny

Atrakcyjność meczu: * *
Sędziował Mateusz Pietruch z Zakopanego.
Żółte kartki: Światkowski, D. Firek – Talarczyk.

Zapora: Wojtaszek (55 Bochnak) – Gaździak, Plewa (60 Bańka), W. Firek, D. Firek, Potoczak, Hołyst, Weresiński, Świątkowski, Skupień, Jandura (70 Jaworski).
Lubań: Gołdyn – Kasprzak, Pierzchała, Michalik, Kozielec, T. Udziela (65 Podgórski), M. Udziela, W. Noworolnik, J. Noworolnik (75 Krupa), Kwit, Talarczyk.

Komentarz: Po pierwszej połowie zapachniało niespodzianką. Wydaje się, że goście byli przekonani o swojej wyższości, a zdobyty gol w pierwszym kwadransie ich tylko w tym upewnił. Tymczasem w 44 minucie zostali skarceni. Po zmianie stron już nie było taryfy ulgowej dla gospodarzy. Tylmanowianie włączyli właściwy dla siebie bieg i szybko odjechali gospodarzom. W odstępie 7 minut zdobyli cztery gole.

Momenty były
4 – J. Noworolnik ostemplował poprzeczkę.
7 – Potoczak w dogodnej sytuacji minimalnie spudłował.
15 GOL! 0:1 – akcję prawą stroną przeprowadził Talarczyk, który wrzucił piłkę w pole karne. Obrońca miejscowej drużyny minął się z nią i doświadczony T. Udziela z prezentu zrobił właściwy użytek.
44 GOL! 1:1 – daleki wyrzut z autu Jandury trafił wprost na głowę Potoczaka, a ten sprawił, iż stadion oszalał z radości. Dla kluszkowian była to dopiero szósta zdobycz w sezonie.
55 – kontuzja Wojtaszka (bark), jego miejsce między słupkami zajmuje Bochnak.
73 GOL! 1:2 - J. Noworolnik prostopadłym podaniem posłał w bój Podgórskiego. Ten ograł dwóch rywali. Piłka była trudna do obrony, gdyż tuż przed bramkarzem skozłowała.
75 GOL! 1:3 – kapitalny strzał J. Noworolnika w sam winkiel.
78 GOL! 1:4 – po strzale Podgórskiego Bochnak wyciągnął się jak struna, zdołał odbić piłkę ręką, ale zabrakło asekuracji obrońców i nadbiegający Talarczyk zdobył gola.
80 GOL! 1:5- w polu karnym Podgórskiego sfaulował Świątkowski i arbiter podyktował rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się Pierzchała.

Postać meczu – Marcin Talarczyk.
Jak dotychczas najgroźniejsze żądło tylmanowian. W każdym meczu wpisuje się na listę strzelców. Ma już w dorobku osiem trafień. 21- letni piłkarz, który jakiś czas spędził w maniowskim Lubaniu, ale niezbyt dużo grał i wrócił do macierzystego klubu. Po odejściu Kurnytów, najlepszych strzelców z drużyny, „młodzian” jest postrachem bramkarzy. Łatwość z jaką operuje piłką, szybkość, nienaganna technika - to jego znaki firmowe.


Czarni Czarny Dunajec – Granit Czarna Góra 5:2 (4:2)
1:0 Pająk (Zmarzliński) 18
2:0 Zmarzliński (Pająk) 19
3:0 Bielański (Zmarzliński) 30 głową
3:1 samobójcza 32
3:2 Sz. Twardosz 34
4:2 Bielański (Zmarzliński) 38
5:2 Zmarzliński (Pająk) 63 głową

Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Bartosz Zabrzewski.
Żółte kartki: K. Sarna.

Czarni: Czyż – T. Bandyk, Zmarzliński, Bielański (55 Strączek), Gruszka, Tylka, A. Głowacz, Pawłowski, Palenik (75 Cholewa), S. Bandyk (85 Mikrut), Pająk (80 M. Stopka Studencki).
Granit: K. Kiernoziak – P. Sarna, Czajkowski, J. Milon, Łojek (65 M. Lichacz), A. Gogola, M. Sarna, Pawlica, K. Sarna, Gał (85 T. Lichacz), Sz. Twardosz.

Komentarz: Przebudzenie Czarnych. Po klęskach nastąpiła w zespole mobilizacja. Zmontowano chyba najmocniejszy skład, na jaki ich stać. Do zespołu powrócił po kontuzji A. Głowacz i Gruszka, wzmacniając najbardziej newralgiczną formację – obronę. Praktycznie nie popełnili większego błędy. Strata dwóch goli, to przede wszystkim efekt rozluźnienia spowodowany wysokim prowadzeniem. Z przodu zagrali dwójką napastników – Pająk i Zmarzliński. Granit, który w ubiegłym sezonie wszystkich zachwycał swoją postawą, zmatowiał. Jakoś nie może „zatrybić”. W dodatku zabrakło w bramce P. Gogoli, najmocniejszego punktu drużyny.

Momenty były
18 GOL! 1:0 – po zagraniu Zmarzlińskiego Pająk z 15 metrów lewą nogą umieścił piłkę w prawym górnym rogu bramki Granitu.
19 GOL! 2:0 – gospodarze poszli za ciosem i zaraz po wznowieniu gry ze środka przechwycili futbolówkę. Zmarzliński z Pająkiem zamienili się rolami. Pająk uprzedził bramkarza, wycofał do nadbiegającego Zmarzlińskiego, a ten strzałem po zmieni nie dał szans ostatniej instancji czarnogórzan.
30 GOL! 3:0 – Zmarzliński dośrodkowywał z końcowej linii na 7 metr do Bielańskiego, który główką posłał piłkę do siatki.
32 GOL! 3:1 – A. Gogola dośrodkowywał z rzutu rożnego i jeden z gospodarzy zaskoczył Czyża.
34 GOL! 3:2 – T. Bandyk wystąpił w roli Św. Mikołaja. Głową zgrał piłkę do Sz. Twardosza, a ten z prezentu skorzystał. Huknął pod poprzeczkę i bramkarz Czarnych musiał wyjmować futbolówkę z siatki.
35 – po uderzeniu Czajkowskiego, Czyż z trudem sparował piłkę.
36 GOL! 4:2 – dużą zasługę przy tym golu miał Zmarzliński, który starł się z obrońcą, bramkarz „wypluli” piłkę, a Bielański ulokował ją w pustej świątyni.
48 – Zmarzliński zza szesnastki ostemplował poprzeczkę.
55 – Sz. Twardosz z dystansu kąśliwie uderzył. Półgórną piłkę bramkarz wypiąstkował na róg.
63 GOL! 5:2 – kolejny raz dał o sobie znać Zmarzliński. Który dostał piłkę od Pająka na 8 metr. Po jego główce bramkarz dobrze zareagował, ale po palcach wpadła mu do siatki.
66 – po rogu Pająk z 14 metrów trafił w boczną siatkę. Niektórzy kibice już wznieśli okrzyk radości.

Postać meczu – Kacper Zmarzliński.
Brał udział we wszystkich golach drużyny. Ruchliwy, szukający sobie pozycji do strzału. Dwa gole i cztery asysty – to spore osiągnięcie. A trzeba jeszcze dodać poprzeczkę, która stanęła mu na drodze kolejnej zdobyczy bramkowej.


Bystry Nowe Bystre – Huragan Waksmund 1:2 (0:2)
0:1 K. Waksmundzki 5 wolny
0:2 B. Waksmundzki (Handzel) 31
1:2 Salamon 55 karny

Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Zbigniew Suwada z Jabłonki.
Żółte kartki: Matkowski – B. Drożdż.

Bystry: Dziadkowiec – W. Staszel, Bobak, Galica, Matkowski (56 Zep), Z. Staszel, Jaszewski (72 Łukaszczyk), Potrząsaj, Prokop (70 Adam Bobak), Salamon, Michniak.
Huragan: Rejczak – J. Mroszczak, Handzel, Sz. Garcarz, D. Bryja, J. Waksmundzki (78 B. Mroszczak), Mozdyniewicz (88 A. Mroszczak), K. Waksmundzki, B. Drożdż, B. Waksmundzki (90+3 T. Mroszczak), Sz. Drożdż (73 Zagata).

 

Komentarz: Dwie różne połowy. W pierwszej dominacja gości, którzy byli bardziej poukładanym zespołem. Gospodarze grali jakby mieli skrępowane nogi. Ich podania nie znajdowały adresata i były zbyt anemiczne. Po przerwie ich gra się ożywiła. Gol z karnego wlał w serca ich kibiców nadzieję na lepszy rezultat. Musieli być z tyłu czujni, gdyż B. Waksmundzki nękał ich non stop.

Momenty były
5 GOL! 0:1 – faul 16 metrów przed bramką gospodarzy. Do piłki podszedł K. Waksmundzki i przepięknym strzałem umieścił ją w bramce.
31 GOL! 0:2 – przewaga gości udokumentowana została drugim trafieniem. B. Waksmundzki dostał długie podanie zza obrońców od Handzla, ale za pierwszym razem nie zdołał pokonać bramkarza. Na jego szczęście golkiper „wypluł” futbolówkę wprost pod jego nogi i poprawki już nie zmarnował.
50 – Potrząsaj idealnie podał na 10 metr do Salamona, ale ten spudłował.
52 – B. Waksmundzki minął trzech rywali i trafił w nogi bramkarza.
55 GOL! 1:2 – B. Waksmundzki złapał za koszulkę będącego w sytuacji sam na sam Salamona i ten z „jedenastki” wymierzył sprawiedliwość.
71 – uderzenie Potrząsaja z dystansu minimalnie obok spojenia słupka z poprzeczką.
82 – B. Waksmundzki trafił w poprzeczkę.
85 – wolny Huraganu; B. Waksmundzki uderza, a piłkę palcami na poprzeczkę kieruje Dziadkowiec.
86 – po wybiciu piłki z piątki przejął ją Salamon i będąc na 13 metrze próbował ulokować piłkę w przeciwległym rogu bramki. Rejczak popisał się udaną interwencją, końcami palców wybił piłkę.
88 – kontra Huraganu trzy na dwa. B. Waksmundzki otrzymał prostopadle podanie i zagrał wzdłuż bramki na przeciwległy słupek do nadbiegającego B. Drożdża. Bramkarz przeciął podanie.
90 – faulowany Salamon na 16 – metrze. Z wolnego ( 23 metry) trafia w dziurę w murze, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć, końcami palców ratuje zespół od utraty gola.

Postać meczu – Bartłomiej Waksmundzki.
Utrapienie gospodarzy. Wszędzie go było pełno. Był tak ruchliwy, że trudno go było upilnować. Zdobył gola i jeszcze miał kilka okazji, by wpisać się do protokołu strzelców. Zabrakło szczęścia, bo dwa razy na drodze stawała mu poprzeczka.


Więcej zdjęć pod artykułem...


Błyskawica Kacwin – Jarmuta Szczawnica 1:1 (1:1)
1:0 M. Hasaj 2 wolny
1:1 Michalik (Pietrzak) 45+1

Atrakcyjność meczu: * *
Sędziował Mariusz Zoń z Zakopanego.
Żółte kartki: Wójcik, Kubasek – Diop.

Błyskawica: Bednarz – Wójcik, J. Jamróz, D. Gałowicz (70 Maciej Molitorys), Ł. Gałowicz, Kuszczak, Kubasek, Tomasz, M. Hasaj, M. Magiera (46 Szewczyk), Groński.
Jarmuta: Bobak – Dawid Wiercioch (53 Latawiec), Adamczuk, Diop, Ciesielka (77 Szczepaniak), Pietrzak, Borucki (46 Darlewski), W. Wiercioch, J. Piszczek, Hrydziuszko, Michalik (46 Waligóra).

Komentarz: Spotkanie zaczęło się obiecująco dla gospodarzy, którzy punktów potrzebują jak ryba wody. Wydawało się, że pierwszą połowę zakończą sukcesem. Wystarczyła chwila nieuwagi i stracili gola do szatni. Po zmianie stron klarownych akcji było jak na lekarstwo. Co prawda piłkarze przemieszczali się szybko z szesnastki na szesnastkę, ale tutaj ich ataki były rozbijane przez dobrze funkcjonujące linie defensywne.

Momenty były
2 GOL! 1:0 – wymarzony początek dla gospodarzy. M. Hasaj wykonywał rzut wolny z 20 metrów. Posłał piłkę nad murem, a ta wylądowała w okienku bramki Jarmuty.
22 – główkę Ł. Gałowicza broni Bobak.
23 – Kuszczak z dystansu tuż nad poprzeczką.
27 – Tomasz huknął z wolnego ( 20 metrów), ale minimalnie obok słupka.
45 +1 GOL! 1:1 – dośrodkowanie Pietrzaka na przeciwległy słupek, gdzie Michalik z metra nie miał problemów z wpakowaniem piłki do bramki.
86 - główkę Pietrzaka broni bramkarz.
90 – Ł. Gałowicz w dogodnej sytuacji zamiast podawać, zdecydował się na strzał, który minął słupek.

Postać meczu – Maciej Hasaj.
Harował za trzech. Rozgrywał piłkę, wykonywał stałe fragmenty gry, z którego zdobył gola. Cudny strzał. Podkręcona piłka minęła mur i zerwała „pajęczynę” z bramki gości.


Więcej zdjęć pod artykułem...


Babia Góra Lipnica Wielka – Dunajec Ostrowsko 3:1 (0:0)
1:0 Adam Bandyk (K. Kucek) 68
2:0 Janiczak (Kudzia) 80 głową
2:1 Żegleń 82 wolny
3:1 Janiczak (Adam Bandyk) 90+1

Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Mateusz Gacek ze Skawy.
Żółte kartki: Kudzia - Żegleń.

Babia Góra: Ignaciak – Piotr Lach, T. Mikłusiak, P. Kucek, K. Kucek, Kudzia, G. Skoczyk (72 Orawiec), Janiczak, T. Lach (60 Michał Mikłusiak), G. Lach (65 Adam Bandyk), Lichosyt.
Dunajec: M. Ludzia – R. Gucwa, Malasiński, Wacławiak, Ciężobka, S. Gucwa (10 Jurkowski; 90 Bibro), Żegleń, Smalec, Młynarczyk, D. Ludzia (75 Grzybek), Zawada (65 Ł. Sral).

Komentarz: Mecz ciekawy, ze spora ilością sytuacja podbramkowych. Sporo musieli się napracować bramkarze. Bramki zaczęły padać dopiero po zmianie stron, a końcówka była wręcz ekscytująca.

Momenty były
4 – uderzenie G. Skoczyka z 6 metrów minęło słupek.
9 – Młynarczyk strzelił za wysoko.
15 – P. Kucek z 20 metrów w spojenie.
16 - K. Kucek pięknie przymierzył z wolnego, ale bramkarz był na posterunku, z wielkim trudem sparował piłkę.
35 Zawada głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, nad poprzeczką.
40 – Zawada przegrywa pojedynek jeden na jeden z bramkarzem.
51 – piękne nożyce G. Lacha na 6 metrze. Świetna interwencja M. Ludzi.
56 – Zawada z 20 metrów trafił w słupek.
68 GOL! 1:0 – krótko rozegrany rzut rożny. K. Kucek wrzucił piłkę na 5 metr, a Adam Bandyk, uderzeniem z pierwszego nie dał najmniejszych szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
80 GOL! 2:0 – wielka zasługa Adama Bandyka, który wywalczył piłkę przy linii końcowej, podał do Kudzi, a ten dośrodkował na krótki słupek do Janiczaka. Uprzedził bramkarza, głową pakując futbolówkę do siatki.
82 GOL! 2:1 – odpowiedź gości była bardzo szybka. Żegleń już nie pierwszy raz pokazał, iż w wykonywaniu wolnych jest bardzo niebezpieczny i skuteczny. Z 30 metrów trafił w okienku. Piłka jeszcze otarła się o słupek.
88 – Michał Mikłusiak z 16 metrów kąśliwie uderzył, lecz golkiper Dunajca nie dał się zaskoczyć.
90+1 GOL! 3:1 – Janiczak po dograniu Adama Bandyka zapewnił spokój swojej drużynie w kolejnych jeszcze 4 doliczonych minutach.

Postać meczu – Adam Ignaciak.
Dwoił się i troił, by likwidować soczyste uderzenia przyjezdnych. Wygrał dwa pojedynki sam na sam. Zachowywał wielki spokój zarówno przy dośrodkowaniach, jak i strzałach z dystansu.


Wierchy Rabka – Orkan Raba Wyżna 5:1 (2:0)
1:0 Świder 8
2:0 Świder (Gacek) 43
3:0 Tupta (Gryźlak) 75
4:0 Majerski 77 karny
4:1 Filipek (Rzeszótko) 81 głową
5:1 Majerski 90+1 karny.

Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Andrzej Brzeziński z Nowego Sącza.
Żółte kartki: Zając.
Czerwone kartki: Kasprzyk ( 39 min. – faul w sytuacji ratunkowej), Szepelak (90 – faul z tyłu).

Wierchy: Karnicki – Matusiak, Majerski, Zając, Tupta (78 Celiński), Świder (82 Mitoraj), Gryźlak, Pedzimąż, Gacek (85 Wójciak), Chryc (63 Nawara), Stróżak.
Orkan: K. Szklarz – K. Rapta (66 Pluta), Kasprzyk, Chrobak, Mateusz Czyszczoń, Pustułka, Nuciak, Szepelak, M. Lenart (26 Ł. Rapta), Rzeszótko ( 81Radoła), Filipek.

Komentarz: To miał być hit kolejki. Co prawda rabczanie mieli złą passę i obawiali się tego spotkania, ale z drugiej strony wyszli na lidera mocno zmobilizowani, z emanującą wolą zwycięstwa. Mecz się świetnie dla nich ułożył, bo już po 8 minutach objęli prowadzenie, które jakby uspokoiło ich skołatane nerwy. Potem z sukurs przyszedł im Kasprzyk, który musiał w 39 minucie udać się pod prysznic. W dodatku lider dostał bramkę do szatni. Po zmianie stron próbował się odgryzać, ale widać było, że w dziesiątkę siły topnieją. Zaś w końcówce jeszcze jeden gracz Orkana wyleciał z boiska.

Momenty były
8 GOL! 1:0 – błąd bramkarza przy wprowadzaniu piłki do gry. Prezent otrzymał Świder i wrzucił bramkarzowi piłkę za kołnierz.
10 – Chryc wdał się w pojedynek z obrońcami i mając przed sobą bramkarza przerzucił piłkę nad poprzeczką.
15 – niepewne wybicie piłki przez obrońcę gospodarzy, ale Rzeszótko z tej okazji nie skorzystał. Posłał futbolówkę obok słupka.
20 – po dośrodkowaniu Świdra z rzutu rożnego, uderzenie Gacka pada łupem bramkarza.
28 – zagranie z klepki; wrzutka Zająca i nieczyste uderzenie Gacka.
32 – Pędzimąż z wolnego; niepewna interwencja bramkarza, ale skuteczna.
37 – uderzenie z wolnego Filipka, kapitalna interwencja Karnickiego.
39 – Kasprzak za faul w sytuacji ratunkowej obejrzał czerwoną kartkę.
56 – po wrzutce Chryca, Świder uderza z woleja, ale bramkarz nie daje się zaskoczyć.
63 – rajd Świdra lewą stroną, dośrodkowuje do Gacka, a ten w sytuacji oko w oko z bramkarzem trafia wprost w niego.
65 – wolny Majerskiego z 20 metrów mija słupek.
70 – Świder mija czterech zawodników, dośrodkowuje do Gryźlaka, ale jego strzał głową pada łupem bramkarza.
73 – wolny z 22 metrów Filipiaka, kapitalna parada Karnickiego.
75 GOL! 3:0 – Gryźlak przeprowadził rajd od swojej szesnastki, mijając po drodze, niczym tyczki slalomowe czterech rywali. W polu karnym zagrywa do Tupty, a ten płaskim strzałem wprawia w amok kibiców Wierchów.
77 GOL! 4:0 w polu karnym faulowany Gacek, a Majerski „jedenastek” nie zwykł marnować.
81 GOL! 4:1 – dośrodkowanie z rzutu rożnego na głowę Filipka.
86 – Gacek przegrywa z bramkarzem pojedynek jeden na jeden.
90+1 GOL! 5:1 – szarża Celińskiego w polu karnym została nieprzepisowo zatrzymana i sprawca zdarzenia Szepelak ujrzał czerwony kartonik. Zaś rzut karny na bramkę zamienił Majerski.

Postać meczu – Paweł Świder.
Wystąpił z przeziębieniem i może to jest recepta na to, by dobrze i skutecznie grać. Zdobył dwie bramki, a szczególnie pierwsza była ważna dla losów spotkania. Z gospodarzy spadło ciśnienie. Zawodnik szalał na boisku, przeprowadzał rajdy, ośmieszając rywali. Dośrodkowywał, starał się pomagać w defensywie.


Więcej zdjęć pod artykułem...


Wiatr Ludźmierz – Skawianin Skawa 1:1(1:1)
1:0 M. Maciaś (R. Słaboń) 27
1:1 Lubiński 35

Atrakcyjność meczu: * * * *
Sędziował Marcin Tesarski z Zakopanego.
Żółte kartki: Cebulski – T. Żądło.

Wiatr: Byrnas – Luberda, Cebulski, Zubek, Mikoś, R. Słaboń, Targosz (46 Handzel), Gacek (66 J. Siuta), M. Maciaś, Jędrol (82 Tylka), B. Słaboń.
Skawianin: Siepak – Gackowiec, Surlas, Miśkowiec (79 M. Żadło), M. Mastela, Skwarek, Łukaszka, Lubiński, T. Żądło (56 Skawski), Jagosz, Stachura (89 Bednarczyk).

Komentarz: Wiatr się zaciął, nie potrafi wykorzystywać dogodnych sytuacji. Beniaminek ze Skawy bardzo mądrze taktycznie rozegrał spotkanie. Umiejętnie bronił dostępu do własnej bramki i jak tylko nadarzała się okazja, to próbował skontrować. Mecz bardzo szybki i mógł przypaść do gustu nawet najwybredniejszemu fanowi piłki.

Momenty były
15 – Gacek próbuje zaskoczyć bramkarza, ale bez powodzenia.
18 – B. Słaboń uderzał, lecz niecelnie.
27 GOL! 1:0 – B. Słaboń wywalczył piłkę przy linii, wyłożył ją R. Słaboniowi i dograł ją M. Maciasiowi. Ten uderzył z 20 metrów z pierwszego. Po koźle i piłka przelobowała golkipera.
35 GOL! 1:1 – Lubiński zagrywał piłkę w pole karne. Piłka odbiła i zmyliła bramkarza, która lobem wylądowała w siatce.
47 – Gacka strzał został „wypluty”, ale piłkę odzyskał B. Słaboń i trafił wprost w bramkarza. Akcja była jednak nadal kontynuowana, bo piłka trafiła na 30 metr do M. Maciasia. Uderzał po długim rogu, ale piłka odbiła się od poprzeczki.
55 – M. Maciaś uderzał i piłka poszybowała nad poprzeczką.
63 – B. Słaboń, niecelnie.
65 – wolny wykonywał Skwarek. Piłka uderzona z 25 metrów pofrunęła nad poprzeczką.
73 – kolejny raz B. Słaboń nie potrafił się wstrzelić.

Postać meczu – Daniel Mikoś.
Łącznik między obroną a pomocą. Wszystkie akcje rozbijały się na nim. Nie popełnił błędu. Do tego dogrywał futbolówkę kolegom i szkoda, że nie potrafili z jego „usług” skorzystać.


Więcej zdjęć pod artykułem...

 

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
Orkan
6
15
28-12
2
Wiatr
6
14
25-5
3
Lubań
6
13
28-9
4
Skawianin
6
13
21-12
5
Huragan
6
12
13-7
6
Babia Góra
6
10
12-9
7
Wierchy
6
9
18-14
8
Dunajec
6
8
8-10
9
Granit
6
7
10-13
10
Jarmuta
6
7
14-10
11
Bystry
6
4
12-24
12
Zapora
6
3
6-28
13
Czarni
6
3
11-31
14
Kacwin
6
1
10-32

Następna kolejka:
Skawianin Skawa - Babia Góra Lipnica Wielka (niedziela, 16 wrzesień godz.: 17:00)
Orkan Raba Wyżna - Wiatr Ludźmierz (niedziela, 16 wrzesień godz.: 17:00)
Lubań Tylmanowa - Wierchy Rabka (niedziela, 16 wrzesień godz.: 14:00)
Jarmuta Szczawnica - Zapora Kluszkowce (niedziela, 16 wrzesień godz.: 14:00)
Huragan Waksmund - Błyskawica Kacwin (niedziela, 16 wrzesień godz.: 17:00)
Granit Czarna Góra - Bystry Nowe Bystre (niedziela, 16 wrzesień godz.: 17:00)
Dunajec Ostrowsko - Czarni Czarny Dunajec (niedziela, 16 wrzesień godz.: 14:00)

Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Ostrowsko – Krzysztof Garbacz
Zdjęcia Ludźmierz - nadesłał Wójciak
Zdjęcia Kacwin - Wojtek (Rzusto)
Zdjęcia Rabka - Janusz Kubasiak

Komentarze







reklama