Najwięcej goli, bo aż 15, widzieli widzowie w Kacwinie. Grad bramek nie wymalował radości na ich twarzach, bo ich pupile doznali sromotnej klęski. Już po raz czwarty musieli przełknąć gorycz porażki i to z pokaźnym bagażem goli. Fani Błyskawicy zastanawiają się co się stało z ich drużyną, która w ubiegłym sezonie na własnym boisku była groźna dla najlepszych. Grała niezwykle ambitnie, jak to się mówi w piłkarskim żargonie, gryzła trawę. Teraz gdzieś radość z gry uleciała.
Odnotować trzeba drugie wyjazdowe zwycięstwo Orkana, który w ubiegłych latach miał spore problemy w meczach na obcych boiskach. Niecodziennym wyczynem popisał się gracz tej drużyny Patrick Filipek, który zadał pięć nokautujących ciosów piłkarzom z Kacwina.
Sporo goli było w Szczawnicy. Tamtejsza Jarmuta „rozbroiła” Czarnych, którzy nie rozczarowali, zagrali na poziomie, jaki rzeczywiście prezentują. Piłkarze z Czarnego Dunajca chyba liczą na kolejny cud. Mówią co prawda po każdym meczu, że muszą wyciągnąć wnioski, ale na boisku tego nie widać. Jest źle i trzeba coś z tym szybko zrobić.
Nie zwalnia tempa lider z Ludźmierza, który – co prawda – męczył się z osłabionymi Wierchami, ale z w końcówce wykorzystał brak sił rywala (nie miał zawodników na zmianę) i zadał decydujące ciosy.
Niezwykle ciekawe widowisko stworzyli piłkarze Dunajca i Huraganu. Było sporo akcji, strzałów i interwencji bramkarzy. Więcej pracy miał Rejczak. Jego wspaniałe interwencjesprawiły, iż mecz do ostatniej sekundy trzymał widzów w niepewności.
Lipniczanie świetnie wystartowali w lidze i już przebąkiwano, że to będzie czarny koń rozgrywek. Tymczasem Granit sprowadził ich na ziemię. Szczególnie Marcin Sarna, który dał wygraną czarnogórzanom. Najpierw nie zawiódł przy wykonywaniu rzutu wolnego bezpośredniego, a potem potrafił wykorzystać zagranie kolegi z wolnego pośredniego.
Tylmanowanie świetnie zaczęli i wydawało się, że pewnie wygrają z beniaminkiem z Nowego Bystrego. Grali ładnie piłką, coś na wzór Barcelony, z dużą wymiennością podań. Ale do czasu. Po drugim golu jakoś się zacięli, a przyjezdni, po zdobyciu kontaktowego gola, coraz śmielej sobie poczynali.
Nikogo nie zachwyciła potyczka w Kluszkowcach. Nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. Zadowoleni mogą być tylko piłkarze ze Skawy, którzy wywieźli bardzo cenne trzy punkty.
Posiadasz zdjęcia, wyniki lub relacje z meczu?
Wyślij i promuj swoją drużynę redakcja@sportowepodhale.pl
Wierchy Rabka – Wiatr Ludźmierz 1:3 (0:1)
0:1 Ł. Jędrol (Ł. Gacek) 45
1:1 Pędzimąż 50
1:2 Ł. Gacek (M. Maciaś) 78
1:3 M. Maciaś (Bobek) 81
Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Jerzy Drabik z Nowego Targu.
Żółte kartki: K. Gacek – Handzel.
Wierchy: Potaczek – Nawara, Majerski, Zając, Karnicki, Matusik, Gryźlak, Pędzimąż, K. Gacek, Świder, Wójciak.
Wiatr: Byrnas – Zubek (55 Bobek), Mikoś, Cebulski, Luberda, Ł. Gacek, Grzęda, Targosz (50 Handzel), M. Maciaś, B. Słaboń, Ł. Jędrol.

Komentarz: Wierchom ze składu wypadł Zachara i Śmieszek (poważne kontuzje) i w połowie zagrały w rezerwowym ustawieniu. W dodatku praktycznie bez rezerwowego na ławce. Niemniej rabczanie radzili sobie doskonale. Rozbijali ataki gości przed szesnastką. Świetnie na stoperze zagrał Majerski. Gra toczyła się od szesnastki do szesnastki, bo gospodarze potrafili skontrować. Niemniej stracili gola do szatni. Wydawało się, że podłamie miejscowych, ale ci wyszli na drugą połowę mocno zmotywowani i szybko odrobili straty. Wierchy dzielnie się trzymały do 78 minuty, potem zaczynało brakować sił. Pojawiły się błędy w kryciu, co natychmiast wykorzystał lider. Kto wie czy inaczej nie potoczyłyby się losy pojedynku, gdyby gospodarze mieli kogo wymienić. Lider rozczarował, na tle bardzo ambitnie grających rabczan.

Momenty były
33 – K. Gacek przejął piłkę na 30 metrze, podbiegł z nią 5 metrów i kapitalnie uderzył na bramkę. Równie piękną paradą popisał się Byrnas, który sparował piłkę na róg.
45 GOL! 0:1 – rabczanie wykonywali rzut wolny sprzed pola karnego gości. Strzał Pędzimęża wyłapał Byrnas i szybko uruchomił Ł. Gacka. Ten kilkanaście metrów podbiegł z piłką i zagrał ją do nieobstawionego w polu karnym Ł. Jędrola. Obrońcy Wierchów nie zdążyli wrócić. Ludźmierzanin znalazł się oko w oko z bramkarzem i nie dał mu szans obrony.
50 GOL! 1:1 – gospodarze wyrzucali piłkę z autu. Przed bramką ludźmierzan zrobiło się zamieszanie. Najprzytomniej zachował się Pędzimąż, który na 10 metrze wyłuskał futbolówkę i posłał ją do bramki.
78 GOL! 1:2 – M. Maciaś przechwycił piłkę w środku pola i dograł ją do Ł. Gacka, który z pola karnego przymierzył po długim rogu.
81 GOL! 1:3 – strata piłki w środku pola przez gospodarzy; Bobek na czyste pole, w tempo dograł do M. Maciasia, a ten w sytuacji sam na sam z 8 metrów posłał futbolówkę do bramki.
Postać meczu – Łukasz Majerski.
Świetnie dyrygował linią defensywną Wierchów. Trudny do przejścia, zgarniał wszystkie górne piłki. Włączał się również do akcji zaczepnych, stwarzał zagrożenie przy stałych fragmentach gry. Gdyby nie on, to kto wie, czy lider wcześniej nie rozstrzygnąłby losów spotkania.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Babia Góra Lipnica Wielka – Granit Czarna Góra 1:3 (0:3)
0:1 M. Sarna 10 wolny
0:2 M. Sarna (Gał) 27
0:3 Czajkowski 45+2 karny
1:3 G. Lach (T. Lach) 58
Atrakcyjność meczu: * *
Sędziował Kamil Traczyk z Jordanowa.
Żółte kartki: Sitarz, G. Lach – A. Gogola, M. Lichacz, Gał.
Czerwone kartki: Karkoszka ( 45 +2 – faul taktyczny w polu karnym), Sitarz ( 89 – druga żółta) – A. Gogola (71 – druga żółta)
Babia Góra: Karkoszka – Sitarz, T. Mikłusiak, K. Kucek, Piotr Lach(45+2 Ł. Bandyk), Kudzia, Janiczak, G. Skoczyk, Lichosyt, T. Lach (Michał Mikłusiak), G. Lach (82 A. Bandyk).
Granit: P. Gogola – K. Kiernoziak (75 Łojek), Czajkowski, P. Sarna, Pawlica, Gał, M. Sarna, A. Gogola, K. Sarna, Z. Milon (85 Budz), M. Lichacz.
Komentarz: Lipniczanie świetnie wystartowali w lidze i już przebąkiwano, że to będzie czarny koń rozgrywek. Tymczasem Granit pokazał atuty, które uczyniły go rewelacją poprzedniego sezonu. Już w pierwszych trzech kwadransach zapewnił sobie trzybramkowe prowadzenie i mimo usilnych starań gospodarzy po przerwie, dowiózł zwycięstwo do ostatniego gwizdka arbitra.
Momenty były
8 – Janiczak z 5 metrów uderza, ale bramkarz zdołał sparował piłkę na róg.
10 GOL! 0:1 – wolny z 20 metrów. M. Sarna technicznym strzałem nad murem pokonuje bramkarza gospodarzy.
13 – G. Skoczyk uderzeniem z 20 metrów ostemplował słupek.
22 – M. Sarna w dogodnej pozycji przestrzelił.
27 GOL! 0:2 – wolny pośredni z 5 metrów za zagranie wysoko nogą. Gał dograł do M. Sarny, a ten ulokował piłkę pod poprzeczką.
45+2 GOL! 0:3 – Karkoszka faulował w polu karnym i arbiter wskazał na „wapno” oraz wyrzucił sprawcę z boiska. Jego miejsce między słupkami zajął Ł. Bandyk. „Jedenastkę” pewnie wykonał Czajkowski.
46 – strzał Janiczka po akcji sam na sam; z linii bramkowej wybija piłkę obrońca.
52 – Gał nie trafia z bliska do pustej bramki.
58 GOL! 1:3 - G. Lach mimo asysty dwóch obrońców zdołał przelobować bramkarza.
65 – Gał w sytuacji sam na sam, broni Ł. Bandyk.
67 – M. Lichacz faulowany w polu karnym. Sam poszkodowany wykonywał rzut karny, ale górą był bramkarz.
Postać meczu – Marcin Sarna.
Pokazał specjalność zakładu, umiejętność ustawienia się i wykonywania rzutów wolnych. Popisał się też kilkoma niekonwencjonalnymi wymianami piłki z kolegami. A przede wszystkim dał wygrana Granitowi. Najpierw nie zawiódł przy wykonywaniu rzutu wolnego, a potem potrafił wykorzystać zagranie kolegi z wolnego pośredniego.
Dunajec Ostrowsko – Huragan Waksmund 3:2 (1:2)
0:1 K. Waksmundzki 4
1:1 Smalec 11
1:2 K. Waksmundzki 45+2 karny
2:2 Żegleń 55 karny
3:2 Młynarczyk (Zawada) 78
Atrakcyjność meczu: * * * *
Sędziował Mateusz Pietruch z Zakopanego.
Żółte kartki: M. Ludzia, R. Gucwa, Smalec, Młynarczyk – B. Mroszczak, B. Drożdż.
Dunajec: M. Ludzia – R. Gucwa, Malasiński, S. Gucwa, Ciężobka, Smalec, Żegleń, Magulski, Młynarczyk (90 Kubicz), D. Ludzia (46 Jurkowski), Zawada.
Huragan: Rejczak – J. Mroszczak, Handzel (85 Zagata), Sz. Garcarz, D. Bryja, B. Mroszczak (46 Sz. Drożdż), Mozdyniewicz (63 A. Mroszczak), B. Drożdż, M. Garcarz (73 T. Mroszczak), K. Waksmundzki, B. Waksmundzki.

Komentarz: Konfrontację śmiało można nazwać derbami, bo boiska obu zespołów są położone o „rzut beretem”. Jak w to derbach. Zawsze są zacięte, mają swój koloryt. Mecz obfitował w wiele ciekawych akcji, strzałów, sytuacji podbramkowych i kontrowersyjnych decyzji arbitra. Gospodarzy najbardziej wzburzyła sytuacja z drugiej doliczonej minuty do pierwszej połowy ( do drugiej doliczył 6 minut). Ich zdaniem, a także wielu obserwatorów, rzutu karnego nie było. Arbiter był innego jednak zdania. To nie załamało gospodarzy, którzy po przerwie byli stroną przeważającą i przechylili szale zwycięstwa na swoją stronę.

Momenty były
0 – Rozdanie medali za awans do klasy A
4 GOL! 0:1 – indywidualną akcję prawą stroną zakończył zdobyczą bramkową K. Waksmundzki.
6 – uderzenie Smalca z 20 metrów obok słupka.
8 – dośrodkowanie Żeglenia do Magulskiego, ale ten przegrywa pojedynek oko w oko z Rejczakiem.
9 – B. Waksmundzki przedarł się prawą stroną, ale nie sfinalizował akcji.
11 GOL! 1:1 – po rzucie rożnym uderzał z 20 metrów Młynarczyk. Piłka odbiła się od obrońców i trafiła do Smalca, który trafił w okienko.
26 – wykop M. Ludzi aż na szesnastkę Huraganu, gdzie piłkę klatką piersiową zgasił Młynarczyk. Jego wolej padł łupem bramkarza Huraganu.
30 - po rogu główkę Sz. Garcarza broni M. Ludzia.
36 – strzał B. Waksmundzkiego z dogodnej pozycji pofrunął nad bramką.
41 – Zawada po indywidualnej akcji próbował zaskoczyć z ostrego kąta Rejczaka, ale bez powodzenia.
42 – Żegleń uderzył z 30 metrów, ale niecelnie, nad bramką.
45+2 GOL! 1:2 – faulowany w polu karnym B. Drożdż, gospodarze twierdzą, iż karny z kapelusza. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł K. Waksmundzki i nie pomylił się.
55 GOL! 2:2 – Smalec faulowany w polu karnym; Żegleń pewnie wykonał karnego.
59 – R. Gucwa z Zawadą rozklepali defensywę gości i ten ostatni kolejny raz z ostrego kąta próbował zaskoczyć Rejczaka. Bez powodzenia.
61 – Magulski mocno, ale niecelnie.
Postać meczu – Marcin Rejczak.
Jego wspaniałym interwencjom zawdzięczają goście, iż mecz do ostatniej sekundy trzymał widzów w napięciu. Bronił z wyczuciem i kocią zwinnością.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Błyskawica Kacwin – Orkan Raba Wyżna 5:10 (2:5)
0:1 Filipek 9 karny
1:1 P. Radecki (Ł. Gałowicz) 10
1:2 Filipek (Rzeszótko) 30
1:3 Rzeszotko 32
1:4 Filipek 35
2:4 Ł. Gałowicz 44
2:5 Filipek (Rzeszótko) 45
2:6 Rzeszótko (Filipek) 51
2:7 Filipek (Rzeszótko) 58
2:8 Szepelak (Traczyk) 65
3:8 J. Jamróz (Ł. Gałowicz) 66 głową
4:8 Ł. Gałowicz (D. Gałowicz) 70 głową
5:8 P. Radecki (Tomasz) 80
5:9 Traczyk 85
5:10 B. Lenart (H. Bochnak) 88
Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Marcin Niewiarowski z Rokicin Podhalańskich.
Żółte kartki: Kubasek, Szpernoga.
Błyskawica: W. Jamróz – Wójcik, Tomasz, M. Magiera (46 W. hasaj), Ł. Gałowicz, D. Gałowicz, Kubasek, P. Radecki, Szpernoga, Groński, J. Jamróz.
Orkan: K. Szklarz – B. Lenart, Możdżeń, Mateusz Czyszczoń, Chrobak, M. Lenart (66 H. Bochnak), Pieczara (60 K. Rapta), Traczyk, Szepelak, Rzeszótko, Filipek.
Komentarz: Co się dzieje z Błyskawicą? – pytają fani tej drużyny. Poprzednie trzy potyczki rozegrali na obcym boisku, więc na przegrane patrzono pod innym kątem. Teraz po raz pierwszy zgrali przed własną publicznością i ta przecierała oczy ze zdziwienia. Nie mogła poznać zespołu, który w poprzednim sezonie był groźny dla najlepszych. Inna rzecz, że Orkan pokazuje, że etykietka przylepiona mu w poprzednich latach, zespołu własnego boiska, jest już nie aktualna. Gole padały w pierwszej połowie jak z rogu obfitości. Dosłownie w kilkunastosekundowych odstępach. Zresztą ilość goli -15 – wskazuje, iż oba zespoły w defensywie uprawiały radosną twórczość.
Momenty były
9 GOL! 0:1 – zagranie Tomasza w polu karnym ręką i jedenastkę na bramkę zamienił Filipek.
10 GOL! 1:1 – P. Radecki z narożnika boiska przelobował bramkarza.
17 – faulowany Filipek w polu karnym. Sam próbował wymierzyć sprawiedliwość z „jedenastki”, ale przeszkodziła mu w tym wspaniała interwencja W. Jamroza.
30 GOL! 1:2 – Filipek z 11 metrów mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans golkiperowi miejscowych.
32 GOL! 1:3 – Rzeszótko uderzył nie do obrony po długim rogu.
35 GOL! 1:4 – rajd Filipka od połowy boiska zakończony sytuacją sam na sam, której nie zmarnował.
44 GOL! 2:4 – bramkarz gości odbił piłkę przed siebie i nadbiegający Ł. Gałowicz skorzystał z jego uprzejmości.
45 GOL! 2:5 – Rzeszótko przejął piłkę w środku pola, rozegrał ją z Filipkiem, a ten tuż przy słupku wpakował futbolówkę do bramki.
51 GOL! 2:6 – kolejny raz defensywie Błyskawicy dał się we znaki duet Filipek – Rzeszótko, po prostu robił na murawie co żywnie chciał.
58 GOL! 2:7 – jak wyżej; wspomniany duet, odstawił kolejna cyrkową żonglerkę.
65 GOL! 2:8 – wreszcie ktoś inny niż wymieniany wyżej duet wziął sprawy w swoje ręce. Przeciwnik zbyt wielkiego oporu nie stawiał, wiec wystarczyło tylko dokładnie dograć, przyjąć piłkę, strzelić i przyjmować gratulacje.
66 GOL! 3:8 – rzut rożny wykonywał Ł. Gałowicz, rozluźniona wysokim prowadzeniem defensywa Orkana pozwolił najwyżej wyskoczyć do piłki J. Jamrozowi, a ten z swoich umiejętności zrobił właściwy użytek.
70 GOL! 4:8 – braterskie zagranie, które głową wykończył Ł. Gałowicz.
80 GOL! 5:8 – P. Radecki z 12 metrów zerwał „pajęczynę z bramki strzeżonej przez K. Szklarza.
85 GOL! 5:9 – rajd Traczyka z połowy boiska zakończony golem.
88 GOL! 5:10 – festiwal goli zakończył B. Lenart.
Postać meczu – Patrick Filipek
Wystarczy spojrzeć na statystyki, by nie mieć wątpliwości, że to najlepszy gracz meczu. Zdobył pięć goli, a przy jednym maczał palce. Inna rzecz, że nie byłby tak skuteczny, gdy nie pomoc Rzeszótki, który wypracowywał mu idealne sytuacje. Trzeba również zauważyć, iż napastnik Orkana wielokrotnie jeszcze nękał obrońców gospodarzy. Pokazał też nienaganne wyszkolenie techniczne, w tym efektowne zwody, dzięki którym potrafił się znaleźć w dogodnych sytuacjach. Nie tylko czekał na piłkę pod bramką, tylko po całym boisku szukał gry.
Lubań Tylmanowa – Bystry Nowe Bystre 3:1(2:1)
1:0 samobójcza 3
2:0 Michał Noworolnik (Krupa) 26
2:1 Salamon 43
3:1 Talarczyk (Kwit) 90
Atrakcyjność meczu: * * *
Sędziował Czesław Żądło z Rokicin Podhalańskich.
Żółte kartki: Kasprzak, Talarczyk, Michał Noworolnik – W. Staszel, Salamon.
Lubań: Gołdyn (80 T. Udziela) – Kasprzak, Pierzchała, W. Noworolnik (71 Mateusz Noworolnik), Ziemianek, Michalik, M. Udziela, Michał Noworolnik, Talarczyk, Kwit, Krupa.
Bystre: Dziadkowiec – Prokop, Bobak, Galica, W. Staszel, Z. Staszel (32 Tylka), Jaszewski, Potrząsaj, Matkowski (80 Bobak), Salamon (70 Styrczula), Michniak.

Komentarz: Goście przyjechali nastawieni na destrukcję i kontrataki. Nie bardzo kwapili się z atakowaniem. Bardzo rzadko przekraczali linię środkową. Czekali na to co zrobili rywal. Ten bardzo ładnie rozgrywał piłkę. Przypominały te zagrania Barcelonę. Taka taktyka uśpiła miejscowych, którzy w końcówce pierwszej połowy dali się zaskoczyć i wszyscy liczyli, iż po przerwie mecz nabierze rumieńców. Tak też się stało. Bystry coraz śmielej zaczął sobie poczynać i zagrażać bramce gospodarzy. Mecz zrobił się ciekawy, bo atak za atakiem sunął to na jedną, to na drugą stronę.

Momenty były
3 GOL! 1:0 – jeszcze nie wszyscy widzowie zajęli miejsca wokół boiska, a już bramkarz gości został zmuszony do wyjmowania piłki z siatki.
5 – goście szybko próbują odpowiedzieć. Matkowski wdarł się w pole karne, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i Pierzchała go zablokował. Strzał był słaby i minął światło bramki.
12 – strzał Talarczyka mija minimalnie słupek.
15 – ponownie Talarczyk próbuje się wstrzelić, ale znowu bez powodzenia.
21 – ładna wymiana piłki pomiędzy gospodarzami. W finale akcji Krupa mocno uderza, ale Dziadkowiec nie dał się zaskoczyć.
26 GOL! 2:0 – to była cudowna akcja. Piłka niczym po sznureczku krążyła od nogi do nogi. Wszystko odbywało się na pełnej szybkości. Rozpoczął festiwal podań Kwit, który oddał piłkę Michałowi Noworolnikowi, a ten Krupie. Grający trener wrócił piłkę Michałowi, a ten za moment utonął w objęciach kolegów.
28 – ręka w polu karnym gości. Rzutu karnego nie wykorzystał Kasprzak. Wyczuł jego intencje Dziadkowiec.
43 GOL! 2:1 – w najmniej spodziewanym momencie, gospodarze tracą bramkę. Mocne uderzenie z dystansu Matkowskiego broni Gołdyn, ale „wypluwa” piłkę. Obrońcy próbują ją wybić, ale powstaje potworne zamieszanie w polu karnym. Najsprytniejszy okazał się Salamon, który z 2 metrów mocnym strzałem posłał futbolówkę pod poprzeczkę.
55 – faulowany Salamon tuż przed szesnastk. Wolnego wykonywał Jaszewski, ale trafił w mur.
63 – Salamon zagrał wzdłuż linii bramkowej, ale Matkowski nie sięgnął piłki, by zamknąć akcję.
65 – Talarczyk idealnie obsłużył Krupę, który znalazł się w sytuacji sam na sam. Zwlekał ze strzałem i z bramkowej okazji wyszły nici.
90 GOL! 3:1 – Kwit odebrał piłkę rywalowi i natychmiast odegrał ją do będącego w dogodnej pozycji Talarczyka. Ten strzałem po ziemi pokonał bramkarza gości.
Postać meczu – Wojciech Noworolnik.
Świetnie grał w środkowej linii. Bardzo aktywny, dużo biegał, obsługiwał kolegów dobrymi podaniami. Miał przegląd sytuacji. Grał, nawet krwawiąc.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Jarmuta Szczawnica – Czarni Czarny Dunajec 8:1 (7:0)
1:0 W. Wiercioch (Dawid Wiercioch) 8
2:0 Mlak (W. Wiercioch) 10
3:0 Pietrzak (Ciesielka) 20
4:0 W. Wiercioch 33
5:0 Dawid Wiercioch 36 karny
6:0 W. Wiercioch 40
7:0 Mlak 45+1
8:0 Szczepaniak 60
8:1 M. Głowacz 63 karny
Atrakcyjność meczu: * *
Sędziował Zbigniew Suwada z Jabłonki.
Żółte kartki: Tylka.
Jarmuta: Bobak – Adamczuk, Dawid Wiercioch, Ciesielka (46 Michalik), Hrydziuszko, J. Piszczek, Pietrzak, W. Wiercioch, Latawiec, Broucki, Mlak ( 46 Szczepaniak).
Czarni: Czyż (46 Jakubczak) – Leja (46 Bodziony), T. Bandyk, Tylka, Bienias, Palenik, Cholewa (46 Palarz), Jaworski, M. Głowacz, S. Bandyk, B. Stopka Studencki (50 Kolbrecki).

Komentarz: Wystarczy tylko spojrzeć na rezultat, by wyrobić sobie zdanie o postawie obu zespołów. Szczawniczanie niczym czołg przejechali się po zespole z Czarnego Dunajca, który wydaje się być kompletnie nieprzygotowany do sezonu. Czyżby w Czarnym Dunajcu zapomniano jak toczył się poprzedni sezon?

Momenty były
8 GOL! 1:0 – pod dośrodkowaniu Dawida Wierciocha, główkował W. Wiercioch, ale nie zdołał pokonać bramkarza. Ten odbił futbolówkę pod jego nogi i przy dobitce ostatnia instancja przyjezdnych była już bezradna.
10 GOL! 2:0 – wrzutka W. Wierciocha do Mlaka, który precyzyjnie po ziemi uderza po długim rogu.
20 GOL! 3:0 – kolejna wyśmienita akcja gospodarzy, którzy wprost ośmieszają defensywę gości. Ciesielka do Pietrzaka, a ten płaskim strzałem pakuje piłkę w przeciwległy róg bramki.
33 GOL! 4:0 – indywidualna akcja W. Wierciocha, zakończona strzałem po zmieni nie do obrony.
36 GOL! 5:0 – ręka w polu karnym. Dawid Wiercioch podwyższa wynik z „wapna”.
40 GOL! 6:0 – W. Wiercioch po indywidualnej akcji, w której mijał rywali niczym slalomowe tyczki na narciarskim stoku, w końcowej fazie, w sytuacji sam na sam, lobuje bramkarza.
45+1 GOL! 7:0 – Mlak ograł obrońców, jakby grał w seniorskiej lidze od kilkunastu lat. Tymczasem ma 16 lat i „wkręcił” w ziemię obrońcę, przerzucił sobie piłkę z lewej nogi na prawą i podniósł ręce w geście triumfu.
60 GOL! 8:0 – zamieszanie pod bramką gości. Piłkę wyłuskał Szczepaniak i wepchnął ją do bramki.
63 GOL! 8:1 – faul w polu karnym Jarmuty. „Jedenastkę” na bramkę zamienił M. Głowacz.
Postać meczu – Wojciech Wiercioch.
Miał swój udział przy większości bramek. Trzy razy sam pokonał bramkarza rywali, dołożył do tego asystę.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Zapora Kluszkowce – Skawianin Skawa 0:2 (0:0)
0:1 Jagosz (Mastela) 62
0:2 Łukaszka ( Skwarek) 89
Atrakcyjność meczu: *
Sędziował Krzysztof Tokarczyk z Limanowej.
Żółte kartki: D. Firek.
Zapora: M. Janczy – Gaździak (46 Chryc), Plewa, Potoczak, D. Firek, W. Firek, M. Jędrol, Hołyst, Bańka (63 Jaworski), Skupień (80 Hamrus), Babiak.
Skawianin: Siepak – Gackowiec (89 Bednarczyk), Surlas, Szklarz, Łukaszka, Skwarek, Lubiński, Mastela, Jagosz (84 Wójcik), Stachura, Gniewski (46 T. Żądło).

Komentarz: Nie było to ciekawe spotkania. Akcji godnych reporterskiego laptopa jak na lekarstwo. Ciut gra się ożywiła, po golu zdobytym przez Skawianina.
Momenty były
11 – Babiak z dystansu minimalnie pudłuje.
42 – Skupień sam na sam; nogami broni Siepak.
62 GOL! 0:1 – Mastela prostopadłym podaniem ze środka pola wysłał w bój Jagosza, który sytuacji sam na sam nie zmarnował.
79 – Siepak świetnie broni strzał Hołysta z głębi pola.
80 – kontra gości; tym razem w głównej roli bramkarz gospodarzy, który wyszedł obronną ręką z pojedynku sam na sam z T. Żądło.
89 GOL! 0:2 – wolnego wykonuje Skwarek. Piłka mija mur, ale także w nią nie trafia Hamrus. Piłkę przejmuje Łukaszka i ustala wynik spotkania.
Postać meczu – Kamil Siepak.
Świetne interwencje, szczególnie w końcówce spotkania, gdy miejscowi dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu.

Więcej zdjęć pod artykułem...
Spotkanie Wierchy Rabka – Babia Góra Lipnica Wielka z poprzedniej kolejki zostało zweryfikowane jako walkower 3:0 dla gospodarzy.
|
LP
|
DRUŻYNA
|
MECZE
|
PUNKTY
|
BRAMKI
|
|---|---|---|---|---|
|
1
|
Wiatr |
4
|
12
|
23-3
|
|
2
|
Orkan |
4
|
12
|
20-7
|
|
3
|
Skawianin |
4
|
9
|
15-9
|
|
4
|
Lubań |
4
|
7
|
16-7
|
|
5
|
Granit |
4
|
7
|
8-7
|
|
6
|
Wierchy |
4
|
6
|
11-8
|
|
7
|
Babia Góra |
4
|
6
|
8-7
|
|
8
|
Huragan |
4
|
6
|
7-5
|
|
9
|
Jarmuta |
4
|
5
|
11-7
|
|
10
|
Dunajec |
4
|
5
|
6-7
|
|
11
|
Bystry |
4
|
3
|
9-20
|
|
12
|
Zapora |
4
|
3
|
5-16
|
|
13
|
Kacwin |
4
|
0
|
8-24
|
|
14
|
Czarni |
4
|
0
|
5-25
|
Następna kolejka
Wiatr Ludźmierz - Babia Góra Lipnica Wielka (niedziela, 2 wrzesień godz.: 17:00)
Skawianin Skawa - Wierchy Rabka (niedziela, 2 wrzesień godz.: 17:00)
Orkan Raba Wyżna - Zapora Kluszkowce (niedziela, 2 wrzesień godz.: 17:00)
Lubań Tylmanowa - Błyskawica Kacwin (niedziela, 2 wrzesień godz.: 14:00)
Jarmuta Szczawnica - Bystry Nowe Bystre (b) (niedziela, 2 wrzesień godz.: 14:00)
Huragan Waksmund - Czarni Czarny Dunajec (niedziela, 2 wrzesień godz.: 14:00)
Granit Czarna Góra - Dunajec Ostrowsko (b) (niedziela, 2 wrzesień godz.: 11:00)
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Ostrowsko - Krzysztof Garbacz
Zdjęcia Szczawnica - Wojtek (Rzusto)
Zdjęcia Tylmanowa - Staszek
Zdjęcia Rabka - Janusz Kubasiak
Zdjęcia Kluszkowce - Patryk Wójciak










