Nowotarskie teamy chyba się umówiły, bo w identycznych rozmiarach pokonali przeciwnika. Kobiety dokonały tego w wyjazdowym spotkaniu i równym krokiem zmierzają do wygrania ligi. Już myślami są przy barażowym pojedynku o prawo występów w przyszłym roku w ekstraklasie. Panom również marzy się awans, ale do pierwszej ligi.
Panie pojechały do Krosna w osłabionym składzie, bez Małgorzaty Kalawy, którą zatrzymały obowiązki na uczelni (egzaminy). Nie przeszkodziło to góralkom w zainkasowaniu kompletu punktów.
- Plan został wykonany – mówi trener Tomasz Klag. – Mieliśmy przecieki, iż w zespole gospodyń zabraknie liderek, Dytko i Maciołek. Tak też się stało. Na drugim stole zagrały młodsze zawodniczki. Widać miejscowi trenerzy doszli do wniosku, że trzeba dać odpocząć starszym zawodniczkom i zacząć ogrywać młode. Myśmy też wysłali w bój młodziutką Agnieszkę Pietrzak. Pierwszy stół zrobił swoje. Zarówno Paulina Kowalczyk jak i Izabela Godlewska zainkasowały komplet punktów. By wygrać spotkanie potrzebne było jedno zwycięstwo na drugim stole. Dokonała tego Ola Mozdyniewicz. Przed ostatnim pojedynkiem prowadziliśmy 5:4 i odpowiedzialność za wynik zespołu spadł na kapitan zespołu Paulinę Kowalczyk. Nie zawiodła, pokonując Dominikę Wenc do zera.
KKTS Krosno - Gorce Nowy Targ 4:6
I stół:
Zuzanna Koza - Paulina Kowalczyk 0:3, Dominika Wenc - Izabela Godlewska 0:3, Wenc, Pelczar – Kowalczyk, Godlewska 0:3, Koza - Godlewska 2:3, Wenc - Kowalczyk 0:3;
II stół:
Patrycja Jucha - Aleksandra Mozdyniewicz 3:1, Anita Stapińska - Agnieszka Pietrzak 3:2, Koza, Jucha – Mozdyniewicz, Pietrzak 3:0, Jucha - Pietrzak 3:0, Stapińska - Mozdyniewicz 1:3.
II liga mężczyzn
Tenisiści stołowi z Krosna byli rewelacją pierwszej części sezonu. - Zespół młody, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Może to być trudny rywal – mówił przed spotkaniem trener Gorców, Tomasz Klag.
Nos nowotarskiego szkoleniowca nie zwiódł. Jego podopieczni wygrali, ale stoczyli heroiczny, blisko trzygodzinny bój.
Młode wilczki z Krosna zawiesiły bardzo wysoko poprzeczkę. Nie miały nic do stracenia, grały na luzie i podejmowały bardzo ryzykowne decyzje. Trzeba przyznać, że kilka, z pogranicza fantazji, okazały się skuteczne.

Rozpoczęło się dość przyjemnie dla górali, którzy po grach singlowych prowadzili 3:1, po debrach 4:2, a potem nawet 5:2. Nagle coś się zacięło w ich sprawnie działające maszynce. Mozdyniewicz przegrał z młodym Cyrkiem 2:3, Czyszczoń musiał uznać wyższość Dobka i zrobiło się 5:4. Wszystko było w rękach Kierskiego, który pozostał na placu boju z Jurczakiem. Nowotarżanin nie zawiódł, zdobył zwycięski punkt. Były obawy, gdyż wcześniej z Cyrkiem był bliski porażki. Przeciwnik, który na co dzień trenuje z ekstraklasowym zespołem rzeszowskiej Politechniki, w piątym secie prowadził już 9:6 i…przegrał pięć kolejnych piłeczek.

- Dało znać o sobie większe doświadczenie Kierskiego – twierdzi trener Gorców, Tomasz Klag. - Pojedynek z Cyrkiem, wschodzącą gwiazdą południowej Polski, był okrasą spotkania. Duże uznanie dla Mikołaja, który jest w mniejszym obciążeniu treningowym, bo studia, na bardzo trudnym kierunku, nie pozwalają mu na systematyczne treningi. Jak widać świetnie łączy naukę ze sportem. Jest sportowcem przez duże S. Nie mieli dnia Klocek i Czyszczoń. Cieszy, że przy ich słabszej dyspozycji potrafili zdobyć punkty. Cenne jest, że jeśli się nie błyszczy, to drużyna potrafi się zmobilizować i ograć bardzo trudnego, nieobliczalnego i dobrze zapowiadającego się w przyszłości rywala.

Gorce Nowy Targ - KSTS MOSiR Krosno 6:4
I stół:
Marek Mozdyniewicz - Michał Jurczak 3:1 (9:11, 11:9, 11:4, 12:10), Mikołaj Kierski - Piotr Cyrnek 3:2 (12:10, 9:11, 7:11, 11:7, 11:9), Mozdyniewicz, Klocek – Jurczak, Dobek 1:3 (10:12, 7:11, 11:5, 6:11), Mozdyniewicz - Cyrnek 2:3 (11:5, 8:11, 11:3, 3:11, 6:11), Kierski - Jurczak 3:1 (11:7, 11:7, 9:11, 11:7);
II stół:
Tomasz Klocek - Marcin Dobek 1:3 (5:11, 8:11, 11:6, 11:13), Jakub Czyszczoń - Rafał Niemiec 3:1 (8:11, 11:7, 11:6, 11:6), Czyszczoń, Kierski – Cyrnek, Niemiec 3:0 (11:5, 12:10, 11:7), Klocek - Niemiec 3:1 (11:9, 11:9, 9:11, 15:13), Czyszczoń - Dobek 2:3 (11:13, 12:14, 14:12, 11:8, 13:15).
Tekst Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski










