07.12.2011 | Czytano: 1384

Za wysokie progi

Wicemistrzynie świata pokonały Rosjanki 21:1 i Holenderki 19:1. Polki też nie oszczędziły, wygrywając 9:0 w kolejnym meczu o mistrzostwo świata w unihokeju, które rozgrywane są w szwajcarskim St. Gallen. Mimo porażki Polki awansowały do ćwierćfinału z drugiej pozycji w grupie i w piątek o 16.30 zmierzą się z brązowymi medalistkami sprzed dwóch lat, Finlandią.

Nie przegrać w dwucyfrowych rozmiarach – to cel, jaki postawiły sobie biało –czerwone w potyczce ze Szwajcarkami. Udało się go zrealizować, dzięki konsekwentnej grze w defensywie i wspaniałym interwencjom Jaczewskiej. Docenili postawę polskiej bramkarki organizatorzy, wybierając ją najlepszą zawodniczką meczu w polskim zespole.

Szwajcarki przewyższały nasze zawodniczki w każdym elemencie unihokejowej sztuki. Lepiej operowały kijem, piłeczka była im posłuszna, krążąc od kija do kija zarówno w ataku pozycyjnym jak i w szybkim. Miały jedynie problemy z rozbiciem naszej zagęszczonej strefy ustawionej przed bramkarką. Co prawda w 5 minucie objęły prowadzenie, ale na kolejne gole ponad tysięczna widownia czekała do 16 minuty. Dopiero w końcówce pierwszej odsłony rozwiązał się wór z bramkami.

Wydawało się, że gospodynie znalazły szyfr do rozbicia naszych zasieków obronnych. Tymczasem do połowy meczu wynik nie ulegał zmianie. Polki sprytnie wybijały z uderzenia rywali, które musiały wracać się po piłeczkę na swoją połowę i na nowo konstruować akcję. Jeśli nadarzała się okazja, to wyprowadzaliśmy kontry. Były ciut nieśmiałe, by zaskoczyć bramkarkę gospodyń. Tymczasem nam zaczęły przytrafiać się błędy w obronie i dwa zostały wykorzystane.

Na początku trzeciej tercji wyśmienitą okazję na zdobycie honorowej bramki zaprzepaściła Piekarczyk. Polki wyprowadziły dwójkową kontrę. Krzystyniak dograła do Piekarczyk, a ta nie trafiła do pustej bramki. Za to gospodynie chciały spełnić żądania kibiców, czyli zaliczyć kolejną dwucyfrówkę. Grały z taką pasją, jakby te bramki miały decydować o mistrzostwie świata. Nie spełniły próśb fanów, zabrakło jednego trafienia.

Polska – Szwajcaria 0:9 (0:4, 0:2, 0:3)
0:1 Nötzki (Anderegg) 4:47,
0:2 Suter (Bärtschi) 15:53,
0:3 Rüttimann (Hofstetter) 17:30,
0:4 Nötzki (Berner) 19:39,
0:5 Suter (Bärtschi) 31:28,
:6 Arpagas (Anderegg) 37:09,
0:7 Vögeli (Bärtschi) 52:37,
0:8 Anderegg (Hofstetter) 55:44,
0:9 Wiki (Stadelmann) 58:33.

Polska: Jaczewska – Zielenkiewicz, Samson, Piotrowska, Kwiecińska, Rzepa – Bryniarska, Pazio, Łęgowska, Jurkowska, Wieczorek – Grynia, Lech, Stachowiak, Dutkiewicz, Kidoń – Piekarczyk, Sarna Pohrebny, Krzystyniak.

W drugim meczu grupy A Rosja pokonała Holandię 7:2.
1. Szwajcaria - 6punkty (49-2bramki)
2. Polska - 4 (12-12)
3. Rosja - 2 (9-30)
4. Holandia - 0 (5-31)

Grupa B: Łotwa – Australia 12:2, Finlandia – Niemcy 9:1.
1. Finlandia - 6punkty (26-2 bramki)
2. Łotwa - 4 (19-11)
3. Niemcy - 2 (14-15)
4. Australia - 0 (3-34)

Grupa C: Słowacja – Czechy 1:15, Węgry – Norwegia 0:5.
1. Czechy - 6 (30-4)
2. Norwegia - 4 (12-5)
3. Słowacja - 2 (13-24)
4. Węgry - 0 (5-27)

Grupa D: Szwecja – Dania 15:1, USA – Japonia 7:3.
1. Szwecja - 6 (68-1)
2. Dania - 4 (14-22)
3. USA - 2 (12-39)
4. Japonia - 0 (5-37)

Pary ćwierćfinałowe: Szwajcaria – Łotwa, Polska – Finlandia, Czechy – Dania, Szwecja – Norwegia.

Tekst Stefan Leśniowski
FOTO: flickr.com

Komentarze







reklama